Martwa owca na terenie zalewowym w Rumst – podejrzenie ataku psa biegającego bez smyczy
Hodowca owiec znalazł jedno ze swoich zwierząt martwe na terenie zalewowym De Molenbeekse Plassen w Rumst w prowincji Antwerpia. Owca miała obrażenia kończyn. Sprawę bada strefa policji Rupel. Radna...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Hodowca owiec znalazł jedno ze swoich zwierząt martwe na terenie zalewowym De Molenbeekse Plassen w Rumst w prowincji Antwerpia. Owca miała obrażenia kończyn. Sprawę bada strefa policji Rupel. Radna ds. dobrostanu zwierząt w Rumst Christine Jacobs (Vooruit) uważa, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci zwierzęcia był atak psa. „Podejrzenie, że owca została pogryziona przez psa biegającego bez smyczy, jest bardzo duże” – mówi.
Hodowca Freddy Michiels dowiedział się o zdarzeniu podczas urlopu za granicą. Jak relacjonuje, jego krewna poinformowała go, że w piątek znalazła jedną z owiec martwą na terenie Molenbeekse Plassen.
Wypas na podstawie porozumienia z prowincją
Owce pasą się na obszarze przy zbiorniku retencyjnym na podstawie porozumienia zawartego z władzami prowincji. Hodowca wyjaśnia, że zwierzęta w naturalny i ekologiczny sposób utrzymują tam trawę na niskim poziomie.
Michiels podejrzewa, że owca została zaatakowana przez psa biegającego bez smyczy. Teren jest dostępny dla wszystkich, jednak obowiązuje na nim nakaz prowadzenia psów na smyczy. Zdaniem hodowcy część właścicieli zwierząt całkowicie ignoruje ten obowiązek. Ponieważ na miejscu nie ma kamer monitoringu, mógł jedynie zgłosić sprawę policji.
Przy pysku martwej owcy znaleziono ślady krwi. Według hodowcy może to wskazywać, że zwierzę dostało zawału wskutek strachu wywołanego przez psa.
Radna ds. dobrostanu zwierząt zapowiada możliwe działania
Christine Jacobs poinformowała, że z informacji przekazanych przez policję wynika, iż krewna hodowcy złożyła zawiadomienie przeciwko nieznanym sprawcom. „Rzeczywiście podejrzewamy, że owcę zaatakował pies biegający luzem. Jeśli to się potwierdzi, będziemy musieli zastanowić się nad wprowadzeniem dodatkowych środków” – mówi radna.
Jacobs podkreśla, że psy nie powinny poruszać się po tym terenie bez smyczy. Zaapelowała również do okolicznych mieszkańców, aby skontaktowali się ze strefą policji Rupel, jeżeli widzieli lub słyszeli coś, co może mieć związek ze zdarzeniem.