Połowa personelu opiekuńczego w Belgii pracuje mimo choroby – alarmujące wyniki ankiety ACV/CSC
Połowa personelu opiekuńczego w Belgii przychodzi do pracy „często” lub „zawsze” mimo choroby. Powodem są przede wszystkim duże obciążenie obowiązkami i braki kadrowe. Tak wynika z ankiety...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Połowa personelu opiekuńczego w Belgii przychodzi do pracy „często” lub „zawsze” mimo choroby. Powodem są przede wszystkim duże obciążenie obowiązkami i braki kadrowe. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród członków chrześcijańskiego związku zawodowego ACV/CSC, o której w poniedziałek informują dzienniki De Standaard i Het Belang van Limburg, a którą przytacza agencja Belga.
Nadgodziny co tydzień i praca mimo choroby
Chrześcijański związek zawodowy w ostatnich miesiącach przeprowadził ankietę wśród ponad 5 000 pracowników sektora ochrony zdrowia. Z badania wynika, że 35 procent ankietowanego personelu opiekuńczego pracuje w nadgodzinach co tydzień, a 40 procent musi brać dodatkowe zmiany kilka razy w miesiącu. W skali miesiąca oznacza to od pięciu do nawet czterdziestu godzin nadliczbowych.
Wśród głównych przyczyn respondenci wskazywali chorobę lub nieobecność współpracowników, strukturalny niedobór personelu oraz nieprzewidziane sytuacje kryzysowe. W efekcie połowa badanych przyznaje, że „często” lub „zawsze” pracuje mimo choroby.
Dodatkowo 18 procent respondentów deklaruje, że nadgodziny są „w praktyce obowiązkowe”. Prawie połowa twierdzi, że formalnie nie są one obowiązkowe, ale pracodawca ich oczekuje. Większość ankietowanych wskazuje, że nadgodziny są prawidłowo rejestrowane, a ponad połowa badanych mówi, że zazwyczaj może je później odebrać. Dla jednej piątej nie jest to jednak możliwe.
„To błędne koło”
„To błędne koło” – ubolewa przedstawiciel związku Michael Vandenbroucke. „Brak personelu prowadzi do większej liczby nadgodzin. To z kolei prowadzi do wypalenia, absencji i odejść personelu opiekuńczego. A to ponownie pogłębia niedobory, wymagając jeszcze większej liczby nadgodzin”.