Electra obiecuje ładowanie tańsze niż w domu – kiedy ta oferta rzeczywiście się opłaca
Firma Electra, specjalizująca się w ultraszybkim ładowaniu samochodów elektrycznych, wprowadziła w Belgii nowy abonament z dynamiczną ceną, oferując stawki „od 0,34 euro za kWh” w godzinach...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Firma Electra, specjalizująca się w ultraszybkim ładowaniu samochodów elektrycznych, wprowadziła w Belgii nowy abonament z dynamiczną ceną, oferując stawki „od 0,34 euro za kWh” w godzinach pozaszczytowych. Według przedsiębiorstwa jest to mniej niż średni koszt ładowania samochodu w domu. W praktyce opłacalność oferty zależy jednak od kilku czynników, między innymi ceny abonamentu, posiadania paneli fotowoltaicznych czy obowiązującej we Flandrii taryfy mocowej. Kierowcy powinni też zwracać uwagę na dodatkowe opłaty, które mogą zwiększyć końcowy rachunek.
Spis treści
Przekonanie, że ładowanie samochodu elektrycznego na publicznej stacji zawsze musi kosztować więcej niż w domu, nie jest już tak oczywiste. Na papierze argument Electry ma podstawy, ponieważ część gospodarstw domowych – w zależności od rodzaju umowy z dostawcą energii – płaci więcej niż 34 centy za kWh. Nie dotyczy to jednak wszystkich odbiorców, a rzeczywisty koszt ładowania samochodu elektrycznego zależy od wielu dodatkowych elementów.
Podana cena nie obowiązuje przez cały czas
Pierwszą ważną kwestią jest to, że 34 centy za kWh to jedynie cena początkowa. Electra informuje bowiem o stawkach „zaczynających się od 0,34 euro za kWh”. W praktyce cena jest dynamiczna i zmienia się w zależności od pory dnia oraz stopnia obłożenia konkretnej stacji.
Jak wyjaśnia firma, stawka zależy od natężenia ruchu na stacji, dlatego przed rozpoczęciem ładowania kierowca powinien sprawdzić aktualną cenę w aplikacji. Po rozpoczęciu sesji stawka zostaje jednak zablokowana na cały czas ładowania, dzięki czemu użytkownik jeszcze przed podłączeniem kabla wie, ile będzie kosztować pobrana energia.
Abonament trzeba sobie zwrócić
Dostęp do obniżonych stawek wymaga wykupienia abonamentu „Electra+ Smart”. Nie wiąże się on z zobowiązaniem terminowym i kosztuje 4,99 euro miesięcznie.
Dla osoby korzystającej z publicznego ładowania jedynie okazjonalnie oszczędność wynosząca kilka centów na każdej kWh może zostać całkowicie pochłonięta przez miesięczny koszt abonamentu. Inaczej wygląda sytuacja kierowców pokonujących duże dystanse i niemających możliwości ładowania samochodu w domu – w ich przypadku abonament może zwrócić się znacznie szybciej.
W domu część gospodarstw płaci już poniżej 34 centów
Porównanie kosztu ładowania publicznego z domowym nie jest proste, ponieważ rzeczywista cena jednej kWh w gospodarstwie domowym w dużym stopniu zależy od indywidualnej sytuacji odbiorcy.
Z danych federalnego regulatora rynku energii elektrycznej Creg wynika, że średnia miesięczna cena handlowa energii w trzecim kwartale, wraz ze wszystkimi opłatami, wynosi 37,19 centa za kWh w Brukseli i 37,83 centa za kWh w Walonii. Na tym tle minimalna stawka zapowiadana przez Electrę jest konkurencyjna. Sytuacja wygląda jednak inaczej we Flandrii, gdzie średnia cena wynosi 32,22 centa za kWh.
W części gospodarstw ładowanie samochodu w domu jest więc już wyraźnie tańsze niż korzystanie z sieci Electry. Dotyczy to przede wszystkim osób posiadających panele fotowoltaiczne. Jeżeli samochód jest ładowany w godzinach, w których instalacja produkuje energię, koszt krańcowy może być bliski zeru.
W Walonii istotną przewagę mają także gospodarstwa korzystające jeszcze z licznika obracającego się w obie strony, ponieważ mogą ładować samochód o dowolnej porze. W przypadku odbiorców pozbawionych takiego rozwiązania zimą porównanie może natomiast wypaść na korzyść Electry, jeśli cena widoczna w aplikacji rzeczywiście spadnie poniżej bieżącego kosztu energii w domu. Nowa oferta skłania więc kierowców przede wszystkim do dokładniejszego poznania własnego kosztu ładowania, którego wiele osób nadal nie potrafi precyzyjnie określić.
Flandria działa według innych zasad
Kolejna różnica dotyczy poszczególnych regionów. We Flandrii gospodarstwa domowe wyposażone w inteligentny licznik od 2023 r. podlegają taryfie mocowej w części dotyczącej opłat sieciowych. Oznacza to, że istotna część rachunku zależy od szczytowego zużycia energii.
W praktyce ładowanie samochodu w domu z dużą mocą może więc zwiększyć wysokość rachunku. Im wyższe zużycie zostanie odnotowane w danym kwadransie, tym wyższe mogą być później koszty sieciowe.
Z tego powodu część pracowników korzystających z samochodów służbowych wyposażonych w domową ładowarkę i mieszkających we Flandrii czasami wybiera ładowanie na publicznych stacjach. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy pracodawca zwraca koszty energii według ryczałtu, który nie zawsze pokrywa rzeczywisty wpływ taryfy mocowej na rachunek. Zjawisko to jest znacznie mniej widoczne w Brukseli i Walonii, gdzie taki system nie obowiązuje jeszcze gospodarstw domowych.
Uwaga na opłaty dodatkowe
Nawet jeśli cena jednej kWh wygląda korzystnie, przed rozpoczęciem ładowania warto sprawdzić możliwe opłaty dodatkowe. Niektóre publiczne stacje naliczają na przykład stałą opłatę za każdą rozpoczętą sesję, niezależnie od ilości pobranej energii.
Dodatkowym kosztem mogą być opłaty za zbyt długie zajmowanie stanowiska. Electra przewiduje opłatę w wysokości 0,40 euro za minutę, jeśli samochód pozostaje niepotrzebnie podłączony do zajętej stacji po osiągnięciu 80 procent poziomu naładowania baterii. Ostateczny koszt zależy więc nie tylko od stawki za kWh, ale także od miejsca, szybkości ładowania, pory dnia oraz zachowania kierowcy.
Szybkie ładowanie: wygodne, ale nie idealne
Electra koncentruje się na ultraszybkim ładowaniu, oferując moc sięgającą 400 kW i możliwość odzyskania nawet 400 kilometrów zasięgu w ciągu 20 minut. Tak duża szybkość ładowania ma jednak również mniej korzystne strony.
Specjaliści zalecają na co dzień raczej wolniejsze ładowanie, które w dłuższej perspektywie lepiej służy zachowaniu żywotności baterii. Bardzo wysoka moc mocniej obciąża ogniwa i może przyspieszać ich zużycie. Do podstawowych zaleceń należy unikanie częstego szybkiego ładowania, ograniczanie ładowania do 100 procent oraz utrzymywanie poziomu baterii w przedziale od 20 do 80 procent.
Electra stara się jednak łagodzić te obawy. Według firmy sposób użytkowania łączący wolne ładowanie w domu ze sporadycznym szybkim ładowaniem w trasie zwykle wystarcza, by odpowiednio chronić baterię. Należy przy tym unikać ultraszybkiego ładowania zimnego akumulatora oraz zbyt częstego wykonywania pełnych cykli. Większość obecnych samochodów umożliwia również ręczne ograniczenie maksymalnej mocy lub poziomu naładowania, co pozwala zmniejszyć obciążenie ogniw.
Przemyślana ofensywa handlowa
Poza samą ceną Electra próbuje odpowiedzieć na jeden z podstawowych problemów elektromobilności: nie każdy kierowca może zainstalować prywatną ładowarkę. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców miast, osób mieszkających w blokach oraz gospodarstw bez własnego garażu.
Firma rozwija również swoją sieć. Według rankingu Chargemap na 2026 r. Electra oferuje obecnie najlepsze doświadczenie użytkownika w Belgii, przede wszystkim dzięki nowym stacjom i niezawodności sieci. Pod koniec 2025 r. belgijska sieć operatora obejmowała ponad 850 punktów ultraszybkiego ładowania, a obecnie przedsiębiorstwo deklaruje, że przekroczyło próg 860 punktów rozmieszczonych w całym kraju.
Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy kierowcy będą gotowi zmienić swoje przyzwyczajenia i częściej korzystać z ładowarek w godzinach pozaszczytowych oraz czy ceny widoczne w aplikacji pozostaną wystarczająco konkurencyjne wobec zmian zachodzących na rynku energii elektrycznej.
Ile kosztuje ładowanie w domu
Dokładne obliczenie kosztu każdej kWh zużytej w domu jest stosunkowo proste w przypadku umowy ze stałą taryfą. Dla zobrazowania można posłużyć się przykładem gospodarstwa domowego z licznikiem jednotaryfowym w Brabancji Walońskiej.
Aby ustalić rzeczywisty koszt jednej kWh, trzeba sprawdzić kartę taryfową swojej umowy na energię elektryczną i zsumować odpowiednie pozycje. Karty taryfowe są zazwyczaj podzielone na trzy części: cenę energii, koszty korzystania z sieci oraz podatki i inne opłaty.
W sierpniowej karcie taryfowej umowy BasicFix Online firmy Luminus w części dotyczącej energii należy dodać koszt dostarczonej energii wynoszący 19,87 centa oraz koszt zielonej energii na poziomie 3,03 centa. Razem daje to 22,90 centa za kWh. Następnie do kosztów sieciowych trzeba doliczyć dystrybucję w wysokości 11,98 centa – wybierając pozycję właściwego operatora sieci, w tym przykładzie Ores Brabant wallon – oraz koszt przesyłu wynoszący 2,74 centa. Łącznie daje to 14,72 centa za kWh. Do tego dochodzą jeszcze podatki: specjalna akcyza w wysokości 4,87 centa oraz opłata przyłączeniowa wynosząca 0,0750 centa, czyli razem 4,94 centa za kWh.
Całkowity koszt w tym przykładzie wynosi więc 42,56 centa za kWh, a zatem więcej niż obecna cena wywoławcza Electry. Analogiczne wyliczenie dla zmiennej oferty BasicFlex daje 36,87 centa za kWh, czyli również więcej niż minimalna stawka Electry. Takie porównanie pozostaje jednak aktualne wyłącznie w danym momencie, ponieważ ceny w umowach zmiennych mogą rosnąć lub spadać wraz z kolejnymi miesięcznymi lub kwartalnymi indeksacjami.
Podsumowując, aby ustalić rzeczywisty koszt ładowania samochodu w domu, należy zsumować wszystkie pozycje wyrażone w centach za kWh znajdujące się na karcie taryfowej. Nie należy natomiast uwzględniać kosztów podawanych w euro rocznie, ponieważ trzeba je ponosić niezależnie od liczby kWh zużytych na ładowanie samochodu.