Unia Europejska przygotowuje plan wzmocnienia granic po wydarzeniach w Ceucie – Belgia wśród 22 państw żądających pilnych działań
Niecały tydzień po masowej próbie przedostania się migrantów do hiszpańskiej Ceuty, powstrzymanej przez służby Hiszpanii i Maroka, ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej spotykają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Niecały tydzień po masowej próbie przedostania się migrantów do hiszpańskiej Ceuty, powstrzymanej przez służby Hiszpanii i Maroka, ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej spotykają się we wtorek na nadzwyczajnej wideokonferencji. Posiedzenie zwołane w środku wakacji odbędzie się na wniosek 22 państw członkowskich, w tym Belgii. Oczekują one, że Unia zdecydowanie zareaguje na obrazy dziesiątek tysięcy Marokańczyków próbujących wpław przekroczyć granicę hiszpańskiej eksklawy. Rządy zamierzają zarazem wykorzystać tę sytuację do zaostrzenia wspólnej polityki migracyjnej.
Spis treści
We wspólnym liście sygnatariusze zaznaczyli, że Europa nie może dopuścić do powstania przekonania, iż masowe i nielegalne przekraczanie granic może ostatecznie prowadzić do uzyskania legalnego pobytu. W praktyce niemal wszystkie osoby uczestniczące w próbie przedostania się do Ceuty zostały odesłane na terytorium Maroka. Dla około stu osób zakończyła się ona śmiercią.
Pierwszy krok w stronę wspólnego planu
W liście skierowanym w poniedziałek do premiera Hiszpanii przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła, że władze hiszpańskie i marokańskie skutecznie poradziły sobie z sytuacją. Jednocześnie uznała, że wydarzenia w Ceucie pokazują potrzebę dalszego wzmacniania granic w najbardziej narażonych miejscach. Szefowa Komisji wskazała również na możliwość zwiększenia unijnego wsparcia technicznego i finansowego dla Maroka.
Rzecznik unijnej egzekutywy wyjaśnił, że przewodnicząca zamierza położyć nacisk na zapobieganie nieregularnej migracji poprzez ściślejszą współpracę z partnerami Unii oraz tworzenie możliwości gospodarczych w krajach pochodzenia. Podczas wtorkowego spotkania omawiane ma być także dalsze wzmacnianie granic zewnętrznych, między innymi za pomocą barier fizycznych, systemów wczesnego ostrzegania, rozbijania siatek przemytniczych i skuteczniejszego organizowania powrotów. Według tego samego źródła kryzysowe posiedzenie będzie pierwszym etapem uzgadniania wspólnego planu, który powinien zostać przedstawiony szefom rządów podczas najbliższego szczytu Rady Europejskiej w październiku.
Krytyka wymierzona w Madryt
Choć oficjalnym celem posiedzenia jest okazanie jedności i europejskiej solidarności z Hiszpanią, od początku sprawa ma również wyraźny wymiar polityczny. Premier Włoch Giorgia Meloni, reprezentująca skrajną prawicę, oskarżyła Hiszpanię o sprzyjanie handlowi ludźmi poprzez prowadzenie polityki zbiorowej regularyzacji pobytu.
Wtorkowa wideokonferencja stała się kolejną okazją do krytyki Pedro Sáncheza, socjaldemokratycznego premiera w Europie zdominowanej przez prawicę. Jeszcze w poniedziałek federalna minister ds. azylu Anneleen Van Bossuyt z N-VA, reprezentująca Belgię podczas nadzwyczajnego spotkania, oświadczyła, że tego rodzaju polityka może wywoływać efekt zachęty oraz że nielegalnego pobytu nie należy nagradzać.
Nie wykazano jednak związku przyczynowego między hiszpańską kampanią regularyzacji statusu pół miliona pracowników spoza Europy a nagłym napływem osób do Ceuty. Program polega na przyznaniu odnawialnego dokumentu pobytowego ważnego przez rok i dotyczy wyłącznie osób, które już znajdowały się na terytorium Hiszpanii. Procedurę zamknięto pod koniec czerwca, a korzystały z niej przede wszystkim osoby pochodzące z Ameryki Łacińskiej.
Niejasne przyczyny i podejrzenie instrumentalizacji
Przyczyny masowego napływu do Ceuty nadal nie są jasne. Z analizy hiszpańskich służb wywiadowczych wynika, że bezpośrednim impulsem mogła być plotka rozpowszechniana w mediach społecznościowych. Głosiła ona, że po orzeczeniu hiszpańskiego Sądu Najwyższego migrantów docierających wpław do Ceuty i Melilli nie można wydalać w trybie uproszczonym. Według tej samej analizy, przytoczonej przez dziennik El País, akcja nie została zaplanowana przez władze Maroka, jednak miały one ją ułatwić poprzez wycofanie nadzoru na marokańskiej granicy.
Rozluźnienie kontroli mogło mieć związek ze świętem Tronu, przypadającym w czwartek. Z tej okazji król Mohammed VI odwiedził region, co wymagało zaangażowania części sił bezpieczeństwa. Podejrzenie celowego wykorzystania migracji nadal jednak pozostaje aktualne. Podobne, choć mniej masowe wydarzenia miały miejsce w Ceucie już w 2021 r., w okresie napięć geopolitycznych między Hiszpanią a Marokiem dotyczących statusu Sahary Zachodniej. Sytuacja ponownie pokazała, że Unia Europejska, wyjątkowo wrażliwa politycznie na kwestie migracyjne, pozostaje podatna na próby wykorzystywania migracji przez państwa i organizacje spoza Wspólnoty. W ostatnich latach takich działań przybywało.
Hiszpania nie jest wyjątkiem
Mimo braku dowodów na bezpośredni związek między oboma wydarzeniami sytuacja w Ceucie stała się dla części europejskich polityków kolejnym pretekstem do krytykowania polityki regularyzacji prowadzonej przez rząd Pedro Sáncheza.
W kwietniu hiszpański premier zapowiedział nadzwyczajną regularyzację statusu osób, które 1 stycznia przebywały w Hiszpanii od co najmniej pięciu miesięcy. Program przewidywał przyznanie im rocznego pozwolenia na pracę. Decyzję uzasadniono koniecznością zagwarantowania praw tym osobom, zapewnienia większej pewności prawnej całemu systemowi oraz uznania sytuacji blisko pół miliona ludzi, którzy już uczestniczą w hiszpańskim życiu gospodarczym. Procedura zakończyła się w czerwcu.
Hiszpania nie jest jedynym państwem, które w ostatnich latach zdecydowało się na podobne rozwiązanie. Pod koniec 2023 r. Grecja umożliwiła uzyskanie pozwoleń na pracę około 30 000 pracownikom z państw trzecich, którzy byli zatrudnieni w kraju nielegalnie. Celem było zaspokojenie potrzeb rynku pracy oraz odpowiedź na rosnącą konkurencję między europejskimi państwami o pracowników rolnych i osoby o niskich kwalifikacjach.
Również włoski rząd Giorgii Meloni, który oskarżył Madryt o napędzanie handlu ludźmi, sam prowadzi politykę migracji zarobkowej na dużą skalę. Przyjęty przez niego plan legalnych przepływów migracyjnych zakłada przyjęcie 560 000 zagranicznych pracowników w ciągu czterech lat. Rozwiązanie ma odpowiadać na niedobory siły roboczej, a w praktyce ułatwia również legalizację pobytu cudzoziemców bez dokumentów, którzy już przebywają we Włoszech.
Na ile hiszpański model regularyzacji rzeczywiście stanowi problem dla Unii Europejskiej? W poniedziałek po południu, dzień przed nadzwyczajną wideokonferencją ministrów spraw wewnętrznych, grunt pod rozmowy przygotowywali ambasadorowie państw członkowskich w Brukseli. Według unijnego źródła żaden kraj nie zgłosił tej kwestii jako problematycznej.