Sąd oddalił pozew 32 byłych deputowanych o wyższe emerytury – koniec przywileju wartego 2,8 miliona euro rocznie
Sąd pierwszej instancji w Brukseli oddalił pozew 32 byłych deputowanych, którzy domagali się przywrócenia podwyższonego systemu emerytalnego. Pozwalał on pobierać do 9 950 euro brutto miesięcznie,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd pierwszej instancji w Brukseli oddalił pozew 32 byłych deputowanych, którzy domagali się przywrócenia podwyższonego systemu emerytalnego. Pozwalał on pobierać do 9 950 euro brutto miesięcznie, czyli 120 procent ustawowego pułapu Wijninckx. Sprawę przeciwko stowarzyszeniu zarządzającemu Kasą Emerytalną Izby (ASBL) wytoczyli byli parlamentarzyści z różnych partii. Zniesienie tego przywileju oznacza dla belgijskich finansów publicznych oszczędność 2,8 miliona euro rocznie.
Spis treści
Kim są skarżący
Wśród byłych parlamentarzystów, którzy skierowali sprawę do sądu, jest kilka znanych postaci z różnych ugrupowań. Jak podaje VRT, są to między innymi Hugo Coveliers, który przeszedł z VLD do Vlaams Belang, Tony Van Parys z CD&V, Johan Sauwens, dawny działacz Volksunie, który przystąpił do CD&V, a także Guy Coëme z PS.
Zniesiony dodatek do emerytury
Pułap Wijninckx obowiązuje co do zasady wszystkich pracowników, urzędników i osoby samozatrudnione w Belgii. Na 2026 r. ustalono go na 8 291,60 euro. Byli parlamentarzyści i ministrowie uzyskali jednak, na mocy własnego regulaminu emerytalnego, odstępstwo pozwalające pobierać do 120 procent tego pułapu.
Nielegalny dodatek do emerytury ujawniła w 2023 r. partia PTB, po czym został on zniesiony. – Ten wyrok to ważne zwycięstwo w walce z przywilejami politycznymi – oświadczyła Sofie Merckx, przewodnicząca frakcji PTB w Izbie.
Sprawa Reyndersa, Louisa Michela i Busquina
PTB zwraca ponadto uwagę na przypadek byłych belgijskich polityków, którzy zrobili kariery na szczeblu europejskim. Zdaniem Sofie Merckx nie zgłaszają oni swoich europejskich emerytur belgijskiemu państwu, dzięki czemu unikają ich uwzględniania przy obliczaniu pułapu Wijninckx.
Louis Michel i Philippe Busquin mieliby w ten sposób pobierać dodatki emerytalne wynoszące odpowiednio 16 575,55 euro i 14 605,88 euro. Didier Reynders miałby z kolei otrzymywać 12 636,21 euro ponad pułap ustalony belgijską ustawą. Louis Michel i Philippe Busquin zaskarżyli ustawę oraz sposób jej stosowania do Trybunału Konstytucyjnego.
Przywileje wciąż obowiązujące
Zdaniem PTB zwycięstwo sądowe z 1 lipca nie zamyka sprawy emerytur politycznych. Sofie Merckx kwestionuje twierdzenie, że systemy emerytalne wybranych przedstawicieli zostały już w pełni zrównane z systemami pracowników.
Ministrowie i parlamentarzyści nadal mogą korzystać z uprawnień nabytych przed 2014 r. już od 60. roku życia, po ośmiu latach sprawowania mandatu. Uprawnienia nabyte przed 2019 r. pozostają dostępne od 62. roku życia, już po jednym roku mandatu. Zachowano im również prawo do renty rodzinnej w przypadku zarejestrowanego związku partnerskiego – przywilej niedostępny dla pracowników, urzędników i osób samozatrudnionych. Dwanaście lat mandatu wystarcza natomiast, aby nabyć emeryturę równą przeciętnej emeryturze belgijskiego pracownika.