Oszczędności w szkolnictwie ponownie pod obrady – Rada Stanu wydała opinię w trybie pilnym
Po dwóch przełożeniach projekt zakładający oszczędności w szkolnictwie ma w poniedziałek od godziny 19 ponownie trafić pod obrady komisji budżetowej. Tuż przed posiedzeniem Rada Stanu (Conseil...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Po dwóch przełożeniach projekt zakładający oszczędności w szkolnictwie ma w poniedziałek od godziny 19 ponownie trafić pod obrady komisji budżetowej. Tuż przed posiedzeniem Rada Stanu (Conseil d’État) wydała w trybie pilnym opinię dotyczącą poprawek zgłoszonych przez opozycję. Dokument nie odnosi się jednak do istoty spornych przepisów, lecz ogranicza się do oceny ich sformułowania, co może wpłynąć na dalszy przebieg prac.
Rada Stanu miała czas do godziny 16 w poniedziałek na przedstawienie opinii w sprawie poprawek złożonych przez opozycję podczas prac nad dekretem programowym II w Federacji Walonia-Bruksela. Organ zebrał się w trybie pilnym w poniedziałek rano i wydał opinię o godzinie 15.53. Dokument nie analizuje merytorycznej treści tekstu, ostro krytykowanego przez środowisko oświatowe, ani wskazywanego przez opozycję ryzyka niepewności prawnej. Odnosi się wyłącznie do sposobu sformułowania poszczególnych artykułów.
Konferencja przewodniczących uzgodniła – głosami większości i wbrew opozycji – że jeśli opinia wpłynie do sekretariatu przed godziną 16, komisja budżetowa będzie mogła zebrać się bezpośrednio po jej otrzymaniu. W przeciwnym razie posiedzenie odbyłoby się dopiero w środę. „Większość chce działać jak najszybciej” – ubolewa posłanka Bénédicte Linard (Ecolo). Przepisy mają wejść w życie wraz z początkiem roku szkolnego 2026-2027, czyli 24 sierpnia. Przewodniczący parlamentu Benoît Dispa (Les Engagés) tłumaczył pośpiech koniecznością zapewnienia wszystkim zainteresowanym – jeszcze przed końcem obecnego roku szkolnego – jasnych informacji o zasadach, które mają obowiązywać od września.
Posłowie najpierw przeanalizują treść wydanej opinii, a dopiero potem zajmą stanowisko wobec całego tekstu. Jeśli projekt zostanie przyjęty w komisji, będzie mógł trafić na posiedzenie plenarne, gdzie zapadnie ostateczna decyzja w sprawie jego uchwalenia.
Sporne oszczędności w oświacie
22 czerwca opozycja, tworzona przez PS, Ecolo i PTB, złożyła dwie nowe poprawki, które wymagały opinii Rady Stanu. To kolejny etap prac nad wyjątkowo kontrowersyjnym dekretem programowym, przewidującym szereg oszczędności w szkolnictwie. Wśród nich są zwiększenie liczby godzin w starszych klasach szkół średnich z 20 do 22 bez podwyżki wynagrodzeń, ograniczenie środków przeznaczonych na bezpłatność nauczania, a także reforma systemu zwolnień chorobowych oraz wcześniejszych emerytur. Deklarowanym celem rządu MR-Les Engagés jest zmniejszenie deficytu Federacji Walonia-Bruksela z 1,6 miliarda do 1,2 miliarda euro do 2029 r.
To właśnie te rozwiązania doprowadziły do protestów, które od kilku tygodni poruszają środowisko oświatowe. Przedstawiciele sektora sprzeciwiają się zapowiadanym przez rząd cięciom. W komunikacie opublikowanym w poniedziałek związki zawodowe nauczycieli wspólnym frontem potępiły „paniczne” działania rządu. Zwracają uwagę, że w ostatnich dniach otrzymały zaproszenie do rozmów na temat trzeciego dekretu programowego, który miałby skorygować część zapisów obecnie procedowanego tekstu – mimo że ten nie został jeszcze przyjęty.
Ostatnia z poprawek zgłoszonych przez opozycję dotyczy oddelegowań pedagogicznych. Rząd chce ograniczyć możliwość oddelegowywania nauczycieli do szeregu instytucji związanych z oświatą, młodzieżą lub sportem. Takie oddelegowania pozwalają mianowanym nauczycielom czasowo opuścić stanowisko przy klasie i podjąć pracę w administracji, gabinetach ministerialnych albo organizacjach młodzieżowych, z zachowaniem prawa do późniejszego powrotu na dotychczasowe miejsce.
W stronę kolejnego przełożenia?
Opinia Rady Stanu ma być przedmiotem debaty w poniedziałek od godziny 19 – prawdopodobnie także przez część nocy. Opozycja nie wyklucza zgłoszenia następnych poprawek. „Jesteśmy przekonani, że możemy je składać, dopóki nie rozpocznie się głosowanie” – zaznacza Bénédicte Linard.
Zapytana o mnożenie poprawek, posłanka odrzuca sugestię, jakoby takie działania naruszały proces demokratyczny. Przeciwnie – widzi w nich sposób na to, by głos przeciwników projektu został usłyszany. „Dla nas demokracja nie sprowadza się do pytania obywateli o zdanie raz na pięć lat. W obliczu mobilizacji na taką skalę naszym obowiązkiem jest dawać wyraz tym postulatom” – przekonuje.
W terenie strajki mogą potrwać w nadchodzących tygodniach, zwłaszcza jeśli tekst zostanie przyjęty. W niektórych szkołach dyrekcje już zapowiedziały, że nie będą w stanie zorganizować egzaminów końcowych.