Lotnisko w Charleroi zamknie się na 11 tygodni – w 2028 r. znikną połączenia z 50 innymi kierunkami
Port lotniczy Brussels South Charleroi Airport całkowicie wstrzyma działalność na 11 tygodni w drugiej połowie 2028 r. Powodem będzie gruntowna przebudowa jedynego pasa startowego – informuje...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Port lotniczy Brussels South Charleroi Airport całkowicie wstrzyma działalność na 11 tygodni w drugiej połowie 2028 r. Powodem będzie gruntowna przebudowa jedynego pasa startowego – informuje portal The Brussels Times. Bezprecedensowe zamknięcie utrudni podróże setkom tysięcy pasażerów, zwłaszcza że do kilkudziesięciu kierunków obsługiwanych z Charleroi nie można dolecieć bezpośrednio z żadnego innego belgijskiego lotniska.
Spis treści
Pas startowy po 25 latach eksploatacji
Druga połowa 2028 r. przyniesie jedno z największych utrudnień w historii portu w Charleroi. Lotnisko zawiesi wszystkie operacje na 11 tygodni, a w tym czasie jego jedyny pas startowy zostanie całkowicie przebudowany po osiągnięciu szacowanego 25-letniego okresu użytkowania.
Zarządzająca lotniskiem spółka Walloon Airports zamierza wykorzystać przerwę również do przeprowadzenia kilku innych modernizacji infrastruktury. Prace mają odbywać się równolegle, aby skrócić łączny czas utrudnień. Władze portu podkreślają, że przygotowania trwają od kilku lat. Związki zawodowe wyrażają jednak obawy o konsekwencje dla pracowników oraz o to, czy po ponownym otwarciu wszystkie trasy wrócą do siatki połączeń.
Około 50 kierunków niedostępnych z innych portów
Skutki zamknięcia lotniska będą odczuwalne znacznie dalej niż w samym regionie Charleroi. Port obsługuje ponad 100 kierunków, z których około 50 nie jest dostępnych z żadnego innego belgijskiego lotniska, w tym z Brussels Airport.
Dotyczy to przede wszystkim mniejszych miast obsługiwanych głównie przez tanie linie lotnicze. Wśród nich są włoskie Brindisi, Pescara, Alghero i Triest, marokańska Essaouira, litewskie Kowno, polski Wrocław oraz Banja Luka w Bośni i Hercegowinie. Pasażerowie podróżujący na tych trasach będą prawdopodobnie musieli korzystać z zagranicznych lotnisk, na przykład w Lille, Eindhoven lub Luksemburgu, albo wybierać połączenia z przesiadką w innym europejskim porcie.
Inaczej będzie w przypadku najpopularniejszych kierunków wypoczynkowych. Barcelona, Lizbona, Rzym, Porto, Madryt i Budapeszt pozostaną dostępne z Brussels Airport. W okresie zamknięcia portu w Charleroi popyt na te połączenia może jednak wzrosnąć, ponieważ pasażerowie będą szukać alternatywnych lotów.
Wyższe ceny biletów i koszty dojazdu
Przerwa w działalności lotniska wpłynie również na koszty podróży. Na trasach obsługiwanych zarówno z Charleroi, jak i z Brussels Airport ceny biletów z Charleroi są zazwyczaj niższe, głównie ze względu na silną obecność tanich przewoźników, takich jak Ryanair i Wizz Air.
Porównanie cen z obu portów w regionie Brukseli pokazuje, że różnice bywają znaczne, szczególnie na trasach obsługiwanych przez linie niskokosztowe. Przy rezerwacji z kilkutygodniowym wyprzedzeniem bilety w obie strony do Barcelony, Porto czy Rzymu można znaleźć w Charleroi za kilkadziesiąt euro. Te same kierunki z Brussels Airport częściej kosztują ponad 100 euro, zwłaszcza gdy połączenie obsługuje przewoźnik oferujący pełen zakres usług. Ostateczna różnica zależy jednak od terminu podróży, wybranej linii oraz usług zawartych w cenie biletu.
Niższe ceny lotów z Charleroi trzeba jednocześnie zestawić z kosztami dojazdu. Brussels Airport ma bezpośrednie połączenie kolejowe, natomiast dotarcie do portu w Charleroi zazwyczaj wymaga dodatkowej podróży autobusem lub transferem. Dla pasażerów wyruszających z Brukseli oznacza to około 40 euro dodatkowych kosztów przy podróży w obie strony.
Dla wielu osób podróżujących z Belgii czasowe zamknięcie lotniska w Charleroi będzie więc oznaczać nie tylko zmianę portu wylotu. W wielu przypadkach przełoży się również na mniejszą liczbę bezpośrednich połączeń i wyższe koszty wakacji. Dla pasażerów innych narodowości może to także oznaczać droższy powrót do domu z jednego z kierunków objętych zmianami.