Nowe karty chorobowe mają pomagać lekarzom przy zwolnieniach – ale czy mogą stać się narzędziem kontroli?
Dwadzieścia nowych kart poświęconych konkretnym jednostkom chorobowym ma ułatwiać lekarzom wystawianie zwolnień z powodu niezdolności do pracy oraz planowanie powrotu pacjentów do aktywności...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Dwadzieścia nowych kart poświęconych konkretnym jednostkom chorobowym ma ułatwiać lekarzom wystawianie zwolnień z powodu niezdolności do pracy oraz planowanie powrotu pacjentów do aktywności zawodowej. Oficjalnie dokumenty nie mają mocy wiążącej. W momencie, gdy INAMI/RIZIV (federalny instytut ubezpieczeń zdrowotnych) zapowiada analizę praktyk lekarskich w zakresie wystawiania zwolnień z wykorzystaniem nowej bazy danych, pojawia się jednak wrażliwe pytanie: czy karty te mogą w przyszłości stać się punktem odniesienia przy kontrolach i ewentualnych sankcjach?
Spis treści
Chodzi o dwadzieścia kart chorobowych, które w ostatnich dniach opisała specjalistyczna prasa medyczna Medi-Sphère i Le Spécialiste. Formalnie mają one służyć jako wsparcie dla lekarzy i pacjentów. Równocześnie, wraz z uruchomieniem bazy danych GAOCIT, którą INAMI/RIZIV zamierza wykorzystać do analizy sposobu wystawiania zwolnień, flamandzki związek lekarzy ASGB (Cartel) pyta, czy te same karty nie zostaną z czasem użyte także jako ramy odniesienia dla kontroli i możliwych sankcji.
Baza GAOCIT (Getuigschrift ArbeidsOngeschiktheid / Certificat d’Incapacité de Travail) od początku 2026 r. gromadzi elektroniczne zaświadczenia o niezdolności do pracy, przekazywane przez lekarzy kasom chorych. Zgodnie z założeniami ustawodawcy system ma docelowo umożliwić dokładniejsze opisanie praktyk związanych z wystawianiem zwolnień dzięki analizie danych oraz porównywaniu lekarzy między sobą.
Wątpliwości flamandzkiego związku lekarzy nie biorą się znikąd. Część nowych kart chorobowych zawiera bowiem orientacyjne okresy trwania niezdolności do pracy. Jeśli INAMI/RIZIV chce wskazywać lekarzy, którzy wystawiają zwolnienia wyraźnie dłuższe lub częstsze niż inni, będzie musiał odwołać się do określonych kryteriów porównania.
Kto przepisuje zbyt długie zwolnienia?
Podstawę prawną dla bazy GAOCIT stworzyła ustawa z 19 grudnia 2025 r., wprowadzająca wzmocnioną politykę powrotu do pracy. Oficjalnie system ma poprawić wiedzę o przypadkach niezdolności do pracy oraz o procesie powrotu pacjentów do aktywności zawodowej.
Uzasadnienie ustawy pokazuje jednak, że cele tego rozwiązania wykraczają poza samo gromadzenie informacji. System ma pozwolić na uwidocznienie różnic w praktykach poszczególnych lekarzy oraz na wychwytywanie nietypowych schematów wystawiania zwolnień.
INAMI/RIZIV będzie mógł dzięki temu identyfikować lekarzy, którzy systematycznie wystawiają dłuższe okresy niezdolności do pracy niż ich koledzy po fachu. W tym miejscu pojawia się jednak zasadnicze pytanie: kto określi, co oznacza “dłużej niż norma”? I według jakich kryteriów oceniane będą decyzje lekarzy?
Ustawodawca już przewiduje sankcje
O tym, że nie chodzi wyłącznie o narzędzie do obserwowania zjawiska, świadczy szczególnie jednoznaczny fragment uzasadnienia ustawy. Można w nim przeczytać:
“Procedura ta pozwoli zidentyfikować lekarzy, których to dotyczy, skontaktować się z nimi, zapewnić ich monitorowanie oraz, w razie potrzeby, nałożyć na nich sankcje finansowe. Ponadto INAMI/RIZIV będzie zachęcać ich do dostosowania zachowań w zakresie przepisywania zwolnień z powodu niezdolności do pracy za pomocą kampanii uświadamiających. Lekarze ci będą również mogli ponosić odpowiedzialność finansową za swoje praktyki w zakresie wystawiania zaświadczeń, na zasadach, które zostaną określone w regulacjach INAMI/RIZIV.”
Choć szczegółowe zasady stosowania tych rozwiązań nie zostały jeszcze określone, przytoczony fragment pozostawia niewiele przestrzeni do interpretacji. Ustawodawca nie mówi jedynie o rejestrowaniu i analizowaniu danych – przewiduje także monitorowanie lekarzy, przypisywanie im odpowiedzialności oraz możliwość nakładania sankcji finansowych.
Czy karty staną się obowiązującą normą?
Krajowe Kolegium Medycyny Ubezpieczeń Społecznych, które opracowało karty, podkreśla, że nie są one obowiązkowe. Mają być narzędziem pomocniczym, wspierającym lekarzy w rozmowach z pacjentami o niezdolności do pracy i powrocie do aktywności zawodowej. Decydujące znaczenie ma zawsze indywidualna sytuacja pacjenta.
Karty zostały zatwierdzone zarówno przez Domus Medica, jak i SSMG. Taka walidacja wzmacnia ich wiarygodność jako narzędzia opartego na danych naukowych. Jednocześnie zawierają one właśnie te elementy, które pozwalają porównywać praktyki lekarskie: naukowo uzasadnione orientacyjne okresy trwania niezdolności do pracy oraz powrotu do aktywności zawodowej.
Dopóki kryteria oceny lekarzy nie zostaną jasno zdefiniowane, pytanie pozostaje otwarte: czy INAMI/RIZIV ostatecznie wykorzysta te karty jako normę przy ustalaniu, jaki czas niezdolności do pracy uznaje za właściwy?