Bruksela – proces w sprawie zabójstwa Teresy: dramat związany z odmową rozstania
W czwartek przed sądem przysięgłych w Brukseli rozpoczął się proces Césara A., oskarżonego o zabójstwo Teresy Rodriguez Llamazares. 23-letnia hiszpańska pielęgniarka została zamordowana w nocy z 26...
Teresa Rodriguez Llamazares - facebook W czwartek przed sądem przysięgłych w Brukseli rozpoczął się proces Césara A., oskarżonego o zabójstwo Teresy Rodriguez Llamazares. 23-letnia hiszpańska pielęgniarka została zamordowana w nocy z 26 na 27 października 2022 roku w wyniku brutalnego ataku nożem, który pozostawił na jej ciele aż 153 rany. Za tą tragedią kryje się historia manipulacji emocjonalnej, obsesyjnej kontroli i nieumiejętności zaakceptowania końca związku.
Spis treści
Nieco po godzinie 9:30 oskarżony wszedł do sali rozpraw sądu apelacyjnego w Brukseli. Młody mężczyzna, były funkcjonariusz Guardia Civil, usiadł sztywno na ławie oskarżonych, wzrok kierując w stronę podłogi. Sędzia przewodnicząca, Anne Leclercq, poprosiła go o podanie danych osobowych. Na pytanie o wiek odpowiedział cicho: „Veintiséis”. Tłumaczka potwierdziła – 26 lat. Ograniczona znajomość francuskiego sprawiała, że jego wypowiedzi były krótkie i niepewne.
Dramat sprzed dwóch lat
César A., od dwóch lat przebywający w areszcie w więzieniu w Haren, jest oskarżony o zabójstwo swojej byłej partnerki, Teresy Rodriguez Llamazares. Naprzeciwko niego zasiada ława przysięgłych złożona z ośmiu mężczyzn i czterech kobiet.
Już na początku rozprawy doszło do drobnego incydentu – oskarżonemu odebrano długopis. Jego obrończyni, adwokat Caroline Heymans, zaprotestowała: „Ma prawo robić notatki”. Sędzia wyjaśniła: „To kwestia bezpieczeństwa. Nie możemy pozwolić, by miał przy sobie przedmiot mogący posłużyć jako broń. Tak stanowi protokół DAB”. Po chwili kompromisem okazał się kolorowy flamaster dla dzieci – całkowicie nieszkodliwy. Na sali rozległ się cichy, nerwowy śmiech, który szybko zgasł pod ciężarem faktów sprawy.
Noc pełna przemocy
Do zbrodni doszło w nocy z 26 na 27 października 2022 roku. Teresa i César byli parą przez prawie dwa lata, jednak kilka tygodni przed tragedią kobieta postanowiła zakończyć związek. Oskarżony nie był w stanie pogodzić się z rozstaniem.
Około godziny 7:20 rano świadek zawiadomił policję o „głośnym hałasie, jakby coś ciężkiego spadło”. W bocznej uliczce w centrum Brukseli funkcjonariusze znaleźli leżącego na ziemi mężczyznę – Césara – ze złamaną nogą i twarzą pokrytą krwią. Wkrótce odkryli, że wypadł z piątego piętra. Na framudze okna widniały ślady krwi, a w mieszkaniu znaleziono ciało Teresy, leżące w zamkniętym pokoju. Obok niej – dwa noże: jeden z gładkim, drugi z ząbkowanym ostrzem.
Niezwykła brutalność ataku
Raport z autopsji potwierdził skalę przemocy: 153 rany kłute i cięte oraz głęboka rana podcięcia gardła o długości około 15 centymetrów. Prokurator generalna Anne Karcher odczytała akt oskarżenia spokojnym, niemal beznamiętnym tonem, który jednak nie był w stanie stłumić grozy słów. Z zeznań przyjaciółki ofiary wynikało, że Teresa miała trudności w tej relacji. Po przyjeździe do Belgii ustaliła z Césarem, że ich związek będzie „otwarty”, co miało pomóc im zrozumieć, czy chcą kontynuować relację. Wkrótce Teresa poznała innego mężczyznę i poinformowała o tym byłego partnera. „Źle to przyjął. Pokłócili się. Dla Teresy było jasne, że to koniec” – zeznała przyjaciółka.
Wiadomości pełne niepokoju
Wiadomości WhatsApp odczytane w sądzie pokazują, że Teresa obawiała się przyjazdu byłego partnera. 13 października 2022 roku pisała do koleżanek: „Dziewczyny, szczerze, wkurza mnie, że on przyjedzie… Za każdym razem, gdy o tym myślę, mam coraz większy niepokój”.
Zeznania sześciu świadków – matki ofiary, jej koleżanki z pracy i przyjaciół – potwierdziły, że kobieta nie chciała, by César odwiedził ją w Brukseli. Mimo to przyjechał 22 października i zamieszkał z nią na kilka dni. To właśnie w tym mieszkaniu rozegrał się dramat.
Ekspertyza psychiatryczna i przyznanie się
Dzień po tragedii, w szpitalu, oskarżony przyznał się do zabójstwa i stwierdził, że chciał popełnić samobójstwo. Ekspertyza psychiatryczna wykonana w 2023 roku wykazała, że nie cierpiał na żadne zaburzenia psychiczne ani w chwili czynu, ani podczas badania. Stwierdzono natomiast depresję, myśli samobójcze i trudności w radzeniu sobie z odrzuceniem. „Nie mogłem znieść rozstania z Teresą” – powiedział podczas przesłuchania.
Proces przed sądem przysięgłych potrwa do 15 października. Wyrok zostanie ogłoszony tego samego dnia. Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst walki z przemocą wobec kobiet w Belgii i Europie, gdzie zabójstwa dokonywane przez partnerów lub byłych partnerów pozostają jednym z najpoważniejszych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa publicznego i ochrony życia.