Menen odmawia zgody na budowę meczetu – miasto obawia się problemów z parkowaniem i ruchem drogowym
Władze Menen odmówiły wydania pozwolenia na urządzenie meczetu w budynku po dawnym sklepie z wyposażeniem wnętrz w pobliżu dworca. Stowarzyszenie Attawba chciało zmienić przeznaczenie obiektu, ale...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze Menen odmówiły wydania pozwolenia na urządzenie meczetu w budynku po dawnym sklepie z wyposażeniem wnętrz w pobliżu dworca. Stowarzyszenie Attawba chciało zmienić przeznaczenie obiektu, ale jego wniosek nie został zatwierdzony. Miasto wskazuje na ryzyko nadmiernego obciążenia parkingów oraz utrudnień w ruchu drogowym – informuje VRT.
Spis treści
Miejsce modlitwy, nauczania i spotkań
Stowarzyszenie Attawba (vzw) kupiło dawny sklep dekoracyjny na terenie Dekens z zamiarem stworzenia tam miejsca przeznaczonego do modlitwy, nauczania, spotkań i spędzania wolnego czasu. W kwietniu organizacja złożyła drugi wniosek o zmianę przeznaczenia budynku. Wcześniej wycofała pierwszy, aby lepiej go uzasadnić.
Najważniejszy zarzut przeciwników dotyczył mobilności. Ich zdaniem obiekt ma zbyt mało własnych miejsc parkingowych, a spodziewany napływ osób mógłby prowadzić do zatorów drogowych. Analiza i ankieta zlecone przez stowarzyszenie wskazywały co innego, ale przeciwnicy nie zmienili stanowiska. Podczas konsultacji społecznych zgłoszono więcej sprzeciwów niż przy pierwszym wniosku.
Negatywne opinie służb przesądziły o decyzji
Władze miasta miały czas na podjęcie decyzji do 23 lipca, ale zrobiły to wcześniej. Jak wyjaśnia radny i przyszły burmistrz Kasper Vandecasteele (VOOR 8930), kluczowa okazała się negatywna opinia wydziału ds. mobilności.
„Ponadto negatywną opinię wydała gminna komisja ds. planowania przestrzennego (Gemeentelijke Commissie voor Ruimtelijke Ordening, GECORO). Opinie te nie są wiążące, ale nie możemy ignorować tych ekspertów” – mówi radny.
„Na terenie znajduje się około dwunastu miejsc parkingowych, tymczasem w godzinach największego natężenia spodziewanych jest około 250 osób. A to w rejonie dworca, gdzie ruch i tak jest już bardzo duży. Musi tam pozostać znośnie” – dodaje Vandecasteele.
„Charakter działalności nie ma znaczenia”
Vandecasteele podkreśla, że procedura prawna została przeprowadzona prawidłowo. „Oceniliśmy sprawę uczciwie, tak jak robimy to w przypadku innych wniosków” – zapewnia. „Nasza odmowa nie ma nic wspólnego z charakterem działalności planowanej w tym obiekcie, cokolwiek inni mieliby na ten temat twierdzić”.
Radny przyznaje, że po wydaniu decyzji nie rozmawiał jeszcze z przedstawicielami stowarzyszenia, ale zamierza zrobić to jeszcze tego samego dnia. „Wyjaśnię, dlaczego wniosek został odrzucony. Teraz oni sami będą musieli usiąść do rozmów i ustalić kolejne kroki, ale zawsze mogą skontaktować się z naszymi służbami po więcej informacji” – mówi.
Stowarzyszenie może zaskarżyć decyzję władz miasta do deputacji prowincji.