Nowy ośrodek Fedasil na Uccle przyjmuje pierwszych mieszkańców – „Powinniśmy mieć małe ośrodki, ale to kosztuje więcej”
Po miesiącach kontrowersji nowy ośrodek Fedasil przy rue Beeckman na Uccle przyjmie pierwszych mieszkańców 15 września. Placówka prowadzona przez Samusocial będzie mogła pomieścić do 238 osób...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po miesiącach kontrowersji nowy ośrodek Fedasil przy rue Beeckman na Uccle przyjmie pierwszych mieszkańców 15 września. Placówka prowadzona przez Samusocial będzie mogła pomieścić do 238 osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. Część mieszkańców dzielnicy oraz radnych z Uccle uważa, że to zbyt duża liczba. Pojawia się więc pytanie, dlaczego wszystkie osoby zdecydowano się umieścić w jednym budynku, zamiast rozdzielić je między kilka mniejszych placówek.
Kwestia budżetu
Powinniśmy mieć małe ośrodki. Ale wiecie co? To kosztuje więcej. A rząd federalny tnie budżety – tłumaczył Éric Mercenier (PS) podczas ostatniej sesji rady gminy.
Jak podkreśla polityk, problem wynika ze sposobu finansowania takich placówek. Fedasil wypłaca organizacjom partnerskim określoną kwotę za każdy dzień i każdą przyjętą osobę. Środki te służą między innymi do opłacenia personelu recepcyjnego oraz pielęgniarek, których obecność jest konieczna również w niewielkim ośrodku. Przyjęcie większej liczby mieszkańców pozwala więc rozłożyć stałe koszty funkcjonowania placówki na większą liczbę miejsc.
Kiedy podwaja się liczbę miejsc w ośrodku, trzeba oczywiście zatrudnić kilka dodatkowych osób, ale podstawowy zespół jest już na miejscu. On kosztuje i ten koszt trzeba rozłożyć na określoną liczbę mieszkańców – wyjaśnia Mercenier. Obecny poziom finansowania nie pozwala jednak na tworzenie wielu małych placówek. Mam nadzieję, że ci, którzy nas reprezentują, będą bronić dodatkowych budżetów dla Fedasil, a nie wiecznych cięć – podkreśla radny.
Brak krajowego planu rozmieszczenia
Drugim problemem jest znalezienie gmin gotowych przyjąć takie ośrodki. Jak zauważa Mercenier, żaden burmistrz nie ma ochoty deklarować, że dysponuje dużą liczbą wolnych miejsc i może przyjąć 400 osób.
W rezultacie, przy braku krajowego planu rozmieszczenia osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, niektóre regiony, w tym Bruksela, pozostają obciążone w większym stopniu niż inne.