Upały zagrażają kolekcji Ogrodu Botanicznego w Gandawie – deszczówki może zabraknąć
W przyszłości w Ogrodzie Botanicznym w Gandawie może rosnąć mniej roślin, jeśli fale upałów i okresy suszy będą występować coraz częściej. Przed takim scenariuszem ostrzega Muzeum Uniwersytetu w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W przyszłości w Ogrodzie Botanicznym w Gandawie może rosnąć mniej roślin, jeśli fale upałów i okresy suszy będą występować coraz częściej. Przed takim scenariuszem ostrzega Muzeum Uniwersytetu w Gandawie – GUM. W czasie ciepłych i suchych okresów zapasy deszczówki mogą się wyczerpać, przez co rośliny trzeba podlewać wodą gruntową. Ta zawiera m.in. dużo wapnia, który dla części gatunków może okazać się zabójczy – informuje VRT.
Spis treści
Jak chłodzone są szklarnie
Aby kontrolować temperaturę w szklarniach, ogród od lat korzysta z różnych rozwiązań. „Okna otwierają się automatycznie, żeby zapewnić cyrkulację powietrza” – mówi ogrodnik Herbert Evrard. „Montujemy też ekrany cieniujące, które blokują bezpośrednie promieniowanie słoneczne. Tam, gdzie ich nie ma, pracownicy nakładają na szkło białą farbę odbijającą promienie”.
Jak dodaje, w kalenicy szklarni zawieszony jest system zamgławiający, który pomaga utrzymać odpowiednią wilgotność powietrza, a jednocześnie obniża temperaturę.
Paprociom jest ciężko
Nie wszystkie rośliny reagują na wysokie temperatury w taki sam sposób. „Podczas gdy rośliny tropikalne świetnie czują się w ciepłych szklarniach, znacznie trudniej ma na przykład kolekcja paproci. Musimy tam mocno zwiększyć częstotliwość podlewania, a czasem zraszamy również posadzki szklarni – także po to, by je schłodzić” – wyjaśnia Evrard.
Jeszcze silniej ciepłe i suche okresy wpływają nie na rośliny znajdujące się w szklarniach, lecz na te rosnące na zewnątrz. „Rośliny rosnące poza nimi, jak hortensje, znoszą te okresy dużo gorzej” – zaznacza ogrodnik.
Deszczówka albo woda gruntowa
Rośliny rosnące na wolnym powietrzu potrzebują dużych ilości wody. „Naturalnie w pierwszej kolejności sięgamy po deszczówkę. Mamy jej duże zapasy, ale coraz częściej mierzymy się z falami upałów i suszą, przez co rośnie ryzyko, że się wyczerpią” – mówi Evrard.
Co dzieje się, gdy zapasy deszczówki się skończą? „Wtedy przechodzimy na wodę gruntową, choć wolimy tego nie robić, bo zawiera m.in. dużo wapnia. A na to szczególnie wrażliwe są rośliny mięsożerne i kwasolubne” – tłumaczy ogrodnik.
Woda wodociągowa nie jest rozwiązaniem. „Po pierwsze kosztowałaby fortunę, a po drugie jej skład również nie służy naszym roślinom” – podkreśla Evrard.
Obawy o przyszłość
Dlatego ogrodnik ostrzega przed wyzwaniami, które mogą pojawić się w kolejnych latach. „Utrzymanie wszystkich roślin przy życiu będzie trudne. Zwłaszcza w okresie wakacyjnym to spore wyzwanie, bo wtedy do opieki nad nimi jest też mniej personelu” – mówi.
Mimo upałów odwiedzający nie omijają ogrodu. „W szklarniach bywa nawet lepiej niż na zewnątrz. Często jest tam przyjemniej niż w pełnym słońcu, gdzie nie ma żadnego cienia” – zaznacza Evrard.