Walonia zaostrzy zasady migracji zarobkowej – pierwszeństwo mają mieć lokalni bezrobotni
Walonia zamierza zreformować zasady dotyczące migracji zarobkowej, aby skuteczniej zagwarantować pierwszeństwo osobom poszukującym pracy w regionie – poinformował dziennik L’Echo waloński...
Walonia zamierza zreformować zasady dotyczące migracji zarobkowej, aby skuteczniej zagwarantować pierwszeństwo osobom poszukującym pracy w regionie – poinformował dziennik L’Echo waloński minister zatrudnienia Pierre-Yves Jeholet (MR). Wzorem ma być Flandria, która na początku roku wyraźnie zaostrzyła przepisy w tym zakresie.
Spis treści
Spadek liczby wniosków we Flandrii
W środę dziennik De Tijd informował, że we Flandrii liczba wniosków i wydanych zezwoleń dotyczących pracowników migrujących spoza Unii Europejskiej spadła o ponad 10 procent. Zdaniem flamandzkiej minister zatrudnienia Zuhal Demir (N-VA) jest to efekt zaostrzenia przepisów dotyczących migracji zarobkowej.
Od początku tego roku Flandria podniosła koszty formalności administracyjnych, które muszą spełnić pracodawcy chcący zatrudnić pracowników spoza Europy. Przede wszystkim zaostrzono jednak warunki wjazdu dla obywateli państw trzecich o niskim poziomie wykształcenia. Osoby bez dyplomu szkoły średniej nie są już mile widziane, z wyjątkiem pracowników sezonowych.
Osoby z wykształceniem średniego szczebla podlegają z kolei bardziej rygorystycznym warunkom przy wydawaniu zezwolenia na pracę. Mogą ubiegać się wyłącznie o stanowiska znajdujące się na tak zwanej liście migracyjnej, obejmującej zawody deficytowe, w których na lokalnym rynku pracy brakuje dostępnych kandydatów.
Kontekst reformy zasiłków i podział wniosków między regiony
Zuhal Demir uzasadnia tę politykę między innymi reformą zasiłków dla bezrobotnych, która weszła w życie w styczniu i wykluczyła znaczną liczbę osób poszukujących pracy. Zjawisko to jest silniej odczuwalne w Walonii, zwłaszcza że sytuacja gospodarcza pozostaje słaba, a liczba ofert pracy spada.
Flandria przyjmuje średnio nieco mniej niż 60 procent wniosków o jednolite zezwolenie na pracę i pobyt, Bruksela nieco poniżej 30 procent, a Walonia nieco ponad 10 procent. W 2025 r. w całym kraju złożono 31 000 takich wniosków.
Waloński minister zapowiada zmiany
Priorytet Walonii jest jasny: gdy przedsiębiorstwo poszukuje danej kompetencji, powinno móc najpierw znaleźć ją wśród pracowników dostępnych w Walonii lub gdzie indziej w Belgii. Taki jest sens reform przeprowadzonych dotąd w Forem. W tej samej logice sięganie po migrację zarobkową powinno następować wyłącznie wtedy, gdy firma rzeczywiście nie znajduje w naszym kraju potrzebnych jej kompetencji – wyjaśnia minister Jeholet.
Ponad 40 procent osób poszukujących pracy w Walonii nie ma dyplomu szkoły średniej. Jednocześnie w sektorach oferujących zawody niewymagające takiego dyplomu regularnie brakuje pracowników – dotyczy to między innymi sektora HoReCa i transportu drogowego.
Waloński system migracji zarobkowej jest obecnie poddawany rewizji. Nowa lista zawodów deficytowych otwierających dostęp do migracji zarobkowej zostanie przyjęta 1 października, a bardziej całościowa reforma systemu zakończy się w najbliższych miesiącach – zapowiada minister.
Jak precyzuje polityk MR, celem nie jest sztuczne ograniczenie liczby zawodów otwartych na migrację zarobkową, lecz lepsze ukierunkowanie systemu. „Dziś wystarczy zwykłe zaświadczenie o ofercie pracy na stronie Forem, bez żadnych dalszych działań z jego strony. W przyszłości Forem będzie musiał przeprowadzać aktywne i ukierunkowane dopasowywanie kandydatów, aby odpowiedzieć na potrzeby przedsiębiorstwa. Forem i administracja będą współpracować znacznie ściślej, by sprawdzić, czy wykorzystano wszystkie możliwości rekrutacji i szkolenia” – dodaje.
Obawy o dumping socjalny
Poza wzmocnieniem pierwszeństwa dla walońskich bezrobotnych reforma ma objąć również pracodawców. Zaostrzenie przepisów we Flandrii niesie bowiem ryzyko, że firmy potrzebujące dużej liczby pracowników spoza Europy zaczną lokować działalność w Walonii, licząc na łagodniejsze warunki dostępu do migracji zarobkowej. Może to zwiększyć zagrożenie dumpingiem socjalnym.
Od początku roku liczba wniosków o jednolite zezwolenie w Walonii wzrosła o blisko 8 procent – wynika z danych walońskiej administracji. Na tym etapie nie można jednak stwierdzić, że wzrost ten jest skutkiem zaostrzenia przepisów we Flandrii.
Aby ograniczyć to ryzyko, minister zapowiada konkretne rozwiązania. „Przedsiębiorstwo będzie musiało na przykład wykazać, że rzeczywiście poszukiwało potrzebnych mu kompetencji w Walonii i w Belgii, zanim sięgnie po migrację zarobkową. Z drugiej strony przeprowadzone zostanie doprecyzowanie obecnych procedur, aby uprościć formalności administracyjne ciążące na firmach” – stwierdza Jeholet.
Zakładanym celem jest zakończenie reformy w trakcie 2027 r.