Wyprzedaże tracą na znaczeniu w Belgii – handlowcy domagają się zmiany przepisów
Kolejki przed sklepami i tłumy klientów przeglądających przeceniony towar coraz częściej należą do przeszłości. Tuż przed zakończeniem letnich wyprzedaży organizacja przedsiębiorców UCM oceniła, że...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Kolejki przed sklepami i tłumy klientów przeglądających przeceniony towar coraz częściej należą do przeszłości. Tuż przed zakończeniem letnich wyprzedaży organizacja przedsiębiorców UCM oceniła, że nie są one już okresem, na który konsumenci czekają ze szczególnym zainteresowaniem. Przyczyn jest kilka: osłabienie siły nabywczej, pogoda, rozwój handlu internetowego oraz rosnąca liczba promocji dostępnych przez cały rok. Dyskusja nie dotyczy już wyłącznie wyników sprzedaży, ale również sensu utrzymywania wyprzedaży w ich obecnej formie.
Spis treści
Klienci nie czekają już na 1 lipca
Jeszcze kilka lat temu konsumenci odkładali zakup odzieży zauważonej na wystawie do 1 lipca lub 2 stycznia. Obecnie ich zachowania wyglądają zupełnie inaczej. Kupujący są mniej skłonni do czekania, a młodsze pokolenia dorastają w otoczeniu ciągłych przecen. W rezultacie coraz słabiej odczuwają różnicę między okresem wyprzedaży a zwykłą sprzedażą po pełnej cenie.
„Szacuje się, że 35 procent rocznej sprzedaży w sektorze mody odbywa się w ramach promocji” – podkreśla Pierre-Alexandre Billiet, dyrektor generalny firmy Gondola.
Bilans sezonu i głosy o uproszczeniu przepisów
Mimo zachodzących zmian handlowcy nadal uznają wyprzedaże za przydatne narzędzie. Federacje branżowe przedstawiają jednak niejednoznaczny bilans tegorocznego sezonu letniego. UCM informuje o niewielkiej poprawie w porównaniu z ubiegłym rokiem oraz o większej liczbie odwiedzających. SNI również odnotowuje obecność klientów, zaznaczając jednak, że przeznaczają oni na zakupy mniejsze kwoty.
Według ekonomisty Étienne’a de Callataÿ ekonomiczna zasada wyprzedaży pozostaje aktualna. „Wyprzedaże pozwalają sprzedawać drogo tym, którzy tego chcą, i tanio pozostałym, wciąż na tym zarabiając” – zauważa.
Ekonomista uważa jednocześnie, że obowiązujące ramy prawne powinny zostać uproszczone. Jego zdaniem handlowcy powinni mieć możliwość organizowania promocji w terminach najlepiej odpowiadających specyfice ich działalności, ponieważ potrzeby centrum ogrodniczego różnią się od potrzeb sklepu z gotową odzieżą.
Nierówne warunki konkurencji
Pierre-Alexandre Billiet również uważa, że przepisy należy dostosować do obecnych realiów rynku. Zwraca jednak szczególną uwagę na nierówne warunki konkurencji. Belgijskie sklepy podlegają ścisłym regulacjom, podczas gdy platformy takie jak Shein czy Temu działają ze znacznie większą swobodą. Billiet postuluje między innymi, aby tego rodzaju podmioty ponosiły odpowiedzialność prawną za oferowane produkty.
Sytuacja ma wyraźnie paradoksalny charakter. W Belgii wyprzedaże są jedynym okresem, w którym handlowiec może sprzedawać towary ze stratą, aby pozbyć się zapasów i zdobyć środki na kolejny sezon. Jednocześnie konsumenci przez cały rok mogą korzystać z rabatów oferowanych przez zagraniczne platformy internetowe.
Ostatnia linia obrony małych sklepów
„Wyprzedaże to ostatni oręż małych sklepów w walce z konkurencją dużych graczy” – podsumowuje Pierre-Alexandre Billiet. Podobne stanowisko zajmuje SNI, według którego ustawowo wyznaczony okres wyprzedaży nadal stanowi ochronę dla osób prowadzących własną działalność przed stałymi promocjami organizowanymi przez duże przedsiębiorstwa belgijskie i zagraniczne.
Organizacja z niepokojem przyjęła również niedawną opinię Rady Stanu, zgodnie z którą ogólny zakaz używania słowa „wyprzedaże” poza oficjalnie wyznaczonymi terminami jest sprzeczny z prawem europejskim. Zdaniem SNI taka zmiana mogłaby jeszcze bardziej przyspieszyć proces utraty wyjątkowego charakteru wyprzedaży.
Nowe sposoby przyciągania klientów
W oczekiwaniu na ewentualne zmiany przepisów handlowcy poszukują innych sposobów zachęcania konsumentów do zakupów. Według UCM wielu z nich coraz większy nacisk kładzie na doradztwo, dodatkowe usługi, doświadczenie zakupowe w sklepie oraz aktywność w mediach społecznościowych. Takie działania stały się niezbędne na rynku, na którym same obniżki cen nie wystarczają już, aby przyciągnąć uwagę klientów.