Kierowcy uwięzieni na parkingu przy dworcu w Leuven – fałszywy alarm pożarowy zablokował wyjazdy
Użytkownicy parkingu P1 Parking Station przy dworcu w Leuven przez pewien czas nie mogli w miniony weekend wyjechać z obiektu – informuje VRT. W wyniku błędu popełnionego przez podwykonawcę...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Użytkownicy parkingu P1 Parking Station przy dworcu w Leuven przez pewien czas nie mogli w miniony weekend wyjechać z obiektu – informuje VRT. W wyniku błędu popełnionego przez podwykonawcę uruchomił się alarm pożarowy, który automatycznie aktywował system zabezpieczeń, w tym drzwi przeciwpożarowe. Problem udało się usunąć po nieco ponad godzinie.
Jeden z pasażerów dojeżdżających do pracy napisał w niedzielę w mediach społecznościowych, że użytkownicy zostali uwięzieni na parkingu przy włączonym alarmie i zamkniętych wyjazdach. Według niego nie było również możliwości skontaktowania się z osobą, która mogłaby usunąć usterkę. Określił sytuację jako oburzającą i przekazał, że zdaniem obecnych na miejscu osób podobne problemy występują niemal co tydzień. Inny użytkownik Facebooka zaznaczył, że jest to znane zjawisko, pojawiające się za każdym razem po uruchomieniu alarmu przeciwpożarowego.
Tak było również w niedzielę, tym razem w związku z pracami wykonywanymi na parkingu przez podwykonawcę. „Następnie automatycznie uruchamiają się środki bezpieczeństwa, w tym zamknięcie części drzwi i opuszczenie kurtyn przeciwpożarowych” – wyjaśnia rzeczniczka SNCB/NMBS Britt Monten. „Instalacja musi później zostać zresetowana przez naszego zewnętrznego partnera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, firmę G4S, a niektóre drzwi trzeba otworzyć ręcznie” – dodaje.
Przewoźnik mówi o sytuacji wyjątkowej
Cała procedura trwała ostatecznie ponad godzinę. W tym czasie samochody nie mogły ani wjeżdżać na parking, ani go opuszczać. Osoby znajdujące się w obiekcie mogły jednak przez cały czas wyjść pieszo, korzystając z wyjścia ewakuacyjnego.
„Nie wiadomo dokładnie, ilu osób dotyczyła niedzielna sytuacja” – mówi Monten, określając ją jako wyjątkową. „Gdyby coś podobnego wydarzyło się ponownie, prosimy wszystkich o spokojne pozostawienie samochodu i opuszczenie parkingu. Naszych partnerów wzywamy natomiast do możliwie najszybszego rozwiązywania takich sytuacji” – podkreśla rzeczniczka.