Europejski przemysł tekstylny chce wyższych opłat od małych paczek – Euratex postuluje dziesięć euro
Kierownictwo Euratex, głównej organizacji reprezentującej europejski przemysł tekstylny, apeluje o podniesienie unijnych opłat manipulacyjnych od małych przesyłek do dziesięciu euro. Same opłaty...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Kierownictwo Euratex, głównej organizacji reprezentującej europejski przemysł tekstylny, apeluje o podniesienie unijnych opłat manipulacyjnych od małych przesyłek do dziesięciu euro. Same opłaty zostały już zatwierdzone, jednak ich wysokość nie została dotąd ustalona. Postulat przedstawiono podczas targów Première Vision Paris, a o sprawie informuje dziennik L’Echo.
Wprowadzony 1 lipca europejski podatek od małych paczek jest zdaniem branży dopiero początkiem działań wymierzonych w rosnącą konkurencję ze strony chińskich gigantów handlu internetowego. Przemawiając do przedstawicieli sektora, prezes Euratex Mario Jorge Machado zaapelował, aby nie poprzestawać na dotychczasowych rozwiązaniach.
Dziesięć euro ponad obecną opłatę
Aby skuteczniej ograniczyć napływ towarów sprzedawanych za pośrednictwem platform takich jak Shein, Temu czy AliExpress na rynki europejskie, przedstawiciele branży tekstylnej chcą podniesienia opłat manipulacyjnych do dziesięciu euro. Kwota ta miałaby zostać doliczona do trzech euro pobieranych już od każdej kategorii produktów o wartości poniżej 150 euro.
Parlament Europejski i Rada porozumiały się w marcu w sprawie wprowadzenia takich opłat. Ich wysokość nie została jednak oficjalnie określona, choć nieoficjalnie mówi się o stawce wynoszącej dwa euro.
„Nie chcemy budować muru”
Według Euratex środki uzyskane z tych opłat mogłyby zostać przeznaczone na wzmocnienie służb celnych, które nie radzą sobie z napływem około 5,9 miliarda małych przesyłek. W 2025 r. aż 93 procent z nich pochodziło z Chin.
Trzeba zwiększyć możliwości służb celnych, które są niedowymiarowane, i lepiej kontrolować jakość oraz zgodność małych paczek – podkreślił w rozmowie z agencją AFP dyrektor generalny organizacji Dirk Vantyghem. Zastrzegł jednocześnie, że nie chodzi o działania wymierzone w Shein, lecz o zapewnienie europejskim firmom możliwości uczciwego konkurowania z podmiotami chińskimi. – Nie chcemy budować muru przeciwko importowi, jak Trump – dodał.
Francja na pierwszej linii
Nowe propozycje europejskiej organizacji branży tekstylnej wpisują się w rosnący sprzeciw wobec chińskich firm działających w handlu internetowym. Jak podaje francuskie ministerstwo gospodarki, powołując się na dane francuskich służb celnych, opłata w wysokości trzech euro od przesyłek o wartości poniżej 150 euro pozwoliła w lipcu ograniczyć liczbę importowanych paczek w skali europejskiej o 30-40 procent.
Szczególnie aktywna w tych działaniach pozostaje Francja. We wtorek 1 września weszła tam w życie ustawa wprowadzająca dodatkową opłatę, tak zwany malus, dla ultra fast fashion. W 2030 r. może on sięgać nawet 19,5 euro, na przykład w przypadku kurtki. Paryż chce w ten sposób wyprzedzić wprowadzenie podobnego rozwiązania na poziomie całej Unii Europejskiej.