Zwolnienia w EVS w Liège – „Pracownicy są w szoku”
Około piętnastu pracowników firmy EVS, której siedziba znajduje się w strefie przemysłowej Sart Tilman w Liège, zostało zwolnionych w poniedziałek. Informację przekazał we wtorek chrześcijański...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Około piętnastu pracowników firmy EVS, której siedziba znajduje się w strefie przemysłowej Sart Tilman w Liège, zostało zwolnionych w poniedziałek. Informację przekazał we wtorek chrześcijański związek zawodowy CNE, który krytykuje fakt, że decyzję podjęto bez wcześniejszych konsultacji z przedstawicielami pracowników. Dyrekcja przedsiębiorstwa specjalizującego się w technologiach wideo informuje natomiast o odejściu około dziesięciu osób w Belgii oraz około dwudziestu na całym świecie. Firma zatrudnia łącznie około 800 pracowników.
Spis treści
Jak relacjonuje CNE, w poniedziałek w Liège przez cały dzień odbywały się kolejne rozmowy z pracownikami, w wyniku których zwolniono około piętnastu osób. „Pracownicy są w szoku. Wielu z nich nie rozumie tych zwolnień, skoro firma osiąga w ostatnich miesiącach wyjątkowo dobre wyniki” – mówi przedstawiciel CNE Nicolas Cahay.
Brak oficjalnych informacji i zamknięte biuro w Brukseli
Związek zawodowy zwraca uwagę, że członkowie rady przedsiębiorstwa (CE) oraz komitetu ds. prewencji i ochrony w pracy (CPPT) nie otrzymali żadnych oficjalnych informacji dotyczących reorganizacji.
W zakładzie EVS w Liège pracuje łącznie około 370 osób. Firma niedawno zamknęła swoje biuro w Brukseli, gdzie zatrudnionych było siedmiu pracowników. Wszystkim zaproponowano przeniesienie do siedziby przedsiębiorstwa w Liège.
Dyrekcja wskazuje na rosnące koszty
Dyrekcja tłumaczy zwolnienie około dziesięciu osób w Belgii tym, że wzrost przychodów firmy przestał nadążać za rosnącymi kosztami. Jak dodaje prezes EVS Serge Van Herck, na działalność przedsiębiorstwa na Bliskim Wschodzie negatywnie wpłynęły również wojna w tym regionie oraz kurs dolara.
„W EVS nie jesteśmy przyzwyczajeni do podejmowania tego rodzaju kroków i rozumiem, że może to wywoływać pewne emocje” – przyznaje prezes. „Ale właśnie teraz, gdy jesteśmy w dobrej kondycji, musimy podjąć tę decyzję. Po to, by przygotować się na przyszłość, która wciąż pozostaje niepewna”.
Obawy przed kolejnymi zwolnieniami
CNE obawia się, że w najbliższych tygodniach może dojść do kolejnych odejść, i zarzuca kierownictwu przedsiębiorstwa próbę obejścia procedury przewidzianej dla zwolnień grupowych.
Serge Van Herck zapewnia, że większość zwolnień została już ogłoszona, w tym około dziesięciu kolejnych poza Belgią. Przyznaje jednak, że w najbliższym czasie możliwe są jeszcze pojedyncze zwolnienia indywidualne. „Dotyczyło to od 2 do 3 procent naszych pracowników, trudno więc mówić o dużej restrukturyzacji” – podkreśla prezes.
Na czwartek zaplanowano posiedzenie rady przedsiębiorstwa, jednak termin spotkania został ustalony jeszcze przed obecną falą zwolnień.