Odwołanie przeciwko megaprojektowi w Sint-Stevens-Woluwe odrzucone
Rada ds. Sporów Zezwoleń (Raad voor Vergunningsbetwistingen – RvVb) odrzuciła odwołanie złożone przez grupy protestacyjne 1932Works.be oraz Sterrebeek2000, wspierane przez gminy Zaventem i Kraainem....
Rada ds. Sporów Zezwoleń (Raad voor Vergunningsbetwistingen – RvVb) odrzuciła odwołanie złożone przez grupy protestacyjne 1932Works.be oraz Sterrebeek2000, wspierane przez gminy Zaventem i Kraainem. Decyzja otwiera drogę do realizacji kontrowersyjnej inwestycji logistycznej planowanej przy Grote Kloosterstraat i wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców okolicy. Przedstawiciele protestujących mówią o „poważnym ciosie”, podkreślając, że byli przekonani o sile argumentów prawnych przedstawionych w sprawie. Projekt od początku budził sprzeciw lokalnej społeczności z uwagi na możliwy negatywny wpływ na warunki życia w dolinie Woluwe.
Spis treści
Skala planowanej inwestycji
Inwestycja realizowana przez MG Real Estate zakłada budowę obiektu o bardzo dużych rozmiarach. Kubatura budynku odpowiadałaby sześciu sklepom IKEA, a jego wysokość miałaby sięgać 30 metrów. Projekt przewiduje utworzenie około 100 doków załadunkowych rozmieszczonych na dwóch poziomach. Według szacunków grup protestacyjnych taka infrastruktura mogłaby generować nawet 1 000 przejazdów ciężarówek dziennie.
Największe obawy dotyczą wpływu inwestycji na jakość życia w dolinie Woluwe. Aktywiści zwracają uwagę, że skrzyżowanie Woluwelaan z Grote Kloosterstraat nie jest przystosowane do obsługi dodatkowego ruchu nawet tysiąca czterdziestotonowych ciężarówek dziennie. Inżynierowie współpracujący z protestującymi twierdzą również, że analizy mobilności przedstawione przez dewelopera opierały się na zaniżonych lub nierealistycznych parametrach. W symulacjach ruchu ciężarówki miały przyspieszać niemal tak szybko jak samochody osobowe, co w ich ocenie sztucznie poprawiało wyniki dotyczące przepustowości dróg.
Deweloper z dwoma ważnymi pozwoleniami
Sytuacja prawna projektu jest nietypowa, ponieważ deweloper dysponuje obecnie dwoma wykonalnymi pozwoleniami na budowę. Wcześniej, obawiając się utraty zgody na realizację megaprojektu, MG Real Estate złożyło wniosek o pozwolenie na mniejszą inwestycję. Alternatywny wariant przewiduje jednokondygnacyjny budynek o wysokości 17 metrów, który generowałby około 450 przejazdów ciężarówek dziennie, czyli znacznie mniej niż pierwotnie planowany obiekt.
Po odrzuceniu odwołania przeciwko większemu projektowi deweloper znalazł się w komfortowej sytuacji, mogąc wybrać, który wariant zrealizuje. Według dostępnych informacji na mniejszy projekt miał już zostać znaleziony najemca.
Deweloper deklaruje wybór mniejszego wariantu
Przedstawiciel MG Real Estate Wim De Poorter zapewnia jednak, że decyzja została już podjęta. Firma ma realizować wyłącznie wariant jednokondygnacyjny i rezygnuje z budowy większego, dwupoziomowego obiektu. Jak podkreśla, wybór ten był poprzedzony konsultacjami z władzami gminy oraz mieszkańcami okolicznych terenów. Zdaniem dewelopera obawy lokalnej społeczności zostały wysłuchane, a spółka, jako partner działający długofalowo, chce dotrzymać wcześniejszych ustaleń.
Aktywiści rozważają skargę kasacyjną
Mimo przegranej grupy protestacyjne nie wykluczają dalszych działań prawnych. Organizacja 1932Works.be analizuje możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Rady Stanu. Aktywiści obawiają się, że wydane orzeczenie może stworzyć niebezpieczny precedens, pokazujący, iż kwestie środowiskowe, w tym przepisy dotyczące emisji dwutlenku węgla i tlenków azotu, mogą być zbyt łatwo marginalizowane w procedurach wydawania pozwoleń.
Ostateczna decyzja w sprawie ewentualnych dalszych kroków zapadnie dopiero po formalnym potwierdzeniu, który z dwóch projektów deweloper rzeczywiście wybierze do realizacji. Do tego czasu grupy protestacyjne zapowiadają monitorowanie sytuacji i dalsze działania na rzecz ochrony warunków życia mieszkańców okolicy.