Prawie połowa firm nie wie, ile kosztuje ją absencja chorobowa – a rachunek będzie rosnąć
Tylko co drugie przedsiębiorstwo w Belgii wie, ile kosztują je nieobecności pracowników spowodowane chorobą. Jak wynika z przeprowadzanego co dwa lata badania Mensury, największej w kraju służby...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Tylko co drugie przedsiębiorstwo w Belgii wie, ile kosztują je nieobecności pracowników spowodowane chorobą. Jak wynika z przeprowadzanego co dwa lata badania Mensury, największej w kraju służby zajmującej się prewencją i dobrostanem w pracy, 46 procent firm nie ma jasnego obrazu tego, jak zmienia się u nich poziom absencji. Kwestia ta nabiera znaczenia, ponieważ koszty ponoszone przez pracodawców będą rosły w następstwie rozwiązań wprowadzonych przez rząd „Arizona”.
Spis treści
Największe luki w małych firmach
Brak wiedzy o skali nieobecności dotyczy przede wszystkim małych przedsiębiorstw, wśród których odsetek ten sięga 53 procent. To zarazem właśnie te firmy najmocniej odczuwają skutki nieobecności pracowników.
Znacznie lepiej przygotowane są duże przedsiębiorstwa. Wśród podmiotów zatrudniających ponad 250 osób jedynie 5 procent deklaruje brak wglądu w statystyki absencji. Blisko dwie trzecie firm, które nie prowadzą takich analiz, uważa, że nie są im one potrzebne. Trzy na dziesięć wskazują natomiast na brak odpowiednich narzędzi.
Nowa składka solidarnościowa
Stawka jest tymczasem wysoka, szczególnie pod względem finansowym. Przedsiębiorstwa zatrudniające ponad 50 pracowników, w których są osoby długotrwale chore, muszą już obecnie pokrywać 30 procent świadczenia chorobowego za drugi i trzeci miesiąc nieobecności. Od 2027 r. ta „składka solidarnościowa” zostanie rozszerzona również na czwarty i piąty miesiąc.
„Od tej jesieni wiele przedsiębiorstw odczuje finansowy wpływ nowej składki. Dla pracodawców jeszcze ważniejsze staje się dokładne określenie kosztów absencji i zrozumienie panujących tendencji” – przekonuje Bart Teuwen, ekspert Mensury. Miałoby to umożliwić lepsze ukierunkowanie działań profilaktycznych.
W wywiadzie udzielonym w grudniu ubiegłego roku dziennikowi L’Echo Teuwen szacował ten koszt dla pracodawcy na 800 euro miesięcznie na osobę, począwszy od drugiego miesiąca choroby. Z badania Mensury wynika tymczasem, że tylko jedna na pięć organizacji wdrożyła uporządkowaną politykę dotyczącą profilaktyki oraz powrotu pracowników do pracy.
Rekordowa liczba długotrwale chorych
Pod koniec 2025 r. w Belgii było 576 643 osób długotrwale chorych, co oznacza rekordowy poziom. Nowe dane opublikowane przez federalny instytut ubezpieczeń zdrowotnych INAMI/RIZIV, przywoływane przez dziennik La Libre, wskazują na wyraźny wzrost liczby przypadków niezdolności do pracy z powodu zaburzeń psychicznych – o 5,2 procent w 2025 r. Osoby te stanowią blisko cztery dziesiąte wszystkich długotrwale chorych.
W tej grupie 70,4 procent osób zmaga się z depresją lub wypaleniem zawodowym, co odpowiada 155 360 osobom. W latach 2021-2025 ich liczba wzrosła o 32 procent. Najbardziej wyraźny przyrost odnotowano wśród osób prowadzących własną działalność gospodarczą – o 65 procent w ciągu czterech lat.
Koszt przypadków niezdolności do pracy związanych z depresją i wypaleniem zawodowym INAMI/RIZIV szacuje na 2,5 miliarda euro dla systemu zabezpieczenia społecznego. Oznacza to wzrost o 78 procent w latach 2019-2024.