Przeloty nad Brukselą kosztem miliardów – stowarzyszenie mieszkańców szacuje straty na sześć miliardów euro
Spadek wartości nieruchomości, wnioski o rewizję dochodu katastralnego oraz niższe wpływy z opłat rejestracyjnych mogą w perspektywie 20 lat kosztować Region Stołeczny Brukseli i jego gminy blisko...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Spadek wartości nieruchomości, wnioski o rewizję dochodu katastralnego oraz niższe wpływy z opłat rejestracyjnych mogą w perspektywie 20 lat kosztować Region Stołeczny Brukseli i jego gminy blisko cztery miliardy euro. Po doliczeniu wydatków na wyciszenie budynków rachunek rośnie o kolejne dwa miliardy. Tak wynika z nowego raportu stowarzyszenia mieszkańców Free Air 4 Brussels, o którym informuje dziennik Le Soir. Analiza dotyczy skutków procedury podejścia do lądowania RNP 07L, która od kwietnia 2025 r. prowadzi nad gęsto zaludnioną częścią stolicy.
Spis treści
Lato bez wytchnienia dla mieszkańców
Dla części mieszkańców okolic portu lotniczego Brussels Airport wakacyjne miesiące nie oznaczają ciszy i spokoju. Grillowanie czy prace w ogrodzie odbywają się przy regularnym hałasie silników samolotowych, a osoby mieszkające pod trasą przelotów nadal zabiegają o wycofanie kwestionowanej procedury.
Jednym z najbardziej aktywnych podmiotów jest stowarzyszenie Free Air 4 Brussels. Jego postulaty oraz apel o podpisywanie petycji trafiły – prawdopodobnie po raz pierwszy w takiej formie – do oficjalnego systemu ogłoszeń gminy Molenbeek. Sprawa rozwija się również na drodze prawnej. Burmistrz Berchem-Sainte-Agathe złożył powództwo o zaprzestanie naruszeń środowiskowych, mimo że należy do tej samej formacji politycznej co odpowiedzialny za sprawę minister federalny Jean-Luc Crucke (Les Engagés).
Dwie ekspertyzy i miażdżące wnioski
Stowarzyszenie przypomina, że dwie administracje publiczne zleciły instytutowi Igeat na uniwersytecie ULB dwa osobne opracowania dotyczące tej trasy. Jak podkreślają mieszkańcy, oba dokumenty zawierają dla niej bardzo niekorzystne wnioski. Z analizy przygotowanej dla federalnego ministerstwa SPF/FOD wynika, że wybór obecnej trasy, czyli RNP 07L z podejściem ciągłym do lądowania na pasie 07 lewym, naraża na hałas osiem razy więcej mieszkańców. Z kolei opracowanie dla Bruxelles Environnement wskazuje, że 96 procent lotów wykonywanych po tej trajektorii przekracza brukselskie normy hałasu.
Autorzy raportu wskazują przy tym na paradoks. Około 7 500 osób, które wprowadziły się na ten obszar w ostatnich latach, już obserwuje spadek wartości swoich nieruchomości. Stowarzyszenie przypomina, że strefa kanału i teren Tour & Taxis od 15 lat były objęte polityką publiczną zakładającą zagęszczanie zabudowy mieszkaniowej. Mieszkania zostały zatwierdzone, wybudowane, sprzedane i zasiedlone jeszcze zanim wytyczono nad nimi obecną trasę przelotów.
Blisko 115 000 mieszkań pod trasą przelotów
Nowa analiza obejmuje utratę wartości około 115 000 mieszkań położonych pod trasą przelotów, w tym 40 000 domów jednorodzinnych. Autorzy przyjmują prosty mechanizm: nieruchomości, nad którymi regularnie przelatują samoloty, tracą na wartości. Może to prowadzić do uzasadnionych wniosków o rewizję dochodu katastralnego, a jednocześnie obniżać ceny transakcyjne, co przekłada się na mniejsze wpływy podatkowe regionu i gmin. Część mieszkańców decyduje się również na wyprowadzkę z najbardziej dotkniętych gmin.
Jak wyjaśniają autorzy raportu, podatek od nieruchomości oraz opłaty rejestracyjne są w Regionie Stołecznym Brukseli dochodami regionalnymi i gminnymi, z których władze federalne nie uzyskują wpływów. Artykuły 494 i 495 kodeksu podatkowego CIR 92 przewidują natomiast możliwość rewizji dochodu katastralnego w przypadku trwałej zmiany okoliczności mających wpływ na normalną wartość czynszową nieruchomości. Zdaniem stowarzyszenia udokumentowany spadek wartości o 10-15 procent spełnia warunki takiej zmiany.
Nierówność środowiskowa w liczbach
Na podstawie danych Statbelu Free Air 4 Brussels szacuje łączną wartość wszystkich nieruchomości objętych trasą przelotów na 34 miliardy euro. Autorzy zwracają uwagę, że cztery gminy mające największy udział w tym zestawieniu – Molenbeek, Anderlecht, Jette i Ganshoren – należą zarazem do miejsc z najniższymi cenami mediany w całym regionie. Wynoszą one od 210 000 do 220 000 euro, podczas gdy średnia dla regionu sięga 270 000 euro.
Według stowarzyszenia nie jest to jedynie statystyczny szczegół, lecz zjawisko określane w literaturze naukowej jako systemowa nierówność środowiskowa.
Izolacja nie przywraca wartości
Gdyby podjęto decyzję o wyciszeniu budynków w celu poprawy komfortu życia mieszkańców i przywrócenia wartości nieruchomości, przy ostrożnie założonym koszcie 17 500 euro na jedno mieszkanie należałoby doliczyć co najmniej dwa miliardy euro. Autorzy raportu zastrzegają jednak, że sama izolacja nie odbudowuje wartości nieruchomości. Jak podkreślają, nie rozwiązuje problemu hałasu w ogrodzie, na tarasie czy balkonie, przy otwartym latem oknie, podczas drzemki dziecka na zewnątrz, posiłku pod pergolą czy rozmowy na podwórzu. W ich ocenie w praktyce zamienia mieszkanie w schronienie.
Łączny bilans przedstawionych szacunków może sięgnąć sześciu miliardów euro strat w ciągu około dwudziestu lat, ponoszonych przede wszystkim przez mieszkańców oraz region. Według wyliczeń autorów 58,7 procent tych kosztów przypadłoby na Region Stołeczny Brukseli, 41,3 procent na jego gminy, a zaledwie 0,04 procent na państwo federalne. Jednocześnie, jak wskazuje stowarzyszenie, korzyści z działalności lotniska trafiają na poziom federalny oraz do Regionu Flamandzkiego.
Raport Free Air 4 Brussels pozostaje opracowaniem nieoficjalnym. Autorzy uważają jednak, że przedstawione w nim argumenty mogą zainteresować część burmistrzów, a także zostać wykorzystane w postępowaniu sądowym.