Powrót debaty o kaucji za puszki w Walonii – rolnicy alarmują, a UE wyznacza termin
Pod presją organizacji rolniczych oraz w związku z nadchodzącymi wymogami unijnymi część polityków ponownie chce otworzyć w Walonii debatę dotyczącą wprowadzenia kaucji za puszki po napojach. Obecnie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pod presją organizacji rolniczych oraz w związku z nadchodzącymi wymogami unijnymi część polityków ponownie chce otworzyć w Walonii debatę dotyczącą wprowadzenia kaucji za puszki po napojach. Obecnie w Belgii około 62 procent puszek trafia do niebieskich worków przeznaczonych do recyklingu. Tymczasem do 2029 r. kraj będzie musiał osiągnąć poziom 90 procent selektywnej zbiórki puszek i plastikowych butelek. Choć system kaucyjny nie został wpisany do programu walońskiego rządu, temat ponownie wraca do dyskusji politycznej.
Spis treści
Rolnicy alarmują o zagrożeniu dla bydła
Według szacunków około 65 procent puszek po napojach trafia do niebieskich worków. Reszta kończy w odpadach zmieszanych albo zostaje porzucona na poboczach dróg, łąkach i polach uprawnych. Tam puszki bywają rozdrabniane przez maszyny rolnicze i trafiają do bel paszowych, które następnie zjada bydło. Takie sytuacje mogą prowadzić do śmierci zwierząt.
W kwietniu związki rolnicze ponownie nagłośniły problem szkód powodowanych przez porzucone odpady. Walońska Federacja Rolnictwa, Unia Walońskich Rolniczek oraz Sojusz na rzecz Kaucji zaapelowały do władz regionu o wprowadzenie systemu kaucyjnego obejmującego puszki i plastikowe butelki.
Temat wraca do parlamentu Walonii
Na początku tygodnia kwestia kaucji ponownie pojawiła się w parlamencie Walonii. W poprzedniej kadencji temat był szeroko dyskutowany, jednak mimo licznych debat nie podjęto konkretnych decyzji.
Partia Les Engagés, będąca wówczas w opozycji, zdecydowanie popierała system kaucyjny i promowała go także podczas kampanii wyborczej. Po wejściu do koalicji z MR ugrupowanie musiało jednak wycofać się z tego postulatu. Liberałowie sprzeciwiają się systemowi, argumentując między innymi, że oznaczałby dodatkowe obciążenia dla sklepów i handlu detalicznego.
Unia Europejska wymaga 90 procent zbiórki do 2029 r.
Zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą jednorazowych tworzyw sztucznych Belgia będzie musiała do 2029 r. osiągnąć poziom 90 procent selektywnej zbiórki plastikowych butelek i puszek. Jeśli cel nie zostanie osiągnięty, wprowadzenie systemu kaucyjnego stanie się obowiązkowe.
Kraje, które już osiągnęły taki poziom odzysku – między innymi Niemcy, Holandia, Dania i Finlandia – korzystają właśnie z systemu kaucyjnego.
Część polityków i organizacji liczy jednak, że uda się osiągnąć wymagane wskaźniki bez kaucji, dzięki kampaniom edukacyjnym i działaniom ograniczającym porzucanie odpadów. Coraz więcej parlamentarzystów przypomina jednak, że termin 2029 r. zbliża się bardzo szybko.
Ministrowie unikają jednoznacznych deklaracji
W ciągu dwóch dni do ministrów z partii Les Engagés skierowano trzy interpelacje dotyczące systemu kaucyjnego. Problem polega na tym, że regionalna deklaracja polityczna nie przewiduje jego wdrożenia.
W poniedziałek poseł François Huberty z Les Engagés zapytał minister rolnictwa Anne-Catherine Dalcq z MR, czy popiera postulaty organizacji rolniczych oraz czy zamierza przekazać je rządowi regionalnemu. Według parlamentarzysty w Belgii każdego roku około 3 000 sztuk bydła ginie po połknięciu fragmentów puszek, co powoduje straty szacowane na 6 milionów euro rocznie.
Minister odpowiedziała jednak, że kwestie związane z systemem kaucyjnym należą do kompetencji ministra środowiska Yves’a Coppietersa z Les Engagés.
Trwają przygotowania do dalszych prac
We wtorek podczas posiedzenia komisji środowiska temat powrócił za sprawą kolejnych pytań zadanych przez François Huberty’ego oraz Jean-Pierre’a Lepine’a z Partii Socjalistycznej (PS). Z odpowiedzi ministra środowiska wynika, że rozmowy na temat systemu kaucyjnego zaczynają nabierać tempa.
Yves Coppieters opowiedział się za jednolitym i łatwo dostępnym systemem dla wszystkich mieszkańców. Trwają konsultacje z przedstawicielami innych regionów kraju, a w najbliższym czasie ma zostać utworzona specjalna grupa robocza zajmująca się tym zagadnieniem.
Na razie prace postępują powoli, jednak regionalne władze podkreślają, że cel 90 procent selektywnej zbiórki do 2029 r. musi zostać osiągnięty – niezależnie od wybranego rozwiązania.