Gwałtowne burze nad Basse-Sambre. W Sombreffe zginął 78-letni mężczyzna
W miniony weekend nad regionem Basse-Sambre w prowincji Namur przeszły gwałtowne burze, które spowodowały rozległe zniszczenia. W Sombreffe odnotowano jedną ofiarę śmiertelną – 78-letni...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W miniony weekend nad regionem Basse-Sambre w prowincji Namur przeszły gwałtowne burze, które spowodowały rozległe zniszczenia. W Sombreffe odnotowano jedną ofiarę śmiertelną – 78-letni mężczyzna zginął po upadku z dachu własnego domu. Skala szkód była wyjątkowo duża: krótko po północy w niedzielę strażacy ze strefy ratowniczej Val de Sambre mieli jeszcze ponad 300 interwencji do przeprowadzenia – poinformował dowódca jednostki, pułkownik Marc Gilbert.
Spis treści
Dramatyczne akcje ratunkowe
Strażacy musieli między innymi wydobywać osoby uwięzione w samochodach. Wieczorem w trybie pilnym ewakuowano również obozowisko grupy rekonstruującej bitwę pod Ligny w Sombreffe. W Jemeppe-sur-Sambre sytuacja była tak poważna, że ratownicy musieli udzielać pomocy osobom, które schroniły się na dachu swojego domu.
Na dach wszedł także 78-letni mieszkaniec Sombreffe. Mężczyzna spadł i poniósł śmierć – przekazały władze gminy.
Ponad 300 interwencji w jedną noc
Krótko po północy strażacy mieli już za sobą około stu interwencji, ale ponad 300 zgłoszeń wciąż czekało na realizację. Opady miały utrzymywać się aż do wczesnych godzin porannych. Najmocniej ucierpiały gminy Jemeppe-sur-Sambre, Sambreville i Sombreffe. Kanalizacja szybko przestała odbierać nadmiar wody, cieki wodne wystąpiły z koryt, a ulice w wielu miejscach zamieniły się w rwące potoki. Z pól spływały także masy błota.
Jak podkreślił Marc Gilbert, instytut meteorologiczny IRM zakwalifikował sytuację jako kod pomarańczowy, jednak w praktyce warunki odpowiadały kodowi czerwonemu. W bardzo krótkim czasie poziom wody miejscami sięgał 1,20 m. Dowódca przyznał, że w ciągu 52 lat służby rzadko miał do czynienia z opadami o takiej intensywności.
Nawrót opadów po względnym spokoju
O ile noc z piątku na sobotę była dla regionu stosunkowo spokojna, o tyle po południu deszcz wyraźnie przybrał na sile, a wieczorem jeszcze się nasilił. Dobowa suma opadów osiągnęła miejscami od 45 do 55 l/m², przy czym chwilami spadało nawet 25 l/m² w ciągu zaledwie jednej godziny.