Wysokie ryzyko dla stabilności długu Walonii, Brukseli i Wspólnoty Francuskiej – analiza Federalnego Biura Planowania
Zadłużenie Regionu Walońskiego, Regionu Stołecznego Brukseli oraz Wspólnoty Francuskiej, określanej również jako Federacja Walonia-Bruksela, wiąże się z wysokim ryzykiem utraty stabilności w średnim...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Zadłużenie Regionu Walońskiego, Regionu Stołecznego Brukseli oraz Wspólnoty Francuskiej, określanej również jako Federacja Walonia-Bruksela, wiąże się z wysokim ryzykiem utraty stabilności w średnim okresie. Do takiego wniosku doszło Federalne Biuro Planowania (BfP) w analizie przedstawionej we wtorek. Lepiej wypada Wspólnota Flamandzka, obejmująca również Region Flamandzki – w jej przypadku ryzyko oceniono jako umiarkowane. Jak wyjaśnia dziennik Le Soir, ocena ta będzie miała znaczenie w przyszłych dyskusjach dotyczących finansów publicznych całego kraju.
Spis treści
Czym jest analiza DSA
Komisja Europejska co roku przeprowadza dla każdego państwa członkowskiego UE analizę stabilności zadłużenia w średnim okresie, obejmującą perspektywę od pięciu do dziesięciu lat. Analiza ta funkcjonuje pod angielską nazwą „debt sustainability analysis”, w skrócie DSA.
Federalne Biuro Planowania przygotowało podobne opracowanie dla belgijskich jednostek federacyjnych. Wynika to z faktu, że belgijski dług publiczny, który pod koniec 2025 r. wynosił 692 miliardy euro, nie obciąża wyłącznie państwa federalnego. Niemal jedna piąta tej kwoty, dokładnie 128 miliardów euro, to zadłużenie zaciągnięte przez wspólnoty i regiony, które od około dwudziestu lat systematycznie rośnie.
Analiza DSA uwzględnia początkowy poziom zadłużenia, jego przewidywaną ewolucję oraz tzw. przestrzeń konsolidacyjną, czyli szacunkowe możliwości uporządkowania finansów przez daną jednostkę. Opiera się na kilku prognozach, w tym na scenariuszu bazowym zakładającym brak zmian w polityce, ale także na wariantach przewidujących mniej korzystne warunki makroekonomiczne, między innymi w zakresie stóp procentowych. Całość poddawana jest również testom uwzględniającym zewnętrzne wstrząsy, które mogą uderzyć w gospodarkę, a pośrednio także w dochody i wydatki władz publicznych.
Dostosowane kryteria
Aby zastosować tę metodologię wobec belgijskich jednostek federacyjnych, Biuro Planowania musiało jednak zmodyfikować standardowe kryteria, zwłaszcza dwa progi wynikające z zasad z Maastricht: 3 procent PKB dla deficytu oraz 60 procent PKB dla długu. Komisja Europejska uznaje zadłużenie publiczne za niskie, jeśli nie przekracza ono 60 procent PKB, a za wysokie, gdy przekracza 120 procent.
W przypadku całego kraju PKB odzwierciedla bazę gospodarczą, z której władze publiczne mogą czerpać środki na wydatki i ewentualne porządkowanie finansów. W przypadku jednostek federacyjnych sytuacja wygląda jednak inaczej z dwóch powodów. Po pierwsze, osoby dojeżdżające do pracy z innego regionu płacą podatki w miejscu zamieszkania. Po drugie, specjalna ustawa o finansowaniu przewiduje transfery pomiędzy poszczególnymi jednostkami.
Dlatego Federalne Biuro Planowania przyjęło jako podstawę wskaźników deficytu i długu skorygowane dochody dyspozycyjne (RDA), z których wyłączono transfery przekazywane innym jednostkom. Zmieniono również same progi – do 6 procent dla deficytu i 120 procent dla długu. Uzasadnienie jest następujące: skoro dochody publiczne w Belgii odpowiadają mniej więcej 50 procentom PKB, przy przeliczaniu kryteriów na dochody logiczne jest podwojenie progów. To stosunkowo proste założenie, ale zdaniem autorów analizy solidne.
Co oznacza brak stabilności długu
Finanse publiczne uznaje się za stabilne, jeśli poziom zadłużenia nie jest zbyt wysoki, co pozwala bez większych trudności refinansować dług, oraz jeśli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wskaźnik zadłużenia ustabilizuje się lub zacznie spadać w średnim okresie.
Według Komisji Europejskiej Belgia jako całość, czyli wszystkie szczeble władz publicznych łącznie, jest obciążona wysokim ryzykiem utraty stabilności zadłużenia. Przyczyny są wyraźne. Pod koniec 2025 r. wskaźnik zadłużenia osiągnął 107,9 procent PKB, a przy niezmienionej polityce wzrósłby do 122,3 procent w 2031 r., czyli do poziomu nieco ponad dwukrotnie wyższego od kryterium z Maastricht. W średnim okresie, a więc w ciągu najbliższych dziesięciu lat, zadłużenie najprawdopodobniej będzie nadal rosło, przede wszystkim z powodu wyższych kosztów odsetek oraz budżetowych konsekwencji starzenia się społeczeństwa.
Z tego powodu rząd federalny będzie w najbliższych tygodniach próbował osiągnąć porozumienie w sprawie wysiłku budżetowego wynoszącego 10 miliardów euro. Taka kwota nie wystarczy jednak, aby ponownie wprowadzić finanse publiczne na stabilną ścieżkę. Podobnej skali działania będą więc potrzebne także w następnej kadencji.
Wnioski bez większych zaskoczeń
W przypadku jednostek federacyjnych opublikowana we wtorek analiza DSA w dużej mierze pokrywa się z wnioskami z pięcioletnich prognoz przygotowanych przez Federalne Biuro Planowania i jego regionalne odpowiedniki przy założeniu niezmienionej polityki. Prognozy te przedstawiono w lipcu.
Wspólnota Flamandzka jest obciążona umiarkowanym ryzykiem utraty stabilności zadłużenia w średnim okresie. Choć wskaźnik jej zadłużenia w relacji do skorygowanych dochodów dyspozycyjnych zbliża się do progu 120 procent, deficyt pozostaje pod kontrolą i w 2031 r. ma spaść do 2 procent dochodów. Na podstawie samych pięcioletnich prognoz ryzyko oceniano wcześniej jako niskie, jednak analiza DSA skłoniła Biuro Planowania do podwyższenia tej oceny.
W przypadku trzech pozostałych jednostek ocena się nie zmieniła – ryzyko nadal pozostaje wysokie. Ich wskaźniki zadłużenia są wyraźnie wyższe, a deficyty przy niezmienionej polityce pozostaną w perspektywie 2031 r. bardzo duże: 12 procent dochodów w Regionie Stołecznym Brukseli, 10 procent w Regionie Walońskim oraz 9 procent we Wspólnocie Francuskiej. Przestrzeń konsolidacyjną tej ostatniej oceniono jako niewielką, ponieważ w przeciwieństwie do pozostałych jednostek Wspólnota Francuska nie może nakładać podatków.
Jak zaznacza Federalne Biuro Planowania, analiza DSA dotycząca jednostek federacyjnych pozostaje jednak niepełna. Jej horyzont ogranicza się do pięciu lat zamiast dziesięciu, między innymi dlatego, że Biuro nie dysponuje jeszcze szacunkami budżetowych kosztów starzenia się społeczeństwa w podziale na poszczególne jednostki. Nie jest to jednak wyłącznie ćwiczenie teoretyczne, lecz praca w toku, która może okazać się przydatna w następnej kadencji. Wówczas pojawi się pytanie, czy regiony i wspólnoty, które w mniejszym stopniu uczestniczyły w porządkowaniu finansów publicznych państwa, nie powinny zostać szerzej włączone w ten wysiłek. Na agendzie może znaleźć się również kolejna reforma państwa. Analiza DSA pozwoli wtedy ocenić, jak taka reforma lub wymagane działania wpłyną na stabilność finansów poszczególnych jednostek federacyjnych.