Unia Europejska zaostrza politykę migracyjną – od otwartości Merkel do twardych zasad deportacji
W przeddzień kluczowych negocjacji dotyczących zaostrzenia unijnej polityki powrotów osób, którym odmówiono azylu, była kanclerz Niemiec Angela Merkel otrzymuje wyróżnienie za zasługi dla Europy....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W przeddzień kluczowych negocjacji dotyczących zaostrzenia unijnej polityki powrotów osób, którym odmówiono azylu, była kanclerz Niemiec Angela Merkel otrzymuje wyróżnienie za zasługi dla Europy. Tymczasem sama Unia Europejska przeszła w ciągu ostatniej dekady wyraźną zmianę podejścia do migracji. Polityka otwartości symbolizowana kiedyś hasłem „Wir schaffen das” ustępuje dziś miejsca coraz bardziej restrykcyjnym rozwiązaniom dotyczącym deportacji i kontroli migracji.
Spis treści
- Angela Merkel wyróżniona przez Parlament Europejski
- Kontrowersyjne przepisy dotyczące deportacji
- Spory polityczne wokół nowej linii migracyjnej
- Europa coraz bardziej zaostrza podejście do migracji
- Problem skutecznych deportacji pozostaje nierozwiązany
- Krytyka organizacji praw człowieka
- Solidarność między państwami nadal problematyczna
- Europa definitywnie odchodzi od polityki otwartych drzwi
Pod koniec marca Parlament Europejski przyjął projekt nowych przepisów dotyczących powrotów migrantów. Regulacje zobowiązują osoby, którym odmówiono prawa pobytu, do współpracy przy własnej deportacji i dopuszczają możliwość zatrzymywania rodzin z dziećmi nawet na okres dwóch lat. Według najnowszych danych obecnie Unię Europejską opuszcza jedynie około 28 procent osób, których wnioski azylowe zostały odrzucone.
Angela Merkel wyróżniona przez Parlament Europejski
W Parlamencie Europejskim po raz pierwszy wręczono Europejski Order Zasługi – wyróżnienie dla osób, które odegrały ważną rolę w budowie europejskiego projektu. Jedną z nagrodzonych została była kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Pięć lat po zakończeniu jej rządów Parlament Europejski wygląda jednak zupełnie inaczej niż w czasach największego kryzysu migracyjnego. Po ostatnich wyborach zgromadzenie wyraźnie przesunęło się na prawo, a Europejska Partia Ludowa coraz częściej współpracuje z ugrupowaniami konserwatywnymi i radykalnie prawicowymi w kwestiach migracyjnych.
To właśnie EPL razem z prawicowymi frakcjami przygotowała nowe, znacznie bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące polityki powrotowej migrantów.
Kontrowersyjne przepisy dotyczące deportacji
Nowe regulacje mają sprawić, że deportacje osób po odmowie azylu będą skuteczniejsze i łatwiejsze do przeprowadzenia. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest możliwość tworzenia tzw. hubów powrotowych poza granicami Unii Europejskiej.
Przepisy przewidują również obowiązek współpracy migrantów przy procedurze deportacyjnej. Dodatkowo możliwe będzie zatrzymywanie rodzin z dziećmi przed wydaleniem nawet przez dwa lata. Organizacje broniące praw człowieka określają ten zapis jako szczególnie niepokojący.
Spore kontrowersje wywołał także sposób zawarcia politycznego porozumienia. Socjaldemokraci, liberałowie i Zieloni zarzucili EPL zerwanie wcześniejszych negocjacji i zawarcie porozumienia z ugrupowaniami skrajnej prawicy.
Spory polityczne wokół nowej linii migracyjnej
W Parlamencie Europejskim pojawiły się oskarżenia o przełamanie tzw. kordonu sanitarnego wobec ugrupowań radykalnej prawicy. Kathleen Van Brempt z Vooruit oraz Sophie Wilmès z MR głosowały przeciwko nowym przepisom.
Wilmès weszła przy tym w spór z przewodniczącym swojej partii Georges’em-Louisem Bouchezem, który popiera bardziej zdecydowaną politykę migracyjną forsowaną przez EPL.
Hilde Vautmans z Anders, która wstrzymała się od głosu, oceniła, że projekt pozostawia państwom członkowskim zbyt dużą swobodę i nie prowadzi do prawdziwie wspólnej polityki europejskiej. Również cd&v nie poparła projektu, choć Wouter Beke zaznaczył, że jego partia zgadza się co do meritum przepisów. Według niego problemem był sposób osiągnięcia kompromisu, bez szerszego udziału ugrupowań centrum.
Europa coraz bardziej zaostrza podejście do migracji
Dzisiejsza debata pokazuje, jak bardzo zmienił się europejski dyskurs migracyjny od czasu kryzysu uchodźczego z 2015 r. Wówczas apel Angeli Merkel o solidarność wobec uchodźców znajdował poparcie części europejskich partii centrum.
Dziś wiele państw stawia przede wszystkim na skuteczne deportacje i ograniczanie migracji. Premier Belgii Bart De Wever należy obecnie do grupy państw określających się jako „migracyjni realiści”, współpracujących między innymi z włoską premier Giorgią Meloni.
Twardą politykę powrotową popierają również Holandia i Dania. Europosłanka N-VA Assita Kanko uważa, że system, który nie jest w stanie deportować 80 procent osób po odmowie azylu, traci wiarygodność zarówno wobec społeczeństwa, jak i samych migrantów.
Problem skutecznych deportacji pozostaje nierozwiązany
Mimo licznych prób zawierania porozumień z państwami trzecimi statystyki deportacji od lat pozostają niskie. Poszczególne państwa, w tym Belgia, próbowały negocjować umowy między innymi z Albanią czy Algierią, ale efekty okazały się ograniczone.
Komisja Europejska określa nowe przepisy jako ostatni element nowego paktu migracyjnego i azylowego, który ma wejść w życie jeszcze tego lata. Unijne instytucje podkreślają, że osoby bez prawa pobytu powinny rzeczywiście opuszczać Europę.
Krytyka organizacji praw człowieka
W ostatnich latach Unia Europejska coraz częściej próbowała ograniczać migrację poprzez współpracę z państwami spoza wspólnoty. Angela Merkel współtworzyła między innymi porozumienie z Turcją, która w zamian za wsparcie finansowe i ułatwienia wizowe zobowiązała się do zatrzymywania migrantów próbujących dostać się do Grecji.
Podobne rozwiązania wdrażano później także z Libią. Jednocześnie organizacje praw człowieka coraz częściej oskarżają Unię oraz Frontex o naruszanie praw migrantów, w tym o stosowanie nielegalnych push-backów, czyli zawracania osób bez możliwości złożenia wniosku azylowego.
Według organizacji pozarządowych nowy pakt migracyjny jeszcze bardziej wzmacnia logikę odstraszania i przymusu kosztem ochrony praw człowieka.
Solidarność między państwami nadal problematyczna
Największy ciężar przyjmowania migrantów nadal spoczywa głównie na państwach granicznych, takich jak Włochy i Grecja. Kraje te od lat podkreślają, że zostały pozostawione same sobie i nie otrzymują wystarczającego wsparcia od reszty Unii.
Komisja Europejska proponowała wcześniej automatyczny mechanizm relokacji migrantów między państwami członkowskimi. Ostatecznie przyjęto jednak bardziej elastyczny model solidarnościowy. Państwa mogą zamiast przyjmowania migrantów wpłacać środki finansowe na rzecz krajów pierwszej linii.
Większość państw wybiera właśnie tę opcję. Belgia przekazuje obecnie około 13 milionów euro krajom przyjmującym migrantów. W praktyce realne zobowiązania relokacyjne podejmują głównie Niemcy i Francja.
Europa definitywnie odchodzi od polityki otwartych drzwi
Otwarte pozostaje pytanie, czy nowe przepisy rzeczywiście poprawią skuteczność unijnej polityki migracyjnej. Jedno wydaje się jednak pewne – w ciągu ostatnich dziesięciu lat Europa wyraźnie przesunęła się od polityki solidarności i otwartości w stronę egzekwowania prawa, deportacji i zwiększonej kontroli granic.
Jeżeli negocjacje zakończą się porozumieniem, Unia Europejska domknie proces budowy znacznie bardziej restrykcyjnego systemu migracyjnego niż ten, który symbolizowała era Angeli Merkel.