Związki zawodowe wyznaczyły datę protestu – 9 października wyjdą na ulice Brukseli
Dwie największe belgijskie centrale związkowe ustaliły termin kolejnej ogólnokrajowej akcji wymierzonej w reformy rządu Arizony. Chrześcijański związek CSC i socjalistyczny FGTB zapowiedziały, że...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dwie największe belgijskie centrale związkowe ustaliły termin kolejnej ogólnokrajowej akcji wymierzonej w reformy rządu Arizony. Chrześcijański związek CSC i socjalistyczny FGTB zapowiedziały, że protest odbędzie się w piątek 9 października na ulicach Brukseli. Jak podkreślają obie organizacje, ma to być manifestacja ostrzegawcza. O sprawie pisze dziennik L’Echo.
Spis treści
Dokładna forma akcji – czy będzie to zgromadzenie działaczy, ogólnokrajowa manifestacja czy inny wariant protestu – nie została jeszcze określona. Wiadomo natomiast, że w akcji nie weźmie udziału liberalny związek zawodowy Synova.
„Sytuacja gorsza niż kiedykolwiek”
Chrześcijańska centrala uzasadnia protest konsekwencjami polityki prowadzonej przez rząd. „Coraz wyraźniej widać, że środki wprowadzane przez Arizonę pogrążają bardzo wiele osób w trudnościach i w niczym nie przyczyniają się do zasypania deficytu publicznego. Po całym tym czasie pod rządami Arizony kraj i jego mieszkańcy znajdują się w sytuacji gorszej niż kiedykolwiek” – ocenia CSC.
FGTB oczekuje z kolei od rządu zmiany obranego kursu i wyznaczyła trzy „czerwone linie”: jednostronne naruszenie mechanizmu indeksacji, podwyżkę podatku VAT oraz wprowadzenie rocznego rozliczania czasu pracy.
FGTB rozważa strajk generalny, CSC ostrożniej
Socjalistyczna centrala już teraz bierze pod uwagę możliwość strajku generalnego. „Jeśli rząd przekroczy jedną lub kilka czerwonych linii podczas październikowego konklawe budżetowego, w tygodniu rozpoczynającym się 23 listopada może dojść do strajku generalnego. Bo możliwe są inne wybory polityczne. Czas je podjąć” – zapowiada FGTB.
CSC podchodzi do perspektywy strajku z większą rezerwą. „Jeśli rządowi uda się wyjść z budżetowego impasu, krajowe biuro CSC przeanalizuje wynik i wypowie się wtedy w sprawie kolejnych kroków. To dla nas logiczna droga: informować, uświadamiać i szukać konstruktywnych rozwiązań dla obywateli” – zaznacza chrześcijański związek.
Alternatywna lista na 21 miliardów euro
Obie centrale przypominają, że przygotowały listę alternatywnych rozwiązań, które ich zdaniem mogłyby przynieść kasie państwa 21 miliardów euro. Dla porównania rząd federalny poszukuje obecnie 10 miliardów euro.
Jak wylicza FGTB, chodzi między innymi o lepsze uregulowanie konstrukcji podatkowych i spółek menedżerskich, zwiększenie udziału wielkich majątków i dochodów kapitałowych w obciążeniach, przegląd subsydiów, których użyteczność dla ogółu nie została dostatecznie wykazana, a także wzmocnienie administracji podatkowej oraz służb inspekcji socjalnej.
„To wszystko propozycje, które dowodzą, że można zrobić coś innego niż systematyczne przeszukiwanie tych samych kieszeni” – ocenia socjalistyczna centrala.