Vlaams Belang domaga się zwołania komisji w sprawie strzelanin w Brukseli – „W ciągu roku nie zmieniło się nic”
Politycy Vlaams Belang apelują o pilne posiedzenie komisji spraw wewnętrznych poświęcone strzelaninom w stolicy, przekonując, że statystyki zapowiadają kolejny rekordowy rok. Według danych policji...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Politycy Vlaams Belang apelują o pilne posiedzenie komisji spraw wewnętrznych poświęcone strzelaninom w stolicy, przekonując, że statystyki zapowiadają kolejny rekordowy rok. Według danych policji federalnej w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. w 19 brukselskich gminach doszło do 57 strzelanin, w których zginęły dwie osoby, a 21 zostało rannych. Jeżeli tempo z pierwszego półrocza utrzyma się do końca roku, Bruksela ponownie może pobić dotychczasowy niechlubny rekord.
Spis treści
Odwołanie do ostrzeżenia prokuratora
Poseł do parlamentu brukselskiego Bob De Brabandere (Vlaams Belang) przypomina, że w ubiegłym roku prokurator Julien Moinil ostrzegał, iż każdy mieszkaniec Brukseli jest narażony na trafienie zabłąkaną kulą. Zdaniem polityka sytuacja jest dziś jeszcze gorsza. „Co w takim razie zmieniło się w ciągu roku? Nic” – stwierdził.
Jak przekonuje De Brabandere, sytuacja przypomina déjà vu, a jedyną różnicą w porównaniu z ubiegłym rokiem jest to, że władzę w regionie sprawuje nowy brukselski rząd kierowany przez MR, który – w jego ocenie – w praktyce niczego nie zmienia.
Żądanie rozliczenia rządu
Przewodniczący komisji spraw wewnętrznych Izby Reprezentantów Ortwin Depoortere (Vlaams Belang) formułuje podobne zarzuty. „Można się zastanawiać, czego jest więcej: kul świszczących nad głowami czy złamanych obietnic rządu, że coś z tym zrobi. Komisja musi się w tej sprawie zebrać” – stwierdził.
Jego zdaniem miarka się przebrała. Depoortere twierdzi, że więzienia pozostają przepełnione, rząd toleruje osoby przebywające w kraju nielegalnie, a wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny. Jak dodaje, jeśli rok po alarmie podniesionym przez prokuratora nic się nie zmieniło, rząd powinien zostać wezwany do złożenia wyjaśnień.
De Brabandere przypomina z kolei, że MR wcześniej szybko wskazywała na odpowiedzialność, a przede wszystkim nieobecność ministra-prezydenta Rudiego Vervoorta (PS) w sprawie przemocy związanej z handlem narkotykami i pytała wówczas, gdzie on jest. „Dziś możemy zadać dokładnie to samo pytanie. Gdzie jest Boris Dilliès?” – stwierdził poseł. Jego zdaniem, jeśli parlament przy urzędującym rządzie nie zwoła komisji, wyśle jasny sygnał, że strzelaniny nie są wystarczająco ważne, by w tej sprawie się zebrać, co polityk uznaje za nieakceptowalne.
Krytyka rządu federalnego
Depoortere krytykuje również rząd Barta De Wevera. W jego ocenie koalicja z udziałem N-VA ogranicza się do polityki zapowiedzi i tworzenia bezużytecznych grup zadaniowych. Polityk Vlaams Belang domaga się nieustannych obław w dzielnicach uznawanych za newralgiczne, zatrzymywania przestępców, umieszczania ich w zakładach karnych, a tam, gdzie jest to możliwe, odsyłania ich do krajów pochodzenia. On również chce, aby rząd natychmiast złożył wyjaśnienia przed komisją.