Gorąca debata na temat reform rządu De Wevera: Parytet płci, emerytury i podatki pod lupą opozycji
W środę, od godzin porannych, trwała w belgijskiej Izbie Reprezentantów intensywna debata nad Deklaracją Polityki Ogólnej nowego rządu federalnego pod przewodnictwem Bart De Wevera. Opozycja ostro...
"Chambre Belgique interieur" by François Lambregts from Liège, Belgique (Belgium) is licensed under CC BY-SA 2.0 W środę, od godzin porannych, trwała w belgijskiej Izbie Reprezentantów intensywna debata nad Deklaracją Polityki Ogólnej nowego rządu federalnego pod przewodnictwem Bart De Wevera. Opozycja ostro skrytykowała planowane reformy, szczególnie te dotyczące systemu emerytalnego i polityki podatkowej. Minister finansów i emerytur, Jan Jambon (N-VA), zarzucił krytykom szerzenie „inflacji kłamstw”, podczas gdy lewicowi deputowani oskarżyli rząd o manipulację budżetowymi danymi.
Spis treści
Brak kobiet w rządzie wywołuje burzę
Jednym z głównych tematów dyskusji stał się brak parytetu płci w składzie nowego rządu. Deputowana Caroline Désir z Partii Socjalistycznej (PS) zarzuciła rządowi lekceważenie kwestii równości płci. „Nie rozumiem, jak można było nie zauważyć, że na oficjalnym zdjęciu rządu praktycznie nie ma kobiet. To niedopuszczalne, że żadna z nich nie jest częścią kluczowego zespołu decyzyjnego” – mówiła Désir.
Axel Ronse, lider N-VA w Izbie, odpowiedział na zarzuty z ironią: „To pierwszy rząd w historii, który zmieścił się cały na jednym zdjęciu”. Dodał również, że dla jego partii płeć nie ma znaczenia, co spotkało się z oburzeniem ze strony opozycji.
Vlaams Belang atakuje N-VA
Barbara Pas, przewodnicząca frakcji Vlaams Belang, oskarżyła N-VA o zdradę flamandzkiego ruchu nacjonalistycznego. „Obiecywaliście konfederalizm, a teraz będziecie próbować lepiej zarządzać Belgią” – powiedziała Pas, teatralnie rozdzierając statut N-VA, w którym zapisano cel utworzenia niepodległej Republiki Flandrii.
Reforma emerytalna i gniew związkowców
Tematem, który szczególnie wzbudził emocje, były zmiany w systemie emerytalnym. „To koniec ery przywilejów, w której żyły pokolenia synów bogaczy. Teraz patrzymy w przyszłość, chcemy zapewnić naszym dzieciom i wnukom lepsze życie” – mówił Axel Ronse z N-VA.
Te słowa wywołały ostrą reakcję lewicowych deputowanych. „Ludzie ciężko pracujący całe życie w transporcie czy budownictwie mają być za to karani obniżeniem swoich emerytur?” – pytał Kim De Wit z PTB. Opozycja zarzuciła rządowi, że planuje zniszczenie systemu zabezpieczeń społecznych.
Różnice dochodów między pracą a zasiłkiem
Kolejną kontrowersją była kwestia różnicy 500 euro między dochodami z pracy a zasiłkami, która ma zachęcać do podejmowania zatrudnienia. Opozycja zarzuciła rządowi, że nie chodzi tu o zwiększenie dochodów pracowników, lecz o cięcia w świadczeniach socjalnych. „Obiecane 500 euro to nie dodatkowy zarobek dla pracujących, a efekt obniżenia wsparcia dla osób potrzebujących” – mówił François De Smet z DéFI.
Budżet na opiekę zdrowotną również pod ostrzałem
Opozycja mocno skrytykowała również plany ograniczenia wzrostu wydatków na opiekę zdrowotną. Pierre-Yves Dermagne z PS wskazał, że w nadchodzących latach budżet w tej dziedzinie zostanie zmniejszony o dwa miliardy euro. Minister zdrowia, Frank Vandenbroucke, odparł te zarzuty, twierdząc, że obecnie nie ma potrzeby zwiększania budżetu o 3% rocznie, jak domaga się opozycja.
Długie i burzliwe obrady
Debata przeciągnęła się na całą noc, a liczne wystąpienia i interpelacje wskazują, że spór o reformy rządu De Wevera będzie jednym z głównych tematów politycznych w nadchodzących miesiącach.