Afera dronowa bez konsekwencji karnych – prokuratura w Brukseli zamyka postępowania
Prokuratura w Brukseli nie dopatrzyła się przestępstwa w sprawie budzącego kontrowersje zakupu sprzętu antydronowego przez belgijskie ministerstwo obrony, określanej jako afera dronowa. Jak informuje...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Prokuratura w Brukseli nie dopatrzyła się przestępstwa w sprawie budzącego kontrowersje zakupu sprzętu antydronowego przez belgijskie ministerstwo obrony, określanej jako afera dronowa. Jak informuje dziennik Le Soir, minister obrony Theo Francken (N-VA), który od początku zapewniał, że nie popełnił żadnego błędu, w środę prawdopodobnie odetchnął z ulgą. Prokuratura przekazała bowiem stacji RTBF, że przeprowadzone postępowania nie wykazały żadnego czynu zabronionego.
Spis treści
Możliwe uchybienia proceduralne
Prokurator królewski Julien Moinil wyjaśnił RTBF, że w sprawie przeprowadzono dwa szczegółowe postępowania: śledztwo pod nadzorem sędziego śledczego oraz postępowanie prowadzone przez samą prokuraturę. „Nie wykazały one niczego poza ewentualnymi uchybieniami proceduralnymi, które nawet gdyby się potwierdziły, nie stanowią przestępstwa. W ramach śledztwa prokuratura wniosła o umorzenie postępowania, a drugą sprawę zamknęła bez dalszych kroków” – podkreślił prokurator.
Zakup za 50 milionów euro bez przetargu
Sprawa była w ostatnich miesiącach szeroko komentowana. W kwietniu dziennikarze programu śledczego Pano stacji VRT zakwestionowali okoliczności zakupu przez armię systemów antydronowych, do którego doszło po pojawieniu się dronów w belgijskiej przestrzeni powietrznej. Według Pano minister obrony miał wyolbrzymić zeszłoroczny jesienny „kryzys dronowy”, aby bez publicznego przetargu kupić sprzęt o wartości 50 milionów euro od zaufanego kontrahenta.
Trybunał Obrachunkowy jeszcze nie zabrał głosu
Pod presją krytyki Theo Francken zwrócił się, równolegle do prowadzonego śledztwa, o kontrolę do Federalnego Audytu Wewnętrznego (AFI/FIA). Instytucja odmówiła jednak zajęcia się tym zakupem. Wobec tej odmowy oraz nacisków opozycji większość rządowa zwróciła się o zbadanie sprawy do Trybunału Obrachunkowego. Wyniki jego kontroli mają zostać przedstawione w najbliższych tygodniach.
Wątpliwości części parlamentarzystów, zarówno z opozycji, jak i z większości rządowej, dotyczą nie tylko samej procedury zakupu. Zastrzeżenia budzi również sposób, w jaki minister prowadził sprawę i informował o niej opinię publiczną, w tym zarzuty dotyczące wyolbrzymiania skali kryzysu.