Rząd Barta De Wevera zdecydował się odłożyć podjęcie konkretnych decyzji dotyczących wsparcia w związku ze wzrostem cen energii. Po piątkowych rozmowach gabinet potwierdził wprawdzie zamiar wprowadzenia ukierunkowanych środków, jednak ich ostateczny kształt nie został jeszcze ustalony. Negocjacje w wąskim gronie nie przyniosły przełomu, mimo szczegółowej analizy proponowanych rozwiązań. Zapowiedziano, że ewentualne wsparcie będzie miało charakter tymczasowy i obejmie okres trzech miesięcy.
Spis treści
Dwie grupy objęte pomocą
Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami rząd planuje skierować wsparcie do dwóch konkretnych grup. Pierwszą stanowią gospodarstwa domowe najbardziej narażone na wzrost kosztów ogrzewania, korzystające z oleju opałowego lub gazu. Drugą grupą są osoby dojeżdżające do pracy samochodem.
W komunikacie podkreślono, że działania mają odpowiadać na bieżące potrzeby w najbliższym okresie i nie będą miały charakteru długoterminowego.
Kolejna runda negocjacji
Szczegółowe rozmowy nad „skonkretyzowanymi propozycjami” mają zostać wznowione w przyszłym tygodniu. Obrady zaplanowano już na wtorek.
Na tym etapie nie określono jeszcze dokładnej kwoty, jaka zostanie przeznaczona na wsparcie. W obiegu politycznym pojawiają się jednak szacunki na poziomie około 40 milionów euro. Belgijski Bank Narodowy ostrzegł w środowym komunikacie, że obecny szok energetyczny będzie miał długotrwały, negatywny wpływ na finanse publiczne. Z kolei według prognoz Federalnego Ministerstwa Finansów dodatkowe wpływy z VAT od paliw mogą wynieść maksymalnie około 46 milionów euro miesięcznie – pod warunkiem utrzymania obecnego poziomu konsumpcji.
Napięcia w koalicji Arizona
Sprawa cen energii pogłębia napięcia w koalicji rządowej Arizona. Premier Bart De Wever (N-VA) wielokrotnie sygnalizował ostrożne podejście do szerokich programów wsparcia, powołując się na stan finansów publicznych.
Inne stanowisko zajmuje MR, a zwłaszcza jej przewodniczący Georges-Louis Bouchez, który domaga się szybkich i zdecydowanych działań. We wtorek zapowiedział on blokowanie prac rządu w przypadku braku konkretnych decyzji. W piątek podtrzymał tę deklarację, wskazując, że MR nie zgodzi się na procedowanie innych spraw, dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia cen energii.
Krytyka ze strony opozycji
Brak konkretnych decyzji spotkał się z ostrą reakcją opozycji. Szef klubu parlamentarnego PS w Izbie Reprezentantów Pierre-Yves Dermagne określił sytuację jako „haniebną”.
Polityk podkreślił, że dla wielu osób sytuacja staje się coraz trudniejsza. Wskazał na gospodarstwa domowe, które nie są w stanie pokryć kosztów ogrzewania, przedsiębiorców zmagających się ze spadającymi marżami oraz pracowników, którzy zaczynają wątpić, czy stać ich jeszcze na codzienne dojazdy do pracy.