Kościół w Grimde zamienił się w miejsce ochłody podczas upałów – „Chcemy, żeby nikt nie został sam”
Podczas niedawnej fali upałów wolontariusze inicjatywy Buren voor Buren Grimde szybko przekształcili miejscowy kościół w miejsce ochłody dla mieszkańców. Osoby odwiedzające świątynię mogły odpocząć...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Podczas niedawnej fali upałów wolontariusze inicjatywy Buren voor Buren Grimde szybko przekształcili miejscowy kościół w miejsce ochłody dla mieszkańców. Osoby odwiedzające świątynię mogły odpocząć od wysokich temperatur, napić się zimnego napoju, porozmawiać, a nawet zjeść posiłek. Z czasem przedsięwzięcie stało się także miejscem spotkań, w którym mieszkańcy okolicy mogli odnaleźć kontakt z innymi – informuje VRT.
Spis treści
Szybka reakcja na upał
Kiedy podczas pierwszej fali upałów temperatura gwałtownie wzrosła, wolontariusze zdecydowali się działać natychmiast. Buren voor Buren Grimde to lokalna inicjatywa wolontariacka, powiązana z organizacją Samana oraz siecią wsparcia z Tienen, pomagająca osobom w trudnej sytuacji i samotnym mieszkańcom.
Od popołudnia wolontariusze ponownie otwierają kościół jako miejsce ochłody, w którym mieszkańcy mogą choć na jakiś czas schronić się przed gorącem. Punkt jest czynny od godz. 12.00 do 20.00, zależnie od warunków pogodowych.
„Podchodzimy do tego z dnia na dzień” – mówi inicjatorka przedsięwzięcia Sonja Asselberghs. „Jeśli będzie taka potrzeba, możemy zmienić plany albo rozszerzyć działania w zależności od upału”.
Nie tylko ochłoda
W kościele przygotowano kilka stref. Odwiedzający mogą spokojnie porozmawiać, zająć się majsterkowaniem, zagrać w gry towarzyskie albo wziąć udział w zabawach z wodą. Na miejscu dostępne są również bezpłatne napoje i przekąski.
„Jest woda, kawa, napoje, zdrowe przekąski i lody” – wyjaśnia Asselberghs. „A ponieważ czasem widujemy dzieci, które jeszcze nic nie jadły, przygotowujemy też kanapki. Chcemy, żeby każdy miał co jeść i pić”.
Wolontariusze czuwają nad bezpieczeństwem
Nad sprawnym przebiegiem całej inicjatywy czuwa grupa piętnastu wolontariuszy. Dbają oni nie tylko o porządek, ale także zwracają uwagę na osoby, które mogą potrzebować dodatkowej pomocy.
„Szczególnie pilnujemy samotnych osób starszych i rodzin w trudnej sytuacji. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, staramy się jej udzielić albo szukamy dalszego wsparcia” – mówi inicjatorka.
Transport dla mniej mobilnych mieszkańców
Mieszkańcy, którym trudno samodzielnie dotrzeć do kościoła, mogą skorzystać z dodatkowego udogodnienia. Wolontariusze odbierają mniej mobilne osoby, a po zakończeniu pobytu odwożą je z powrotem do domu.
„Kto skontaktuje się z nami telefonicznie, przez media społecznościowe albo e-mailem, może skorzystać z transportu. Chcemy zadbać o to, by nikt z powodu upału nie musiał zostawać samotnie w domu” – podkreśla Asselberghs.
Ciepłe reakcje na inicjatywę
Już po pierwszej fali upałów odwiedzający bardzo dobrze ocenili przedsięwzięcie. Jak relacjonuje Asselberghs, niektórzy mówili, że w domu trudno było im znaleźć ochłodę i cieszyli się, że mogli przyjść do kościoła.
„Najbardziej zapadła nam w pamięć wdzięczność odwiedzających” – mówi inicjatorka. „Niektórzy wracali później ponownie, a kilka osób chciało nawet zostać wolontariuszami. To pokazuje, jak ważne może być takie miejsce”.