Georges-Louis Bouchez pod ścisłym nadzorem po groźbach ze strony przestępczości zorganizowanej
Georges-Louis Bouchez, przewodniczący partii Mouvement Réformateur (MR), od kilku tygodni znajduje się pod wzmożoną ochroną policyjną. Przed jego biurem w Saint-Gilles i domem w Mons regularnie...
"Photo président mr (cropped)" by Adrienned25 is licensed under CC BY 4.0 Georges-Louis Bouchez, przewodniczący partii Mouvement Réformateur (MR), od kilku tygodni znajduje się pod wzmożoną ochroną policyjną. Przed jego biurem w Saint-Gilles i domem w Mons regularnie pojawiają się policyjne patrole, a sam polityk porusza się z kierowcą przeszkolonym na wypadek nagłych sytuacji. Dodatkowo, stale towarzyszy mu grupa ochroniarzy. Działania te są odpowiedzią na zagrożenie ze strony zorganizowanych grup przestępczych, które OCAM – organ zajmujący się analizą zagrożeń – traktuje bardzo poważnie.
Spis treści
Bouchez, który stoi na czele MR od 2019 roku, w lipcu 2024 został ponownie wybrany na to stanowisko. Jego postawa polityczna budzi wiele emocji, zwłaszcza teraz, gdy nowy rząd “Arizona” przygotowuje się do wdrożenia pierwszych reform. Wśród priorytetów znajduje się walka z przestępczością narkotykową, która stała się poważnym problemem w niektórych belgijskich miastach. Sytuacja jest na tyle napięta, że uzbrojone grupy przestępcze coraz częściej pojawiają się na ulicach.
Wzmocnione środki bezpieczeństwa
Bouchez potwierdza, że jego ochrona została zwiększona po tym, jak służby przechwyciły rozmowy związane z działalnością przestępczą, w których pojawiało się jego nazwisko. Policyjne patrole czuwają nad jego bezpieczeństwem, a kierowca otrzymał wytyczne dotyczące procedur w razie konieczności nagłego opuszczenia miejsca. W sytuacjach kryzysowych polityk może również liczyć na wyznaczoną osobę kontaktową, która pomoże w koordynacji działań ochronnych.
To nie pierwszy raz, kiedy Bouchez otrzymuje pogróżki. Już wcześniej podczas publicznych wystąpień – na przykład w trakcie spotkań noworocznych, wizyty na kampusie Uniwersytetu Wolnego w Brukseli czy podczas demonstracji związkowych – podejmowano nadzwyczajne środki ostrożności. Nigdy jednak nie były one aż tak surowe jak teraz. Ostatnio zdarzały się sytuacje, w których na potrzeby jego bezpieczeństwa blokowano ulice, a do eskortowania go przez miasto angażowano liczne patrole motocyklowe, które zatrzymywały inne pojazdy, by zapewnić mu swobodny przejazd.
“Nie zamierzam się chować”
Bouchez przyznaje, że jego codzienność uległa zmianie, ale nie chce rezygnować ze swojej aktywności. Podkreśla, że nie jest osobą przewrażliwioną, ale nie lekceważy zagrożenia. Współpracuje z OCAM i stosuje się do ich zaleceń, nie chcąc utrudniać pracy służbom odpowiedzialnym za jego bezpieczeństwo.
Jednak niektóre środki ochronne uważa za przesadne. O ile akceptuje większość zaleceń, o tyle unika wchodzenia na wydarzenia publiczne tylnymi wejściami, co zalecają mu służby. W jego opinii, jako polityk w demokratycznym kraju, nie powinien czuć się zmuszony do ukrywania się przed opinią publiczną.
Policyjne wsparcie w Brukseli i Mons
Bezpieczeństwo przewodniczącego MR leży w gestii jednostek policji w dwóch regionach – strefy Midi (obejmującej Anderlecht, Saint-Gilles i Forest) oraz Mons-Quévy. Bouchez zaznacza, że funkcjonariusze w Brukseli poinformowali go o wdrożonych działaniach ochronnych, natomiast w Mons nie otrzymał bezpośredniego kontaktu w tej sprawie. Mimo to ufa, że policja odpowiednio zarządza jego ochroną.
Nie wiadomo, jak długo będzie obowiązywać wzmożona kontrola. OCAM regularnie ocenia poziom zagrożenia, a rząd dopiero zaczyna wprowadzać swoje pierwsze decyzje. W ramach nowej kadencji to właśnie MR odpowiada za kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego, a minister Bernard Quintin zapowiada zdecydowane działania w walce z przestępczością.
Bouchez jest świadomy, że konsekwencją walki z mafiami mogą być różne formy nacisku. Przyznaje jednak, że szczególnie niepokoi go fakt, iż środki ochronne są stosowane nie tylko wobec zagrożeń ze strony grup przestępczych, ale również w trakcie protestów związkowych. Jego zdaniem, demokratyczne państwo nie powinno wymagać od polityków poruszania się pod eskortą tylko dlatego, że ich decyzje są przedmiotem debaty i społecznych napięć. Podkreśla, że politycy powinni móc swobodnie pełnić swoje funkcje, bez obaw o własne bezpieczeństwo.