Adwokat Marc Uyttendaele objęty drugą skargą – sprawa dotyczy domniemanych czynów z lat 2021-2022
Wobec adwokata Marca Uyttendaele, wcześniej objętego już jedną skargą dotyczącą naruszenia integralności seksualnej, wszczęto kolejne postępowanie. Nowa skarga dotyczy naruszenia integralności...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wobec adwokata Marca Uyttendaele, wcześniej objętego już jedną skargą dotyczącą naruszenia integralności seksualnej, wszczęto kolejne postępowanie. Nowa skarga dotyczy naruszenia integralności seksualnej oraz molestowania, a domniemane czyny miały mieć miejsce w latach 2021-2022 – ustalił dziennik Le Soir, powołując się na wiarygodne źródła. Istnienie tej procedury potwierdza reprezentujący pokrzywdzoną mecenas Anthony Rizzo. Według zebranych informacji osoba, która złożyła skargę, miała być dawną klientką adwokata.
Marc Uyttendaele, adwokat i były wykładowca prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Wolnym w Brukseli (ULB), jest już objęty pierwszą skargą dotyczącą naruszenia integralności seksualnej. Została ona złożona w maju 2024 r., czyli dwa lata po domniemanych czynach. Jak podaje m.in. tygodnik Le Vif, była współpracowniczka złożyła skargę w związku ze zdarzeniem, które umiejscawia 6 kwietnia 2022 r. i opisuje jako napaść w miejscu pracy. Według jej relacji specjalista prawa karnego miał wsunąć rękę pod jej sukienkę i rajstopy. Prawniczka, zatrudniona w kancelarii w lutym 2022 r., odeszła z pracy dwa dni po opisywanych wydarzeniach. Wyjaśniała, że zwlekała ze złożeniem skargi z obawy przed odwetem oraz z powodu poczucia wstydu. W tamtym czasie Marc Uyttendaele zaprzeczał oskarżeniom, a jego ówczesny obrońca, mecenas Jean-Pierre Buyle, sugerował hipotezę „ukartowanej intrygi” w związku z publicznymi wypowiedziami swojego klienta na temat konfliktu w Strefie Gazy.
Wspólne śledztwo w toku
Na dalszym etapie sprawy obwiniony został skonfrontowany z dowodami materialnymi, które organy wymiaru sprawiedliwości uznały za niepodważalne. Następnie przyznał się do czynów polegających na naruszeniu integralności seksualnej wobec dawnej aplikantki adwokackiej. Za pośrednictwem swojej obrończyni, mecenas Benjamine Bovy, przyznał, że „wykonał niestosowny gest” w sytuacji, którą błędnie odbierał jako obopólną grę uwodzenia. Jak przekazała jego obrończyni, przeprosił również i wyraził głęboki żal z powodu tej pomyłki. Prokuratura w Brukseli uznała wówczas wykroczenie za ustalone i zaproponowała stronom mediację karną z warunkami i środkami. Obwiniony zaakceptował to rozwiązanie, natomiast pokrzywdzona odmówiła udziału w mediacji.
W odniesieniu do pierwszej skargi Le Soir ustalił także, że po odmowie mediacji pokrzywdzona przystąpiła do sprawy jako strona cywilna 12 marca. „Druga złożona skarga zostanie połączona z pierwszą i będzie przedmiotem wspólnego śledztwa” – wskazuje mecenas Rizzo, który nie komentuje szerzej treści akt. Prokuratura w Brukseli przypomina z kolei, że „śledztwo jest w toku”, i zaznacza, że „nie będzie go komentować”. Zapytana o sprawę mecenas Bovy twierdzi, że nie ma wiedzy o złożeniu nowej skargi.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy.