Geel – samochód wjechał w witrynę sklepu z upominkami, klient cudem uniknął nieszczęścia
Przy ulicy Zammelseweg w Geel samochód poprzedniego wieczoru wjechał przez witrynę sklepu z upominkami. Kierowca twierdzi, że pomylił pedały i wjechał prosto do środka. Nikt nie odniósł obrażeń, ale...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Przy ulicy Zammelseweg w Geel samochód poprzedniego wieczoru wjechał przez witrynę sklepu z upominkami. Kierowca twierdzi, że pomylił pedały i wjechał prosto do środka. Nikt nie odniósł obrażeń, ale szkody są znaczne.
„Wszystko rozbiło się na kawałki”
Do zdarzenia doszło około godz. 17.40, krótko przed zamknięciem sklepu. Kierowca podjechał na parking przed Het Kaarsenhuisje przy ulicy Zammelseweg w Geel. Jak relacjonuje właściciel Bjorn Toebat, mężczyzna chciał jeszcze odebrać paczkę, zanim pojedzie na uroczystość wręczenia dyplomów swojego syna.
Gdy kierowca chciał zahamować, jego stopa miała ześlizgnąć się z pedału hamulca na pedał gazu. Auto wjechało prosto przez witrynę i wepchnęło do sklepu trzymetrowy regał. Właściciel opisuje, że stały na nim porcelanowe i szklane dekoracje, które rozpadły się na kawałki. Huk przypominał opróżnianie pojemnika na szkło.
Po obejrzeniu nagrań z kamer Bjorn Toebat stwierdził, że jeden z klientów był bardzo blisko poważnego niebezpieczeństwa.
- Jeden klient miał ogromne szczęście, bo niecałe 10 sekund przed wypadkiem przeszedł właśnie obok tego regału – inaczej zostałby tam po prostu zmiażdżony – mówi właściciel.
W chwili zdarzenia sklep miał być otwarty jeszcze przez 20 minut.
Kierowca w szoku
Kierowca nie został ranny, ale był mocno wstrząśnięty. Jak relacjonuje właściciel, mężczyzna był w szoku i wyraźnie było widać, że nie zrobił tego celowo. Kierowca od czasu do czasu przychodzi do sklepu po odbiór paczek. Jego samochód, który ma zaledwie trzy miesiące, został poważnie porysowany i wgnieciony.
Według kierowcy na pedale hamulca brakowało nakładki antypoślizgowej. Gumowa osłona była od pewnego czasu uszkodzona i miała zostać naprawiona, ale jeszcze do tego nie doszło. To dlatego stopa miała ześlizgnąć się w stronę pedału gazu. Bjorn komentuje, że coś takiego może przytrafić się każdemu i nigdy nie należy mówić „nigdy”.
Sklep mimo wszystko otwarty
Het Kaarsenhuisje jest dziś otwarty, choć jedna czwarta sklepu pozostaje wyłączona z użytku. Główne wejście nie działa, ale klienci mogą wejść do środka drugim wejściem.
Uszkodzoną część odgrodzono dużą plandeką i deskami. Personel przez cały ranek spisywał szkody. Dopóki witryna nie zostanie wymieniona, nie można ustawić nowych regałów. Ze względu na zbliżającą się przerwę urlopową w budownictwie nie wiadomo jeszcze, kiedy ta część sklepu będzie mogła ponownie zostać w pełni wykorzystana.