Dwóch na trzech kierowców przekracza prędkość w strefach 30 – Vias radzi zmienić układ ulic
Z nowego badania zachowań kierowców przeprowadzonego przez instytut bezpieczeństwa drogowego Vias wynika, że dwóch na trzech kierowców porusza się w strefach z ograniczeniem do 30 km/h na tyle...
(c) Politie Getevallei Z nowego badania zachowań kierowców przeprowadzonego przez instytut bezpieczeństwa drogowego Vias wynika, że dwóch na trzech kierowców porusza się w strefach z ograniczeniem do 30 km/h na tyle szybko, że groziłby im mandat. Średnia prędkość w takich miejscach wynosi 41 km/h. Rzecznik instytutu Stef Willems przekonuje, że kluczem do skłonienia kierowców do samoczynnego zwalniania jest odpowiednie zaprojektowanie ulic.
Spis treści
Kierowca musi poczuć, że wjechał do strefy 30
Jak wyjaśnia Stef Willems, skuteczne ograniczanie prędkości w strefie 30 zaczyna się od czytelnego układu drogi. „Przede wszystkim trzeba wyraźnie wiedzieć, że wjeżdża się do strefy 30. I trzeba to wyczuwać intuicyjnie” – podkreśla rzecznik.
Jednym z możliwych rozwiązań jest według niego tzw. efekt bramy. Wizualne lub fizyczne zwężenie jezdni przy wjeździe do strefy 30 sprawia, że kierowca odnosi wrażenie, iż wjeżdża do zupełnie innego otoczenia drogowego. „W ten sposób zwęża się obraz drogi dla użytkowników, co skłania ich do zmniejszenia prędkości” – tłumaczy Willems.
Progi zwalniające nie zawsze są konieczne
Zdaniem Vias strefa 30 nie musi być wszędzie wyposażona w liczne progi zwalniające. Willems podaje przykład ulicy w swojej rodzinnej miejscowości, gdzie na środku jezdni znajduje się charakterystyczny ściek odwadniający.
„Odsłonili go nieco, dzięki czemu wszyscy pięknie trzymają się prędkości 30 kilometrów na godzinę” – opowiada rzecznik. To, które rozwiązanie sprawdzi się najlepiej, zależy według niego od konkretnej sytuacji oraz dostępnej przestrzeni. Jeśli zmiana infrastruktury nie jest możliwa, pozostają kontrole i egzekwowanie przepisów.
Dobra infrastruktura ogranicza potrzebę kontroli
Jak podkreśla Willems, dobrze zaprojektowana strefa 30 sprawia, że kierowcy sami dostosowują prędkość. „Kiedy można tak zmienić infrastrukturę, by wydawała się logiczna i by ludzie trzymali się ograniczonej prędkości, często nie potrzeba już dodatkowej kontroli” – zaznacza.
Przekaz instytutu jest więc jednoznaczny: strefa 30 nie powinna istnieć wyłącznie na znaku drogowym, ale być widoczna i odczuwalna również w samym układzie ulicy. W rejonach szkół tego typu rozwiązania zdążyły się już dobrze przyjąć. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego na ulicach ponownie pojawi się wielu uczniów, dlatego kierowcom zalecana jest szczególna ostrożność.