Belgia poza frontem oszczędnościowym w UE – Vlaams Belang krytykuje rząd federalny
Sześć państw członkowskich Unii Europejskiej, które są płatnikami netto do unijnego budżetu, wspólnie zażądało od Komisji Europejskiej zmniejszenia propozycji kolejnego wieloletniego budżetu o setki...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Sześć państw członkowskich Unii Europejskiej, które są płatnikami netto do unijnego budżetu, wspólnie zażądało od Komisji Europejskiej zmniejszenia propozycji kolejnego wieloletniego budżetu o setki miliardów euro. Do inicjatywy nie przyłączyła się Belgia, choć rząd Barta De Wevera wcześniej ostrzegał, że w wyniku propozycji Komisji roczne obciążenie belgijskiego budżetu może wzrosnąć ze średnio 4,4 miliarda do 7,2 miliarda euro. Na brak Belgii w tej grupie zwraca uwagę europoseł Tom Vandendriessche (Vlaams Belang).
„Inni płatnicy netto organizują się, żeby obniżyć europejski rachunek, ale Belgii nie ma przy tym stole. To niezrozumiałe, biorąc pod uwagę, że rząd federalny nie potrafi uporządkować własnych finansów, a jednocześnie stoi przed znacznym wzrostem składek na rzecz UE” – stwierdza polityk.
Sześć państw żąda cięć
27 sierpnia Niemcy, Holandia, Dania, Austria, Finlandia i Szwecja przedstawiły wspólną deklarację dotyczącą wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej na lata 2028-2034. Sześciu płatników netto domaga się, aby propozycja Komisji opiewająca na blisko 2 000 miliardów euro została zmniejszona o „kilkaset miliardów euro”.
Zdaniem państw, które podpisały deklarację, do oszczędności powinny przyczynić się wszystkie kategorie unijnego budżetu. Sygnatariusze sprzeciwiają się również zaciąganiu nowego wspólnego europejskiego długu jako sposobowi na rozwiązanie problemów budżetowych.
Flandria również płatnikiem netto
Według Vlaams Belang nieobecność Belgii jest tym bardziej uderzająca, że także w obecnych negocjacjach kraj pozostaje płatnikiem netto do budżetu UE. Rząd flamandzki już wcześniej określał Flandrię jako płatnika netto do europejskiego budżetu i właśnie z tego powodu sprzeciwiał się zbyt dużemu wzrostowi składek krajowych.
„Właśnie dlatego brak Belgii jest tak dziwny” – mówi Vandendriessche. „Rząd federalny marnuje szansę na obronę interesów flamandzkiego podatnika.”
Rachunek liczony w miliardach
Skala możliwych kosztów jest rządowi federalnemu znana. Minister ds. europejskich Maxime Prévot (Les Engagés) oświadczył 1 kwietnia w Izbie Reprezentantów, że średnie obciążenie belgijskiego budżetu wynikające z obecnych wieloletnich ram finansowych wynosi około 4,4 miliarda euro rocznie. W przypadku przyjęcia propozycji Komisji kwota ta mogłaby wzrosnąć o 56,4 do 64 procent.
W lipcu minister budżetu Vincent Van Peteghem (CD&V) oszacował, że przy utrzymaniu obecnego systemu zasobów własnych roczne obciążenie wyniosłoby średnio około 7,2 miliarda euro. Nawet po wprowadzeniu nowych zasobów własnych proponowanych przez Komisję, według tych wyliczeń Belgia musiałaby płacić około 6,9 miliarda euro rocznie.
Vandendriessche podkreśla, że rząd od dawna wie, iż europejski rachunek może wzrosnąć o miliardy euro. Zdaniem europosła Vlaams Belang Belgia nie powinna w takiej sytuacji pozostawać na uboczu, gdy inni płatnicy netto domagają się ograniczenia wydatków. Według niego kraj powinien przyłączyć się do frontu oszczędnościowego i zabiegać o zmniejszenie swojej składki do budżetu Unii Europejskiej.