Rekordowa liczba zaginięć na belgijskim wybrzeżu – w lipcu ratownicy szukali 466 osób, głównie dzieci
Ratownicy na belgijskim wybrzeżu otrzymali w lipcu 466 zgłoszeń dotyczących osób zaginionych – poinformowała w poniedziałek międzygminna służba ratownictwa wybrzeża Flandrii Zachodniej IKWV. To...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ratownicy na belgijskim wybrzeżu otrzymali w lipcu 466 zgłoszeń dotyczących osób zaginionych – poinformowała w poniedziałek międzygminna służba ratownictwa wybrzeża Flandrii Zachodniej IKWV. To znacznie więcej niż rok wcześniej, gdy odnotowano 206 takich przypadków. Według służb przyczyną były wyjątkowo dobre warunki pogodowe w pierwszym miesiącu wakacji, które przyciągnęły nad morze wielu wypoczywających.
Przede wszystkim dzieci
Spośród 466 zaginionych osób zdecydowaną większość stanowiły dzieci. Aż 377 z nich nie ukończyło 12 lat. Zgłoszenia dotyczyły również 42 nastolatków i 20 dorosłych, natomiast w przypadku 27 osób nie udało się ustalić wieku. Zdecydowaną większość spraw, bo 84 procent, wyjaśniono w czasie krótszym niż pół godziny.
Około 316 osób zostało zgłoszonych jako zaginione przez rodziców lub opiekunów. Kolejnych 150 dzieci trafiło pod opiekę ratowników, ponieważ same nie potrafiły odnaleźć swoich rodziców.
„Naprawdę chcemy podkreślić wspólną odpowiedzialność osób korzystających z plaży” – mówi przewodniczący IKWV Wim Demeester. „Rodzice i opiekunowie muszą uważnie pilnować dzieci i towarzyszyć im aż do wody. Głównym zadaniem ratowników jest czuwanie nad osobami pływającymi i uprawiającymi sporty wodne”.
Zalecenia na kolejne dni
Ponieważ dobra pogoda ma się utrzymać, ratownicy ponownie przypominają o kilku praktycznych zasadach. Zalecają zakładanie dzieciom bezpłatnych opasek z imieniem i numerem telefonu opiekuna, robienie dziecku zdjęcia po przyjściu na plażę oraz wspólne wybranie charakterystycznego punktu orientacyjnego. Radzą również, aby pokazać dzieciom ratowników i pozostawać w ich pobliżu.
W lipcu ratownicy znacznie częściej niż zwykle musieli także pomagać osobom mającym trudności w wodzie. „Wielu kąpiących się zostało zaskoczonych przez silną falę i mocne prądy, ponieważ nie potrafili dobrze pływać” – wyjaśnia Wim Demeester. „Warunki często były niebezpieczne”.
Służby przypominają, że duża odpowiedzialność spoczywa również na samych kąpiących się, a podstawą bezpieczeństwa jest realistyczna ocena własnych umiejętności pływackich. Osoby, które nie potrafią pływać lub pływają słabo, nie powinny wchodzić do wody głębiej niż do wysokości bioder. Powinny także pozostawać blisko brzegu, aby nie zostać zaskoczone przez przypływ.
Oblężone punkty pierwszej pomocy
Duże obciążenie odnotowano również w punktach pierwszej pomocy, do których zgłaszały się osoby zarówno z drobnymi, jak i poważniejszymi urazami. Łącznie pomoc otrzymały tam 4 564 osoby. Najczęściej chodziło o skaleczenia, otarcia i drzazgi. Około stu kąpiących się zostało ukłutych przez ostrosze, a 255 osób poparzyły meduzy.
„Nawet w poważniejszych przypadkach, takich jak złamania, udary cieplne, napady padaczkowe czy reanimacje, poszkodowani mogli otrzymać niezbędną pierwszą pomoc w punktach ratowniczych i od ratowników, zanim dotarł lekarz albo służby ratunkowe” – wyjaśnia Wim Demeester.