Nieruchomości w Brukseli sprzedają się coraz dłużej – obniżki cen w co trzecim ogłoszeniu
Mieszkania i domy wystawiane na sprzedaż w Brukseli od półtora roku coraz dłużej czekają na nabywców – wynika z analizy firmy Smartblock, obejmującej ponad 34 000 ogłoszeń opublikowanych od...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Mieszkania i domy wystawiane na sprzedaż w Brukseli od półtora roku coraz dłużej czekają na nabywców – wynika z analizy firmy Smartblock, obejmującej ponad 34 000 ogłoszeń opublikowanych od stycznia 2025 r. Coraz częściej sprzedający decydują się również na obniżenie ceny. Od początku 2026 r. redukcje dotyczą od 30 do 35 procent ofert. Na spowolnienie rynku wpływają mniej korzystne przepisy podatkowe niż w pozostałych regionach kraju, rosnące oprocentowanie kredytów oraz wysokie koszty remontów – informuje dziennik L’Echo.
Spis treści
Coraz mniej szybkich transakcji
Udział nieruchomości sprzedawanych w czasie krótszym niż 60 dni wyraźnie spadł. W przypadku mieszkań zmniejszył się z 50,2 procent w pierwszym kwartale 2025 r. do 37,3 procent w ostatnim kwartale tego samego roku, po czym w 2026 r. odbił nieco do około 43 procent. W przypadku domów wskaźnik ten obniżył się w tym samym okresie z 47,9 procent do 33,1 procent.
Blisko 35 procent ofert z obniżką ceny
Brukselskie nieruchomości sprzedają się więc wolniej niż półtora roku temu, a sprzedający częściej korygują ceny w dół. Udział ogłoszeń, w których dokonano co najmniej jednej obniżki, wzrósł w przypadku mieszkań z 26,3 procent w pierwszym kwartale 2025 r. do 33,9 procent w ostatnim kwartale. Dla domów odsetek ten zwiększył się z 27,7 procent do 34,6 procent – wynika z danych Smartblock. Od początku 2026 r. udział takich ofert utrzymuje się na poziomie od 30 do 35 procent.
Sama wysokość obniżek pozostaje natomiast stosunkowo stabilna z kwartału na kwartał od stycznia 2025 r. W przypadku mieszkań redukcje wynoszą od 6,7 do 7,4 procent, natomiast przy domach od 7,3 do 8,8 procent.
Podatki mniej korzystne niż w Walonii i Flandrii
Spowolnienie rynku w stolicy ma kilka przyczyn. Jedną z nich jest obniżenie opłat rejestracyjnych przy zakupie nieruchomości w dwóch pozostałych regionach, które weszło w życie w styczniu 2025 r. W Walonii stawka wynosi 3 procent, a we Flandrii 2 procent. W Brukseli pozostała natomiast na poziomie 12,5 procent, przy uldze podatkowej sięgającej maksymalnie 25 000 euro. W efekcie brukselskie przepisy są mniej korzystne dla gospodarstw domowych.
Do tego dochodzą „rosnące stopy procentowe, obowiązki remontowe i wysokie koszty prac, które obciążają budżet remontowy niektórych mieszkań” – wymienia Christophe van den Bosch, dyrektor na Brukselę w agencji Latour & Petit.
Niektóre dzielnice tracą wyraźniej
Jak zauważa pośrednik, niektóre dzielnice odczuwają spowolnienie mocniej niż inne ze względu na problemy z czystością, a przede wszystkim przestępczością. Chodzi głównie o obszary na Anderlechcie, Saint-Gilles i Forest, w pobliżu miejsc związanych z handlem narkotykami, które w ostatnich dniach i miesiącach szczególnie mocno dotknęły strzelaniny. Wśród nich wymienia porte de Hal, gare du Midi, place Bethléem, Peterbos, Clémenceau oraz Saint-Antoine.
„To daje zły obraz stolicy, więc inwestorzy oraz nabywcy kupujący na własne potrzeby odwracają się od tych dzielnic. Na brukselskim rynku nieruchomości ciąży obecnie cały szereg negatywnych czynników” – podsumowuje Christophe van den Bosch.