Sąd w Leuven skazał dwóch mężczyzn na kary więzienia za serię włamań
Sąd karny w Leuven skazał dwóch mężczyzn na kary po 26 miesięcy pozbawienia wolności. Pod koniec ubiegłego roku właściciel domu w Heverlee zastał ich na gorącym uczynku we własnym domu, co...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd karny w Leuven skazał dwóch mężczyzn na kary po 26 miesięcy pozbawienia wolności. Pod koniec ubiegłego roku właściciel domu w Heverlee zastał ich na gorącym uczynku we własnym domu, co doprowadziło do szarpaniny. „Ci mężczyźni odebrali mi poczucie wolności” – powiedziała podczas procesu jedna z poszkodowanych osób.
Do zdarzenia doszło 20 grudnia 2025 r. W biały dzień jeden z mieszkańców zauważył nieznanego mężczyznę stojącego w jego ogrodzie. Chwilę później drugi mężczyzna znalazł się już w domu. Doszło do szarpaniny, po której obaj podejrzani rzucili się do ucieczki.
Skradziony zegarek
Według prokuratury tego samego dnia obaj sprawcy mieli dopuścić się jeszcze innego włamania. Tam przyłapała ich pielęgniarka środowiskowa. Krótko po południu policja zatrzymała obu mężczyzn w ogrodzie jednego z domów przy Terbankstraat.
Mężczyźni mieli przy sobie między innymi skradziony zegarek oraz biżuterię, lecz początkowo stanowczo wszystkiemu zaprzeczali. Twierdzili, że szukali jedynie wody. Jeden z nich utrzymywał również, że jest niepełnoletni, jednak badanie wieku wykazało, że ma 20 lat. Sąd uznał te wyjaśnienia za całkowicie niewiarygodne.
Zamknięte na klucz drzwi
Jedna z par poszkodowanych w wyniku włamań wystąpiła w procesie jako powód cywilny. „Włamanie zostawia po sobie ślad” – mówił podczas rozprawy jeden z poszkodowanych. „Zwłaszcza wtedy, gdy samemu przyłapało się tych mężczyzn. Od tamtego dnia nie czuję się już bezpiecznie we własnym domu. Gdy tylko wchodzę do środka, od razu zamykam wszystkie drzwi na klucz. Ci ludzie odebrali mi poczucie wolności.”
Każda z poszkodowanych osób otrzyma odszkodowanie w wysokości 500 euro. Kara 26 miesięcy więzienia jest surowsza niż 20 miesięcy, których domagała się prokuratura. Obaj mężczyźni od chwili zdarzenia przebywają w areszcie.