Policjant zwolniony po wycieku informacji w sprawie śmierci Fabiana – odwołał się do Rady Stanu
Funkcjonariusz, który bezprawnie uzyskał dostęp do akt śledztwa dotyczącego śmierci 11-letniego Fabiana w Ganshoren i przekazał dalej informacje z postępowania, został zwolniony ze służby w strefie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Funkcjonariusz, który bezprawnie uzyskał dostęp do akt śledztwa dotyczącego śmierci 11-letniego Fabiana w Ganshoren i przekazał dalej informacje z postępowania, został zwolniony ze służby w strefie policji Bruxelles-Midi. Policjant zaskarżył decyzję do Rady Stanu, najwyższego sądu administracyjnego w Belgii. O sprawie informuje dziennik La Dernière Heure.
Bezprawny dostęp do akt śledztwa
Blisko rok po śmierci 11-letniego chłopca, który został śmiertelnie potrącony przez radiowóz podczas pościgu w parc Élisabeth w Ganshoren, konsekwencje dyscyplinarne objęły również osoby niezwiązane bezpośrednio ze zdarzeniem.
Funkcjonariusz strefy policji Bruxelles-Midi, który nie uczestniczył w tragicznym pościgu, został zwolniony po tym, jak bezprawnie zapoznał się z poufnymi informacjami dotyczącymi sprawy, a następnie przekazał je dalej.
Jak podaje gazeta, policjant od 2022 r. pracował w wydziale ruchu drogowego tej strefy. W lutym 2026 r. został zwolniony dyscyplinarnie. Od tej decyzji odwołał się do Rady Stanu.
Śmierć chłopca podczas policyjnego pościgu
Fabian zginął 2 czerwca 2025 r. Jechał hulajnogą elektryczną, gdy podczas policyjnego pościgu przez parc Élisabeth został potrącony przez radiowóz strefy policji Bruxelles-Ouest. Śmierć chłopca wywołała szerokie oburzenie i doprowadziła do wszczęcia kilku postępowań.
Cztery dni po śmiertelnym wypadku funkcjonariusz ze strefy Bruxelles-Midi bezprawnie uzyskał dostęp do akt sprawy i udostępnił informacje dotyczące śledztwa. Następnie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, które zakończyło się zwolnieniem ze służby.
Policjantowi bezpośrednio uczestniczącemu w zderzeniu postawiono zarzuty kilka tygodni po zdarzeniu. Został objęty dozorem elektronicznym, a śledztwo dotyczące śmierci chłopca nadal trwa.