Cztery lata więzienia zażądała prokuratura dla mężczyzny bijącego matkę – wyrok zapadnie 31 sierpnia
Sąd karny w Namur rozpatrywał w czwartek sprawę mężczyzny oskarżonego o umyślne pobicie własnej matki, w wyniku którego kobieta była czasowo niezdolna do pracy. Do zdarzenia doszło 22 maja 2026 r. w...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Sąd karny w Namur rozpatrywał w czwartek sprawę mężczyzny oskarżonego o umyślne pobicie własnej matki, w wyniku którego kobieta była czasowo niezdolna do pracy. Do zdarzenia doszło 22 maja 2026 r. w Rochefort. Ze względu na liczne wcześniejsze konflikty oskarżonego z prawem oraz wysokie ryzyko powrotu do przestępstwa prokuratura zażądała dla niego czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności. O sprawie informuje agencja Belga.
Do pobicia miało dojść w mieszkaniu matki oskarżonego. Mężczyzna wrócił do domu w stanie nietrzeźwości i miał zaatakować kobietę po tym, jak zapytała go, dlaczego jest pijany. Wówczas została przez niego uderzona.
Podczas rozprawy oskarżony nie kwestionował stawianych mu zarzutów. Przyznał również, że w przeszłości wielokrotnie bił matkę. W jego karcie karnej znajduje się kilka wcześniejszych wyroków skazujących. Mężczyzna wyjaśnił przed sądem, że od około dwudziestu lat jest uzależniony od kokainy, konopi indyjskich oraz alkoholu.
Mimo wszystko pozostaje jej synem
Pokrzywdzona powiedziała przed sądem, że mimo wszystko nadal uważa oskarżonego za swojego syna, ale jej zdaniem sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli. Przyznała, że podczas ostatniej napaści obawiała się o własne życie. Jak stwierdziła, gdyby policja nie interweniowała, przemoc mogła doprowadzić do dramatycznych konsekwencji.
Oskarżony oświadczył z kolei, że nie rozumie, dlaczego został zwolniony po czterech miesiącach odbywania kary, skoro wcześniej skazano go na 30 miesięcy więzienia. Powiedział, że lepiej czuł się w zakładzie karnym, gdzie był objęty opieką i otrzymywał wsparcie. Według jego adwokata, mecenasa Balona-Perina, w tej sprawie doszło do błędu administracyjnego.
Prokurator królewska podkreśliła, że oskarżony przyznaje się do zarzucanych mu czynów, ale jednocześnie nie wykazuje woli zmiany swojego zachowania. Przypomniała również, że jest to już trzeci raz, gdy mężczyzna staje przed sądem w związku z przemocą wobec własnej matki.
Wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony 31 sierpnia.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, możesz skorzystać z pomocy. W Belgii działa bezpłatna linia wsparcia 1712, przeznaczona dla osób mierzących się z przemocą.