Kontrowersyjne pytanie o kolonizację na egzaminie szóstoklasistów – administracja oświaty odpiera zarzuty
Pytanie z historii, które pojawiło się na egzaminie kończącym szkołę podstawową (CEB, Certificat d’études de base) we Wspólnocie Francuskiej Belgii (Fédération Wallonie-Bruxelles), wywołało...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pytanie z historii, które pojawiło się na egzaminie kończącym szkołę podstawową (CEB, Certificat d’études de base) we Wspólnocie Francuskiej Belgii (Fédération Wallonie-Bruxelles), wywołało kontrowersje. Dotyczyło ono tekstu pozbawionego szerszego kontekstu, który pośrednio usprawiedliwiał kolonizację Konga. Administracja oświaty uważa jednak, że zarzuty w tej sprawie są nietrafione.
Spis treści
Podczas egzaminu z historii, przeprowadzonego 19 czerwca 2026 r., uczniowie mieli rozwiązać zadanie sprawdzające umiejętność krytycznej analizy. Otrzymali krótki tekst wychwalający kolonizację Konga przez Belgię w drugiej połowie XIX wieku, zatytułowany „Léopold II, un roi entreprenant et un fin stratège” (Leopold II, przedsiębiorczy król i przenikliwy strateg). Dwunastoletni uczniowie mieli odpowiedzieć, czy dokument nadaje się do badania kolonizacji obu Ameryk. Oczekiwana odpowiedź brzmiała „nie”, ponieważ ani miejsce, ani data nie odpowiadały kontynentowi amerykańskiemu.
Problem polega na tym, że wykorzystany dokument potwierdzał kolonizacyjne „dzieło” Belgii i ówczesnego króla, nie poddając go krytyce ani nie osadzając w szerszym kontekście.
Kontrowersje w symbolicznym momencie
Tekst nie został przygotowany przez autorów egzaminu. Był fragmentem wystawy, która sama prowadziła krytyczną analizę historyczną. Sprawa szybko pojawiła się w mediach społecznościowych i wywołała burzliwą dyskusję, tym bardziej że 30 czerwca przypada rocznica uzyskania niepodległości przez Kongo.
„W żadnym razie nie apologia kolonizacji”
Zapytana o sprawę przez dziennik Le Soir administracja oświaty przypomniała najpierw, że pytania na egzamin CEB przygotowuje zespół niezależny od gabinetu minister edukacji. Tworzą go nauczyciele, doradcy do spraw wsparcia i towarzyszenia, przedstawiciele inspektoratu oraz członkowie generalnej administracji oświaty.
Jak wyjaśnia administracja, pytanie dotyczące kolonizacji miało ocenić, czy uczeń potrafi wskazać przydatność lub nieprzydatność dokumentu w odniesieniu do zagadnienia powiązanego z kluczowym momentem dotyczącym wielokulturowości w Belgii i na świecie. – Definicja kolonizacji przytoczona w ramach tego pytania pochodzi z fragmentu oficjalnego dokumentu opublikowanego przez Fédération Wallonie-Bruxelles w 2015 r., zaczerpniętego z wystawy zorganizowanej przez królewskie muzeum w Mariemont. Definicja ta w żadnym razie nie jest apologią kolonizacji, przeciwnie – podkreśla jej dyskryminacyjny charakter – zaznacza administracja.
Kolonizacja w programie nauczania
W odniesieniu do samej kwestii kolonizacji administracja precyzuje, że wszyscy uczniowie w ramach wspólnej podstawy programowej będą omawiać temat kolonialny z perspektywy krytycznej, ze szczególnym uwzględnieniem dyskryminacji. Jak wskazuje, dokumenty programowe pokazują dyskryminacyjny charakter kolonizacji, segregację rasową, brutalność procesu kolonialnego oraz przemoc strukturalną. Na późniejszym etapie nauki uczniowie będą również wskazywać nierówności związane z segregacją rasową ustanowioną podczas belgijskiej kolonizacji w Afryce Środkowej.