Belgijska armia zbuduje własną konstelację satelitów szpiegowskich – program GALO za ponad 200 milionów euro
Belgia ma w ciągu kilku lat zyskać własną konstelację satelitów przeznaczonych do wywiadu wojskowego – zapowiedział w czerwcu minister obrony Theo Francken. Program GALO, którego wartość...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Belgia ma w ciągu kilku lat zyskać własną konstelację satelitów przeznaczonych do wywiadu wojskowego – zapowiedział w czerwcu minister obrony Theo Francken. Program GALO, którego wartość przekracza 200 milionów euro, zakłada stworzenie zdolności obserwacyjnych na niskiej orbicie okołoziemskiej, opartych początkowo na kilkunastu satelitach. Pierwsze środki mają zostać udostępnione od przyszłego roku, a cały system powinien osiągnąć pełną gotowość operacyjną około 2030 r. Będzie to pierwszy tego rodzaju projekt w historii belgijskiej armii, a zarazem szansa dla krajowego przemysłu kosmicznego.
Spis treści
Koniec zależności od sojuszników
Głównym celem programu jest wzmocnienie własnych zdolności Belgii do obserwacji i analizy obszarów uznawanych za strategiczne. Dotychczas belgijska armia w dużej mierze korzystała ze wsparcia sojuszników, przede wszystkim francuskich wojskowych satelitów obserwacyjnych CSO, które częściowo współfinansowała.
Jak wskazywał minister obrony, takie rozwiązanie ograniczało możliwość obserwowania konkretnych obszarów do kilku minut dziennie. GALO ma zapewnić możliwość prowadzenia ciągłego nadzoru w sposób niezależny.
Poza wąskim gronem specjalistów zapowiedź programu była zaskoczeniem, choć sama ambicja pojawiła się już w wizji strategicznej z 2025 r., określającej potrzeby wojskowe Belgii. Wcześniej pozostała jednak w cieniu, ponieważ lista planowanych inwestycji była wyjątkowo długa. GALO jest częścią szerszego wysiłku finansowego resortu obrony, który na wojskowe zastosowania technologii kosmicznych zamierza przeznaczyć ponad 600 milionów euro. Wśród innych projektów znajdują się zabezpieczenie systemów danych Galileo przed zakłóceniami ze strony przeciwnika oraz udział w europejskim programie wczesnego ostrzegania z kosmosu przed zagrożeniem rakietami balistycznymi ODIN’S EYE.
New Space zmienia reguły gry
Pomysł, by Belgia samodzielnie wyposażyła się w narzędzie, które jeszcze dziesięć czy 15 lat temu pozostawało zarezerwowane dla największych mocarstw, może wydawać się zaskakujący. Kraj prowadzi już kosztowny proces przezbrajania sił zbrojnych, a technologie kosmiczne należą do szczególnie drogich obszarów inwestycji.
Odpowiedzią jest zjawisko określane jako New Space, czyli głęboka transformacja sektora kosmicznego, która rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych. Jej cechami są pojawienie się nowej generacji firm, wykorzystanie innowacyjnych technologii i procesów oraz poszukiwanie nowych rynków. W rezultacie umieszczanie wielu niewielkich satelitów na niskiej orbicie stało się rozwiązaniem dostępnym również dla znacznie mniejszych państw.
SpaceX, realizujący średnio jeden start co trzy dni, zrewolucjonizował i znacząco ułatwił dostęp do przestrzeni kosmicznej, między innymi dzięki wykorzystaniu wielokrotnego użytku stopni rakiet. W Europie kilka kosmicznych start-upów ma w najbliższych latach również zaoferować tańsze wynoszenie ładunków na niską orbitę przy użyciu nowej generacji małych rakiet nośnych.
Podobne zmiany zaszły w przypadku samych satelitów. Rozwój systemów nawigacji satelitarnej oraz spadek kosztów komponentów doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby niewielkich satelitów umieszczanych na niskiej orbicie. Również w tym segmencie pojawili się nowi gracze, a kilka belgijskich przedsiębiorstw próbuje zająć znaczącą pozycję na rynku.
Trzej kandydaci na integratora
Pomijając szczególny przypadek ThalesAleniaSpace Belgium, będącej spółką zależną dużej międzynarodowej grupy, w Belgii można wskazać trzy podmioty zdolne pełnić rolę integratora i odpowiedzieć na potrzeby resortu obrony – wyjaśnia osoba dobrze znająca realia sektora kosmicznego. Chodzi o Aerospacelab, Spacebel oraz belgijską filię amerykańskiej grupy Redwire, mającą siedzibę w okolicach Antwerpii.
Dwie pierwsze firmy odmówiły komentarza. Nie jest to zaskoczeniem. Według nieoficjalnych informacji resort obrony wysłał już przedsiębiorstwom zapytanie o informacje (RFI) w związku z przyszłym przetargiem dotyczącym programu GALO, a dostęp do pełnej treści dokumentu ma wymagać podpisania klauzuli poufności.
„W przeciwieństwie do lotnictwa świat kosmiczny i wojsko w ogóle się nie znają. Muszą nauczyć się współpracować” – podkreśla rozmówca.
Matteo, pierwszy belgijski satelita wojskowy
Pierwsze kroki w tym kierunku już wykonano. Podczas niedawnych targów Bedex, pierwszych belgijskich targów poświęconych obronności, Redwire Belgique i Aerospacelab zostały wskazane jako wykonawcy pierwszego belgijskiego satelity wojskowego o nazwie Matteo. Demonstrator, finansowany w całości przez resort obrony, ma między innymi sprawdzić, czy belgijska baza przemysłowa technologii obronnych jest zdolna zaprojektować od podstaw satelitę mogącego wspierać obronę narodową.
Redwire, które Europejska Agencja Kosmiczna angażowała już jako głównego wykonawcę satelitów Proba, połączyło przy tym kontrakcie siły z walońskim start-upem. Firma ta wkrótce ma dysponować bardzo dużą fabryką w Charleroi, a obecnie posiada już zakład w Stanach Zjednoczonych.
Aerospacelab coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność wśród największych graczy sektora. Firma została właśnie wybrana, obok Airbus Defence and Space, Thales Alenia Space i OHB, jako producent satelitów dla nowej europejskiej konstelacji bezpiecznej łączności Iris², która ma konkurować ze Starlinkiem i Amazon Leo. Aerospacelab powstał pierwotnie w oparciu o rozwój satelitów rozpoznawczych przeznaczonych do obserwacji cywilnej i wojskowej.
Spacebel poszerza działalność
Spacebel, od początku specjalizująca się w oprogramowaniu pokładowym oraz segmencie naziemnym, nie ukrywa już ambicji rozszerzenia działalności. W czerwcu spółka podpisała kontrakt na dostarczenie Demokratycznej Republice Konga satelity obserwacji Ziemi wyposażonego w instrument optyki hiperspektralnej, czyli technologię umożliwiającą odwzorowanie obrazu w bardzo wielu pasmach.
Obronność należy również do nowych priorytetów firmy z Liège, która wcześniej uczestniczyła już we francuskim programie CSO. Spacebel jest także akcjonariuszem niemieckiej spółki Constellr, która na początku 2026 r. zakończyła rundę finansowania o wartości 37 milionów euro. Środki mają umożliwić podniesienie satelitów detekcyjnych tej firmy do poziomu wojskowego. Belgijska spółka weszła do kapitału niemieckiego start-upu przy okazji przejęcia w 2022 r. przez Constellr firmy ScanWorld, będącej spin-outem Spacebel.
Wciąż wiele niewiadomych
Nadal nie wiadomo, jakiego dokładnie poziomu zaawansowania i precyzji będzie wymagał system, ponieważ informacje te pozostają ściśle chronione. W niedawnym dokumencie przygotowanym przez Królewski Wyższy Instytut Obrony w ramach strategii dotyczącej obronności, przemysłu i badań nad zastosowaniami kosmicznymi wskazano, że GALO ma integrować zaawansowane technologie wieloczujnikowe: nadzór radiowy (RF), elektrooptyczny (EO), radar z syntetyczną aperturą (SAR), a potencjalnie również rozwiązania multispektralne, hiperspektralne lub podczerwone.
Według części specjalistów wszystkie pozyskiwane w ten sposób dane będzie można wykorzystywać na potrzeby nowych systemów uzbrojenia wchodzących do służby w belgijskiej armii, takich jak myśliwce F-35, drony MQ-9B SkyGuardian, nowe niszczyciele min oraz pojazdy lądowe z programu CaMo. Oznaczałoby to istotną zmianę sposobu działania belgijskich sił zbrojnych.
Jak zauważa inny ekspert, program jest bardzo ambitny, szczególnie przy zakładanym harmonogramie, a jednym z największych wyzwań dla wojska i przemysłu może okazać się zarządzanie ogromną ilością danych. Jego zdaniem docelowe koszty programu mogą wielokrotnie przekroczyć początkowo planowane nakłady, ponieważ konieczne będzie zatrudnienie setek specjalistów zajmujących się obrazowaniem, analizą danych i bezpieczną łącznością. Dodatkowo satelity mogą wymagać wymiany już po kilku latach.