Włamał się do domu, by zjeść chipsy i odgrzać obiad – osiem miesięcy więzienia
Sąd karny w Brugii skazał 45-letniego mieszkańca Roeselare na osiem miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za włamanie do cudzego domu. Mężczyzna jadł tam chipsy i czekoladowe wafelki, czekając,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd karny w Brugii skazał 45-letniego mieszkańca Roeselare na osiem miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za włamanie do cudzego domu. Mężczyzna jadł tam chipsy i czekoladowe wafelki, czekając, aż odgrzeje się przygotowany przez niego posiłek. Jak informuje agencja Belga, skazany musi również zapłacić 500 euro grzywny.
Spis treści
Nocne odgłosy w domu w Ardooie
Do zdarzenia doszło w nocy 5 maja. Mieszkaniec Ardooie we Flandrii Zachodniej zadzwonił na policję ze swojej sypialni po tym, jak usłyszał w domu nietypowe odgłosy.
Funkcjonariusze zastali na miejscu Woutera V., mężczyznę po czterdziestce, który jadł należące do właściciela domu chipsy. Wcześniej zdążył już zjeść kilka wafelków Leo, a w tym samym czasie odgrzewał sobie danie.
„Zrobił z tego zwyczaj”
Początkowo mężczyzna zaprzeczał stawianym mu zarzutom. Później przyznał jednak przed sędzią śledczym, że nie miał dokąd pójść, było mu zimno i był głodny.
„W pewnym sensie można to zrozumieć, ale wygląda na to, że pan zrobił z tego zwyczaj” – zauważyła prokurator. Oskarżony ma bowiem na koncie około dwudziestu wcześniejszych wyroków.
Biorąc pod uwagę te okoliczności, prokuratura domagała się dla niego roku bezwzględnego pozbawienia wolności.
Obrona wskazywała na uzależnienie
Obrońca przekonywał, że jego klient nie działał w złej wierze, lecz zmaga się z uzależnieniem od narkotyków. Adwokat wnosił o wymierzenie kary pracy społecznej.
Jak dodał, mężczyzna może obecnie mieszkać u swojej matki, oczekując na zakończenie remontu własnego mieszkania.