Gwałt na 18-latce w Brugii – sprawcy skazani… na prace społeczne
Sąd w Brugii skazał 25-letniego mieszkańca Ichtegem na 285 godzin prac społecznych za gwałt. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2024 r., kiedy 18-latka wracała do domu po świętowaniu urodzin w jednym...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd w Brugii skazał 25-letniego mieszkańca Ichtegem na 285 godzin prac społecznych za gwałt. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2024 r., kiedy 18-latka wracała do domu po świętowaniu urodzin w jednym z barów w Brugii. Kobieta była pod wpływem alkoholu i została zabrana przez dwóch mężczyzn w wieku około 20 lat. Jeden z nich zgwałcił ją w samochodzie, a drugi nagrywał przebieg zdarzenia. Następnie obaj przewieźli ją do mieszkania jednego z nich, gdzie ponownie doszło do gwałtu. Mężczyzna, który filmował zdarzenie, został skazany na 100 godzin prac społecznych.
Spis treści
Przebieg wydarzeń
Z nagrań z 3 listopada 2024 r. wynika, że młoda kobieta opuściła jeden z barów w Brugii, gdzie świętowała swoje 18. urodziny i wypiła znaczną ilość alkoholu. Po drodze spotkała dwóch młodych mężczyzn. W pewnym momencie jeden z nich podniósł ją i przeniósł, zarzucając sobie na prawe ramię.
Kobieta została zabrana do samochodu, gdzie 25-letni obecnie mieszkaniec Ichtegem dopuścił się gwałtu. Jego znajomy, który ma dziś 23 lata, nagrywał całe zdarzenie. Po dodaniu do filmu muzyki i filtra przesłał nagranie koledze, a ten rozpowszechnił je dalej. Mężczyźni przewieźli kobietę do mieszkania jednego z nich, gdzie ponownie doszło do gwałtu.
Policja odnalazła kobietę w mieszkaniu sprawcy. Nadal była pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania po tym, jak jej znajoma zgłosiła zaginięcie, a miejsce pobytu ustalili dzięki aplikacji “Find My iPhone”.
Wyroki: 285 i 100 godzin prac społecznych
Sąd w Brugii uznał 25-letniego mieszkańca Ichtegem za winnego gwałtu i wymierzył mu łącznie 285 godzin prac społecznych. Mężczyzna musi także zapłacić grzywnę w wysokości 1 200 euro. Jeśli nie wykona prac społecznych, grożą mu 3 lata pozbawienia wolności. Sąd wskazał, że doszło do czynności seksualnych z penetracją, które były możliwe z powodu stanu bezbronności kobiety wywołanego alkoholem.
23-letni mężczyzna, który nagrywał przebieg zdarzenia, został skazany na 100 godzin prac społecznych. W razie niewykonania tej kary zostanie wobec niego orzeczony rok pozbawienia wolności.
Obaj mężczyźni zostali również uznani za winnych rozpowszechniania treści seksualnych bez zgody, czyli udostępnienia nagrania. Sąd uniewinnił ich natomiast od zarzutu podglądactwa. Wobec obu orzeczono także pozbawienie możliwości wykonywania szeregu praw przez okres 5 lat.
Młody wiek i brak wcześniejszej karalności
W uzasadnieniu wyroku sąd zaznaczył, że uwzględnił osobistą sytuację oskarżonych, w tym fakt, że wcześniej nie byli karani za podobne czyny, a także ich młody wiek oraz związaną z nim ograniczoną dojrzałość.
Zdaniem sądu taka kara sprzyja resocjalizacji i reintegracji oskarżonych. Wykonując prace na rzecz społeczności, pozostają oni częścią społeczeństwa i uczą się sensownego wykorzystywania czasu.
Kobiecie przyznano również zadośćuczynienie za krzywdę moralną w wysokości 5 600 euro.
Dlaczego prace społeczne, a nie więzienie?
Sąd podkreślił, że orzeczona kara jest szczególnie czasochłonną i dotkliwą sankcją. Decyzja o wymierzeniu prac społecznych zamiast kary więzienia może jednak na pierwszy rzut oka budzić oburzenie.
Zrozumienie dla takich reakcji wyraziła Issabel De Fré, adwokatka specjalizująca się w sprawach przestępstw seksualnych. “Rozumiem, że taki wymiar kary na pierwszy rzut oka trudno pogodzić z wagą tego rodzaju czynów” – powiedziała w rozmowie z VRT NWS. Dodała jednak, że przy ograniczonej wiedzy o sprawie należy zachować ostrożność w formułowaniu ocen.
Jej zdaniem istnieje wiele argumentów przemawiających za pracami społecznymi zamiast kary pozbawienia wolności. “Mamy tu do czynienia z niemal maksymalnym wymiarem prac społecznych, jaki sąd może orzec. Taka kara nie jest więc szybka do wykonania, a jej przebieg jest ściśle nadzorowany. Jeśli skazany naruszy warunki, i tak trafi za kratki” – wyjaśniła.
De Fré zwróciła uwagę, że prace społeczne ograniczają szkodliwe skutki pozbawienia wolności, zmniejszają ryzyko powrotu do przestępstwa oraz skłaniają do refleksji i zmiany zachowania. Podkreśliła też, że kobieta została uznana za ofiarę gwałtu, a mężczyzna jest skazanym sprawcą gwałtu, co samo w sobie stanowi wyraźny sygnał.