Sprawa Lyhanny – raporty inspekcji potwierdzają nieprawidłowości i indywidualne błędy przy sierpniowej skardze
Raporty inspekcji generalnych żandarmerii i wymiaru sprawiedliwości w sprawie Lyhanny potwierdzają “nieprawidłowości” oraz “indywidualne błędy” w postępowaniu ze skargą...
"Gendarmerie" by zigazou76 is licensed under CC BY 2.0 Raporty inspekcji generalnych żandarmerii i wymiaru sprawiedliwości w sprawie Lyhanny potwierdzają “nieprawidłowości” oraz “indywidualne błędy” w postępowaniu ze skargą złożoną w sierpniu 2025 r. Chodziło o zawiadomienie dotyczące gwałtów na osobie małoletniej, w którym wskazano Jérôme’a Barellę. Informację tę agencja AFP uzyskała w niedzielę ze zbieżnych źródeł. Dokumenty mają zostać podane do wiadomości publicznej w poniedziałek.
Taką samą ocenę przedstawili już wcześniej ministrowie spraw wewnętrznych i sprawiedliwości, Laurent Nuñez oraz Gérald Darmanin.
Dokumenty pozwalające “zrozumieć niezrozumiałe”
Według źródeł raporty nie przynoszą właściwie żadnych przełomowych ustaleń, ale pozwalają odtworzyć przebieg zdarzeń związanych z postępowaniem po skardze z sierpnia 2025 r. Mają umożliwiać – jak lakonicznie ujęło to jedno ze źródeł – “zrozumienie niezrozumiałego”.
O podobnych wnioskach inspekcji informowały wcześniej La Tribune Dimanche oraz Le Parisien. Wskazywano w nich na poważne uchybienia i indywidualne błędy, bez szczególnego akcentowania braku środków jako głównej przyczyny problemu.
Skarga, która krążyła między prokuraturami
Skarga dotycząca gwałtów, złożona przez matkę małej Rosy w Tuluzie i wskazująca Jérôme’a Barellę, została początkowo powierzona żandarmom z departamentu Haute-Garonne. Następnie przekazano ją prokuraturze w Auch, w departamencie Gers, ponieważ do czynów miało dojść w miejscu zamieszkania osoby wskazanej w zawiadomieniu.
Raporty odnotowują, że dokumentacja przeszła później kolejną drogę między Auch a Tuluzą, po tym jak skargę przesłano pocztą z Tuluzy do Auch. Ostatnią znaną dotąd czynnością było ponowne przesłuchanie matki Rosy przez żandarmów z brygady w Lectoure, a następnie kontakt z prokuraturą w Auch 14 lutego.
Potem nie wydarzyło się już nic. Jérôme Barella nie został ani przesłuchany, ani zatrzymany – aż do momentu, gdy wskazano go w związku z uprowadzeniem i przetrzymywaniem Lyhanny. Ciało dziewczynki odnaleziono w silosie na terenie nieczynnego gospodarstwa rolnego.
Pierwsze wyniki sekcji zwłok Lyhanny wykazały, że dziewczynka została zgwałcona. Na jej ciele odkryto ślady DNA Jérôme’a Barelli.