Szczury w parku Gaucheret na Schaerbeek – radna zapowiada plan walki z gryzoniami
Mieszkańcy okolic rue Gaucheret na Schaerbeek muszą coraz uważniej patrzeć pod nogi. Od pewnego czasu szczury pojawiają się na przydrożnych skarpach oraz w pobliskim parku. Skalę problemu pokazało...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Mieszkańcy okolic rue Gaucheret na Schaerbeek muszą coraz uważniej patrzeć pod nogi. Od pewnego czasu szczury pojawiają się na przydrożnych skarpach oraz w pobliskim parku. Skalę problemu pokazało nagranie opublikowane w mediach społecznościowych przez jedną z mieszkanek. Widać na nim około dziesięciu gryzoni przemieszczających się między stertą śmieci a krzewami w parku. Jeden z przechodzących mężczyzn w ostatniej chwili uniknął nadepnięcia na szczura. O sprawie informuje BruxellesToday.
Spis treści
Problem nie pojawił się nagle. Z obecnością gryzoni mierzy się w praktyce niemal cała Bruksela, choć w części dzielnic sytuacja jest wyraźnie bardziej uciążliwa. Rozprzestrzenianiu się szczurów sprzyjają zwłaszcza tereny zielone oraz zalegające odpady. Gryzonie są już widywane nawet w ciągu dnia, co dodatkowo niepokoi mieszkańców.
Interwencja już przeprowadzona
Radna ds. czystości publicznej Deborah Lorenzino poinformowała, że widziała nagranie i zapewniła, że służby podjęły już działania. – Przeprowadzono pilną interwencję, a kilka tygodni wcześniej odbyła się również akcja deratyzacji – wyjaśniła.
Jak zaznaczyła, całkowite pozbycie się szczurów z przestrzeni miejskiej nie jest realne. – Nie uda nam się wyeliminować ich wszystkich. Chodzi o to, aby ograniczyć populację szczurów poniżej określonego poziomu, tak by przestały być uciążliwe w przestrzeni publicznej – powiedziała radna.
Jeśli będziemy je dalej dokarmiać, problem nie zniknie
Deborah Lorenzino podkreśliła, że rozmnażanie się gryzoni ma bezpośredni związek z łatwym dostępem do pożywienia. – Możemy prowadzić wszystkie możliwe akcje deratyzacji, ale jeśli będziemy je nadal dokarmiać, problem nie zniknie – mówi.
Radna zaapelowała więc o przestrzeganie zasad dotyczących wyrzucania odpadów. Chodzi między innymi o korzystanie z pomarańczowego pojemnika, aby resztki jedzenia nie trafiały do białych worków, oraz o niezostawianie odpadów spożywczych w przestrzeni publicznej. Zwróciła też uwagę na osoby dokarmiające gołębie, ponieważ pozostawione jedzenie przyciąga później szczury.
W stronę kompleksowej strategii
Dotychczas zwalczanie szkodników należało do zadań służby drogowej i było prowadzone bez jednej, spójnej strategii. Po przyjęciu wiosną planu czystości Deborah Lorenzino chce teraz doprowadzić do zatwierdzenia osobnego planu walki ze szkodnikami. Ma on pozwolić na dokładniejsze rozpoznanie sytuacji oraz wprowadzenie bardziej uporządkowanych działań. Zdaniem radnej ważnym narzędziem ograniczania problemów związanych ze szczurami będzie także edukacja mieszkańców.