Ukraina szuka wyjścia z impasu wokół rosyjskich aktywów – Belgia nie zmienia stanowiska
Wicepremier Ukrainy Wsewołod Czencow zasugerował w piątek w Dublinie, że w rozwianiu belgijskich obaw dotyczących wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy mogliby pomóc również...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wicepremier Ukrainy Wsewołod Czencow zasugerował w piątek w Dublinie, że w rozwianiu belgijskich obaw dotyczących wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy mogliby pomóc również partnerzy spoza Unii Europejskiej. Dopuścił także możliwość, by na pierwszym etapie nie angażować całej kwoty, o której była mowa w grudniu ubiegłego roku.
„To była bardzo ambitna propozycja w zeszłym roku, by uznać ponad 200 miliardów euro za podstawę pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy” – przyznał Czencow, zaproszony na nieformalne spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za sprawy europejskie w Dublinie. „Prawdopodobnie musimy więc przeanalizować inne opcje i rozważyć na pierwszym etapie odmienne kwoty” – dodał.
Belgia obawia się finansowego odwetu
Podczas grudniowego szczytu europejskiego Belgia odwiodła pozostałe państwa Unii od wykorzystania mechanizmu opartego na saldach gotówkowych powiązanych z rosyjskimi aktywami państwowymi zamrożonymi w UE, w większości ulokowanymi w brukselskiej instytucji Euroclear. Powodem były obawy przed finansowymi działaniami odwetowymi, których skutki mogłyby okazać się niemożliwe do udźwignięcia.
Unia zdecydowała się ostatecznie na pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro na lata 2026-2027, której szybszego uruchomienia domaga się obecnie Ukraina. W ubiegłym tygodniu Szwecja, Polska, Holandia i Hiszpania zwróciły się do Komisji Europejskiej o ponowne zajęcie się tą kwestią. Według wysokiego rangą przedstawiciela europejskiego temat nie budzi jednak większego entuzjazmu wśród państw Dwudziestki Siódemki.
Bruksela pozostaje przy swoim stanowisku
Belgia nie zmieniła swojego stanowiska, co jeszcze we wtorek powtórzył minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés).
W źródłach rządowych podkreślano w tym tygodniu, że nie ma mowy o naruszeniu tych aktywów. Argumentowano, że byłoby to szaleństwo, ponieważ Rosjanie mogliby w odpowiedzi zająć europejskie aktywa znajdujące się na ich terytorium, a ich śladem mogłyby pójść inne państwa, na przykład Chiny.
Zdaniem Wsewołoda Czencowa należy jednak nadal szukać rozwiązania. „Być może nie tylko UE, ale i inni gracze mogą włączyć się i pomóc odpowiedzieć na obawy Belgii. Ważne jest więc, by ponownie podjąć pracę nad tą kwestią i szukać rozwiązania” – stwierdził.