Ekspert o zatrzymaniu stażystki w kwaterze NATO – „To była tylko kwestia czasu, aż coś takiego wydarzy się u nas”
Organizacje takie jak NATO regularnie mierzą się z próbami szpiegostwa – ocenia Kenneth Lasoen, ekspert ds. służb wywiadowczych i zwalczania terroryzmu z Uniwersytetu w Antwerpii (UAntwerpen)....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Organizacje takie jak NATO regularnie mierzą się z próbami szpiegostwa – ocenia Kenneth Lasoen, ekspert ds. służb wywiadowczych i zwalczania terroryzmu z Uniwersytetu w Antwerpii (UAntwerpen). W rozmowie w audycji De Ochtend na antenie Radio 1 przyznał, że ujawniona w sobotę sprawa Kanadyjki chińskiego pochodzenia nie była dla niego zaskoczeniem. Informuje o tym VRT NWS.
Spis treści
Instytucje na belgijskim terytorium celem przeciwników
W głównej kwaterze wojskowej NATO w Mons, znanej jako SHAPE (Supreme Headquarters Allied Powers Europe), zatrzymano w piątek obywatelkę Kanady chińskiego pochodzenia. Kobieta od niedawna odbywała tam staż, a obecnie jest podejrzewana o szpiegostwo i udział w organizacji przestępczej.
- Wiemy, że NATO i Unia Europejska są głównymi celami naszych strategicznych przeciwników – mówi Kenneth Lasoen. – Ponieważ instytucje te mają siedziby na naszym terytorium, było tylko kwestią czasu, aż coś takiego wydarzy się również u nas. Organizacje takie jak NATO regularnie spotykają się z próbami szpiegostwa.
Jakie informacje można zdobyć w kwaterze
Szczególnie w NATO można uzyskać dostęp do wielu wrażliwych informacji. – Znajduje się tam wiele danych o znaczeniu strategicznym i taktycznym, między innymi dotyczących planów obronnych oraz zakupów sprzętu – wskazuje ekspert.
Według rzecznika SHAPE na razie nic nie wskazuje na to, aby sprawa negatywnie wpłynęła na gotowość bojową NATO lub prowadzone operacje. Gdyby jednak było inaczej, prawdopodobnie nie zostałoby to natychmiast ujawnione. – Nie chce się przecież zapraszać kota do mleka. NATO oczywiście nie chce, aby strategiczni przeciwnicy wiedzieli zbyt dużo – komentuje Kenneth Lasoen.
Kto może stać za sprawą
Dotąd nie potwierdzono, dla kogo miała pracować zatrzymana kobieta. Ekspert dostrzega jednak pewną wskazówkę w sposobie informowania o sprawie. – Fakt, że podaje się do wiadomości, iż ktoś jest chińskiego pochodzenia, może być niezbyt subtelnym sygnałem – zauważa.
Wykorzystywanie do szpiegostwa osoby odbywającej staż nie jest, jego zdaniem, niczym niezwykłym. – Niektóre służby wywiadowcze celowo zwracają się ku osobom, które na pierwszy rzut oka pełnią w organizacji niewinną lub mało istotną funkcję, właśnie dlatego, że mimo wszystko mają dostęp do informacji – tłumaczy.
- Gdyby chodziło o Chińczyków, wiemy, że ich szpiedzy zazwyczaj przechodzą podstawowe szkolenie z technik wywiadowczych. Mogła otrzymać zadanie zebrania określonych informacji i po prostu rozejrzenia się – mówi ekspert. Taka osoba może później docierać do pracowników na wyższych szczeblach i próbować nakłonić ich do współpracy.
Zabezpieczenia w kwaterze
Zdaniem Kennetha Lasoena NATO stosuje wystarczające środki, aby zapobiegać podobnym sytuacjom. – W SHAPE w Mons znajduje się również kwatera główna jednostki kontrwywiadu NATO, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo informacji i personelu. Obowiązuje tam wiele wewnętrznych procedur. Zakres dostępu do informacji zależy od pozycji danej osoby w organizacji – wyjaśnia.
Stosowane są również inne procedury bezpieczeństwa, w tym weryfikacja pracowników. – Uważnie obserwuje się osoby próbujące uzyskać dostęp do informacji, z którymi zasadniczo nie mają nic wspólnego – mówi ekspert. – Stażystka pracowała tam poza tym krótko. Pokazuje to, że rzeczywiście zachowywano czujność. Chyba że oczywiście działała wyjątkowo mało subtelnie.