Plan ratunkowy dla Krëfel – 145 zwolnień i zastrzyk kapitału na 72,8 miliona euro
To najprawdopodobniej plan ostatniej szansy dla sieci Krëfel. Sieć sklepów ze sprzętem AGD i multimediami, która od kilku lat przynosi straty, chce w 2026 r. wrócić do równowagi finansowej. Pomóc ma...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be To najprawdopodobniej plan ostatniej szansy dla sieci Krëfel. Sieć sklepów ze sprzętem AGD i multimediami, która od kilku lat przynosi straty, chce w 2026 r. wrócić do równowagi finansowej. Pomóc ma w tym podwyższenie kapitału o 72,8 miliona euro. Równocześnie firma prowadzi zwolnienia grupowe, które ostatecznie obejmą 145 osób. O sprawie informuje dziennik L’Echo.
Spis treści
Krëfel nadal nie wyszła z trudnej sytuacji. Po trzech latach strat wyniki sieci sklepów ze sprzętem AGD i multimediami za 2025 r. znów są ujemne. Przyznaje to prezes Vincent Nolf, który objął stanowisko we wrześniu, aby spróbować opanować kryzys. Jak stwierdził, wyniki pozostają mocno ujemne, co potwierdza bezwzględną konieczność dalszego prowadzenia planu transformacji.
Podwyższenie kapitału i pokrycie strat
Aby zrealizować ten plan i poprawić sytuację bilansową, akcjonariusze firmy przeprowadzają podwyższenie kapitału o 72,8 miliona euro. Krëfel należy do francuskiej grupy Boulanger, kontrolowanej przez rodzinę Mulliez, do której należą również sieci Auchan i Decathlon.
To prawdopodobnie operacja ostatniej szansy. W ostatnich latach firma, poddana silnej presji konkurencji zarówno w handlu internetowym, jak i stacjonarnym, osiągała słabe wyniki. Jej kapitały własne są obecnie ujemne.
Uruchomiona została procedura alarmowa (sonnette d’alarme), która zobowiązuje władze spółki do podjęcia działań. Dostawcy są zaniepokojeni i domagają się gwarancji, co przyznaje prezes. „Nigdy nie mieliśmy zaległości w płatnościach. Ale struktura bilansu nie jest dobra” – podkreśla Vincent Nolf. Podwyższenie kapitału ma pozwolić na pokrycie strat z ostatnich lat i rozpoczęcie dalszej działalności z bardziej stabilnej podstawy finansowej.
Spadające przychody, mniejsza strata
Krëfel nie jest jednak jeszcze uratowana. Przychody spadają – z 472 milionów euro w 2024 r. do 456 milionów euro w 2025 r. Jak wyjaśnia prezes, to efekt zamknięcia szeregu sklepów oraz wycofania się z działalności skoncentrowanej na kuchniach.
Strata operacyjna wyniosła w 2025 r. 18,9 miliona euro, podczas gdy w 2024 r. było to 30 milionów euro straty. Vincent Nolf dostrzega w tym zachęcający sygnał. Jego zdaniem poprawa wynika z zamknięcia nierentownych sklepów, a także z ograniczenia kosztów osobowych o około 8 milionów euro dzięki nieuzupełnianiu dobrowolnych odejść.
Procedura Renault i zmiany w zatrudnieniu
Redukcja kosztów osobowych będzie prowadzona dalej w 2026 r. Plan zwolnień grupowych uruchomiono w lutym i początkowo zakładał on 180 przymusowych odejść. Procedura Renault, czyli belgijska procedura zwolnień grupowych, właśnie dobiegła końca. Ostateczną liczbę zwolnień nieco zmniejszono – firmę opuści 145 osób.
Kierownictwo uzgodniło też ze związkami zawodowymi większą elastyczność czasu pracy. Ramy godzinowe będą wydłużane w okresach najwyższej sprzedaży, na przykład podczas wyprzedaży, i skracane w czasie słabszego ruchu. Ma to pozwolić firmie zachować własny dział logistyczny i nie przekazywać dostaw zewnętrznym podmiotom. W Belgii Krëfel zatrudnia około 1 000 osób.
Równolegle z planem społecznym trwa reorganizacja sieci sklepów. Zamkniętych miało zostać pięć placówek. Sklep w Schoten, który znalazł się na wstępnej liście, ostatecznie udało się uratować. Rozwiązaniem okazało się radykalne zmniejszenie jego powierzchni – z 3 000 do 1 500 metrów kwadratowych.
Ten model, pozwalający ograniczyć koszty czynszu i personelu, ma zostać zastosowany także w innych sklepach. Sieć liczy obecnie 65 placówek, z czego 40 procent znajduje się w Walonii i w Brukseli.
Dwadzieścia sklepów „w inkubatorze”
Krëfel wskazała około dwudziestu sklepów, wszystkie położone we Flandrii, które nie osiągają oczekiwanych wyników. Jak wyjaśnia Vincent Nolf, umieszczono je „w inkubatorze”, czyli w specjalnym programie, który ma pomóc zespołom poprawić sytuację i zwiększyć obroty.
„To nie jest program ostatniej szansy, bo w takim razie już zamknęlibyśmy te sklepy. Naszym celem jest niedokonywanie żadnych kolejnych zamknięć” – zapewnia prezes. Jeśli program przyniesie efekty, zostanie rozszerzony na inne punkty sprzedaży.
Nowe formuły sprzedaży
Firma testuje również nowe formuły sprzedaży w pięciu sklepach pilotażowych. Planuje też gruntowny przegląd asortymentu. Ponieważ powierzchnie handlowe mają być mniejsze, ograniczona zostanie liczba produktów dostępnych w ofercie.
Najrzadziej poszukiwane produkty będą dostępne wyłącznie w internecie. Towary cieszące się mniejszym zainteresowaniem, takie jak nawigacje GPS, otrzymają w sklepach minimalną przestrzeń. Lepiej wyeksponowane zostaną natomiast produkty najpopularniejsze, takie jak roboty odkurzające, frytkownice beztłuszczowe, maszyny do lodów czy klimatyzatory – gdy tylko przestaną znikać z magazynów.
Vincent Nolf liczy, że uda się szybko postawić Krëfel na nogi. Prezes, który towarzyszył sieciom Casa i Makro w ich nieudanych próbach ratowania, zapewnia, że sytuacja Krëfel jest inna i nie musi prowadzić do upadłości. Przyjmuje jednak rolę strażaka. „Nie dzwonią do mnie, gdy wszystko idzie dobrze” – mówi. Jego celem jest przedstawienie zrównoważonego bilansu za 2026 r.