Była opiekunka w żłobku skazana za poniżające traktowanie dzieci – dwa lata więzienia w zawieszeniu
Sąd poprawczy w Antwerpii uznał byłą opiekunkę dziecięcą za winną poniżającego traktowania kilkorga dzieci w żłobkach w Rumst i Tremelo. Kobieta została skazana na dwa lata pozbawienia wolności w...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd poprawczy w Antwerpii uznał byłą opiekunkę dziecięcą za winną poniżającego traktowania kilkorga dzieci w żłobkach w Rumst i Tremelo. Kobieta została skazana na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Najpierw pracowała w żłobku „De Hummeltjes” w Rumst, gdzie zwolniono ją dyscyplinarnie. Później zatrudniła się w placówce w Tremelo, ale również tam współpracownicy zgłaszali poważne zastrzeżenia do sposobu, w jaki odnosiła się do powierzonych jej dzieci.
Sygnały od współpracowników
Do zwolnienia dyscyplinarnego doszło 19 października 2023 r. Decyzję podjęła kierowniczka żłobka „De Hummeltjes” w Rumst, który w 2025 r. został ostatecznie zamknięty po długim okresie narastających problemów. Już wcześniej pracownice placówki informowały przełożoną o rasistowskich wypowiedziach, które kobieta miała czasem wygłaszać, a także o jej zastraszającym zachowaniu. Zwracały również uwagę, że w niedopuszczalny sposób traktowała dzieci pozostające pod opieką żłobka.
Według relacji personelu opiekunka miała gwałtownie chwytać dzieci i rzucać je na matę. Maluchy, które stawiały opór podczas posiłków, miały nie dostawać więcej jedzenia, a dzieci, które nie przestawały płakać, nie były uspokajane, lecz oddzielane od grupy. Raczkującym podopiecznym nie pozwalano używać smoczka ani jeść czy spać wcześniej niż pozostałym dzieciom. Współpracownice twierdziły też, że w trudniejsze dni kobieta przenosiła na dzieci własne frustracje.
Po tych sygnałach kierowniczka placówki rozmawiała z rodzicami. Część z nich potwierdziła, że zauważała u swoich dzieci siniaki, a po powrocie do domu maluchy bywały apatyczne albo głodne. Inni rodzice nie dostrzegli jednak niczego, co mogłoby wzbudzić ich niepokój.
Kolejna placówka i postępowanie
Po zwolnieniu kobieta znalazła pracę w żłobku w Tremelo. Także w tej placówce współpracownicy oceniali, że używała niewłaściwego języka, zachowywała się brutalnie i nie okazywała dzieciom emocjonalnego zaangażowania. W kwietniu 2025 r. sama złożyła wypowiedzenie i od tego czasu nie pracuje już w sektorze opieki nad dziećmi.
Sprawa trafiła do prokuratury po tym, jak kobieta złożyła zawiadomienie przeciwko kierowniczce „De Hummeltjes”, zarzucając jej zniesławienie i naruszenie dobrego imienia. To zawiadomienie zostało umorzone, natomiast sama była opiekunka stanęła przed sądem pod zarzutem poniżającego traktowania dzieci, które znajdowały się pod jej opieką.
Oskarżona nie przyznawała się do niewłaściwego obchodzenia się z dziećmi. Sąd uznał jednak, że nie ma podstaw, by kwestionować szczerość zeznań jej współpracowników, przełożonych oraz rodziców. Kobieta została skazana na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.